Juzia, teraz najbardziej myślę o moim warzywniku. Chciałabym, żeby był piękny w tym sezonie i dał wiele radości. Może się uda. Start był mocno pod górkę.
Jakieś cuda się w tym sezonie dzieją, bo szpinak ledwie rozwinął liście, to już zaczął tworzyć pędy kwiatowe. Pewnie przez tę suszę.
Dzięki, nie rozpisuję się, może później. Dzielę czas, na ogród zawsze go brakuje,a ponieważ robię reorganizacje,więc zbieram narazie zdjęcia portretowe roślin, szczególnie teraz gdy wszystko rozkwita.
Planuję jeszcze jakieś drzewa i krzewy, ale narazie mam chaos w głowie. Ciągle przesadzam rośliny z miejsca na miejsce, rozkopane wszędzie i nic nie skończone.
Zakwitła mi czerwona róża, którą kupiłam dwa lata temu i dwie zimy spędziła w doniczce. Jakoś mi się przestała podobać, no ale skoro tyle przeżyła, to w końcu ją posadziłam. Jest wściekle czerwona i nawet ładna. Nazywa się rosa robusta.
Zakwitła moja szalona biała róża na leśnej rabacie. Całe to miejsce było nią zarośnięte, na wiosnę prawie wszystko wykarczowałam, zostawiłam tylko w trzech miejscach.
Fajnie że go masz, ale zapoluj na tego Phillipe Violet, ma bardziej zdecydowany kolor. U mnie w seslerii taki delikatny. Jest też niższy niż bodziszek wspaniały. Planuję z niego cały szpaler, ciekawe czy doczekam. Najdłużej trwa zrobienie z 2 kępek 5, a potem już leci
Kurde żadne pocieszenie, że u kogoś też średnio fajnie, ale choć wiem, że niekoniecznie jest z nimi kiepsko ze względu na moją ułomność
Ja ostatnio zakochana jestem w drobniutkich Abigail Adams i Volek Syrolm. Tą pierwszą chyba też masz? Moja siedzi w donicy i w tej donicy przeżyła zimę i ładnie się zebrała.