Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Ogródek Iwony 20:49, 16 wrz 2015


Dołączył: 28 mar 2014
Posty: 1337
Do góry
Iwonko, to ja podpytam w sprawie kompostownika.
Dziś robiłam porządki w warzywniku i znalazłam sporo różnych gąsienic, które zresztą mocno pouszkadzały liście warzyw. I tak się zastanawiam czy jakbym miała kompostownik to takie liście z robalami moge tam wrzucić ? Czy zrobie sobie tylko rozmnażalnik robali ? Dziś wszystko wyleciało do worków na odpady zielone - 7 worów zapełniłam, i az trochę żal, ale też strach coby nie narobic sobie "bałaganu" takim kompostem.
Ogródek Iwony 20:15, 16 wrz 2015


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
frezja napisał(a)


To u Ciebie kompostownik dwukomorowy..ja kupiłam taką "jedynkę" i dużo więcej z nim pracy.Wczoraj wszystko świeże musiałam wyrzucić na zewnątrz aby dostać się do przerobionego..ale i tak mam 3 taczki,co bardzo cieszy.Taką akcję będę wykonywała raz w roku.Polewanie gnojówką to dobry pomysł.

Ewa, specjalnie dla ciebie zrobiłam fotki mojego zakątka kompostowego.
Najpierw miałam taki - teraz pozostał jako przechowalnia, czyli kompostownik nr 1, dziś zapełniłam go darnią do końca Niewygodny przy opróżnianiu, wycięliśmy do wybierania z dołu przęsło.

Z takim męczyłam się rok temu, jak wpadłam na pomysł kompostowania odpadów.
Wiosną wymyśliłam, że nie potrzebujemy skrzyni na ziemniaki, uprosiłam Zbyszka, aby odciął dno. Trochę go przerobił, by z przodu można było odkręcić przednią ściankę i wybrać wszystko z boku. Potem dorobił mi trzeci, większy, czyli kompostownik nr. 3.

Z tej wybieram obecnie kompost:

Ta będzie przerzucona niebawem i przełożymy obornikiem i gnojówką.
Sporo już osiadła. Znaczy, materiał się powoli przerabia. Trzeba dbać, by wilgoć trzymać w komorze.

Wiosną obornik zalaliśmy wodą i tym przelewamy kompost.

Przerzucenie kompostu daje bardzo dobre efekty.
Szybciej przerabia, tylko przy wybieraniu kompostu dżdżownice "Magdy" przekładam do następnej komory.
Ogródek Iwony 14:11, 16 wrz 2015


Dołączył: 01 kwi 2014
Posty: 11313
Do góry
Iwk4 napisał(a)

Sporo kompostu już zużyłam. Za chwilkę mi się skończy jedna komora. Będę musiała przerzucić z drugiej. Wtedy dodaję warstwami przerobiony obornik i polewam gnojówką.

Ten kompost, co kupowałaś pewnie był przesiany. Na trawnik musiałby mieć drobniejszą strukturę. Na rabaty nie przesiewałam, ale i tak uważnym trzeba być, bo zdarzają się w kompoście larwy chrząszcza. Wszystkie muszę wybrać. Nie chciałabym mieć pogryzionych korzonków roślin.


To u Ciebie kompostownik dwukomorowy..ja kupiłam taką "jedynkę" i dużo więcej z nim pracy.Wczoraj wszystko świeże musiałam wyrzucić na zewnątrz aby dostać się do przerobionego..ale i tak mam 3 taczki,co bardzo cieszy.Taką akcję będę wykonywała raz w roku.Polewanie gnojówką to dobry pomysł.
Typografia ogrodu 12:10, 16 wrz 2015


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
Margo napisał(a)


A czy w ramach c.d. testów nowego telefonu mogłabys zrobic fotki tego kompostownika ? Też chcemy zrobić kompostownik, a mamy palety do wykorzystania, więc chętnie zobaczyłabym jak Twój wygląda
Portet świetny, muszę poprosic moją czterolatkę by narysowała mamusię . Dzieci maja ciekawe spojrzenie na świat i ludzi, warto wykorzystać tą chwilę i nacieszyć się takimi malowidłami

Ale telefon nie potrafi sprawic by cos bylo ladniejsze nie z jest a to bardzo niewidokowe miejsce.ale czego sie nie robi... tylko uwaga drastyczne brazki i to w trakcie pracy. na Twoj portret czekam


Typografia ogrodu 10:26, 16 wrz 2015


Dołączył: 28 mar 2014
Posty: 1337
Do góry
nawigatorka napisał(a)
Wlasnie przesialam a M rozwiozl kilkanascie taczek kompostu. Miala bym szybka lekka robota a wyszlo jak zawsze... ale skonczone.

Mamy dwa kompostowniki na odpady kuchenne.darn i chwasty idą gdzie indziej. Kazdy zbudowany z palet (kazda sciana to paleta). zazwyczaj jesienia jeden jest pełen i kompostuje sie do nastepnej jesieni.zatem material w takim komposcie ma rok lub dwa (to co na dnie). Drugi kompostownik jest od jesieni pusty i na nowo napełniany.

Jedni nazywaja to zlotem ale takie przesiewanie to gu...na robota





A czy w ramach c.d. testów nowego telefonu mogłabys zrobic fotki tego kompostownika ? Też chcemy zrobić kompostownik, a mamy palety do wykorzystania, więc chętnie zobaczyłabym jak Twój wygląda
Portet świetny, muszę poprosic moją czterolatkę by narysowała mamusię . Dzieci maja ciekawe spojrzenie na świat i ludzi, warto wykorzystać tą chwilę i nacieszyć się takimi malowidłami
Typografia ogrodu 19:53, 15 wrz 2015


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
Wlasnie przesialam a M rozwiozl kilkanascie taczek kompostu. Miala bym szybka lekka robota a wyszlo jak zawsze... ale skonczone.

Mamy dwa kompostowniki na odpady kuchenne.darn i chwasty idą gdzie indziej. Kazdy zbudowany z palet (kazda sciana to paleta). zazwyczaj jesienia jeden jest pełen i kompostuje sie do nastepnej jesieni.zatem material w takim komposcie ma rok lub dwa (to co na dnie). Drugi kompostownik jest od jesieni pusty i na nowo napełniany.

Jedni nazywaja to zlotem ale takie przesiewanie to gu...na robota



Ogród z koniczynką 19:04, 13 wrz 2015


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 11297
Do góry
Mój skalny "kawAłek tortu" budził się do życia z wiosną

natomiast tuje - wszystkie zmarzły - 50 sztuk. Płakałam jak je paliłam

kompostownik zbudował eMuś

a kwiatkom było wesoło


Ogródek Hanusi - kolejny sezon 23:08, 12 wrz 2015


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Spotkanie z Jolą w sierpniową niedzielę będę wspominać bardzo, bardzo!
A poza tym, lato mi minęło nie wiedzieć kiedy, i chociaż jeszcze ostatnie plony z ogródka zbieram, to nie da się ukryć, że już jesienna pora nadeszła!


Już co nieco na kompostownik się wyłożyło, a co nieco do spiżarni
size=360x480]http://assets1.]
Ogród pewnej ogrodniczki 18:11, 12 wrz 2015


Dołączył: 08 mar 2015
Posty: 950
Do góry
UWAGA - TRAWA!!!!!


Hm....

W radiu mówią "udane, sobotnie popołudnie". A i owszem że udanie. Pizza udana, zielona herbatka udana, pogoda udana i synek całkiem udany. A co do ogrodu to....hmmm... nachodzi mnie pewna refleksja, refleksja ogrodowego laika-amatora. I pisze to ku przestrodze i dla potomnosci.

Miałam dziścia lat, nowy dom, pusty portfel, fajnego mężA, kilka kilogramów nadwagi i 10 arów ogrodu... no i byłam fanką DŻEMU.

I tak to anno domini 2013 roku typowy mieszczuch z obcasami na 12 cm stał sie posiadaczka kilku rzeczonych arów odłogów.

Plan był prosty: thuje i trawa. Dlaczego?? Bo to zielenina BEZPROBLEMOWA!! Wystarczy woda z niebiosów Pana naszego i rośnie samo. O ironio i naiwności!

O ile thuje to cud natury, który nie wymaga wiele, o tyle trawa to CZARNA ROZPACZ!!!
Miało być tak miło, leżaczek i woda minerala a skończyło się na nawozach, kosiarkach, odchwaszczaniu wertykulacji i grabieniu.

Trawa to koszmar i sen nocy letniej Juli zanim popełniła błąd Romea. Trawa to nieustanne kosznie, podlewanie, kłótnie z mężem i kolejne koszenie

Dziewczyny oto moja manifa i mój protest: sadzcie i powiększajce swoje rabaty!!! Kupujecie tulipany, żurawki, hotrensje i co tam jeszcze przyjdzie Wam do głowy, wszystko poza "BEZPROBLEMOWA" trawką!!!!

Trawa Was zajedzie. To mój protest laika i ogrodnika-amatora!! Nie dajcie się zwieść - trawa to nawozy za kilkaset zeta rocznie /zamiast majtek Triumpha/, wertykulacja bynajmniej nie na piekne oczy /a mogła byc Pandora/, kosiara za 700 zeta /torebka Batyckiego/, oczekiwanie na śmieciarzy i wywóz odpadów zielonych /dobre rajty bezszwowe/, kompostownik i jego zapachy / wyjazd na termy z koleżankami/ i tipsy które idą w niepamięć.

Trawa to roślina do Orłów a ja wróbel pospolity jestem.

A jak juz wydacie te stówy / nie na majty Triumpha bynajmniej/ to przyjdzie koleżanka z psiakiem który Wam narobi na trawiszcze owo i nikt nawet nie zauważy. No bo co tam Wasza trawa zieloniutka przy karkówie z grilla, szaszłyku i wineczku czerwonym serwowanym przez 85 kilogramów i 185 cm czystego testosteronu i zarostu z dnia poprzedniego w postaci faceta Waszego.... Ech....
Ogród z koniczynką 22:34, 10 wrz 2015


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 11297
Do góry
Czas na utwardzanie dojścia

Powoli zazieleniło się na naszej "sacharze"

Powstało ognisko

oraz miejsce na kompostownik
Skrawek raju na ziemi... działka na stepie 23:14, 09 wrz 2015


Dołączył: 25 cze 2015
Posty: 618
Do góry
Edytko
mój kompostownik to taki cudak. Powstał przypadkiem, z konieczności umieszczenia gdzieś usuniętej darni. Lubię turki - aksamitki (choć, jak je niektórzy nazywają to śmierdziuszki) dlatego uschnięte kwiatostany wyrzucam z premedytacją na kompost, by ewentualnie się namnożyły. Efekt mnie zadziwił, faktycznie kompost to "złoto" ogrodowe, bo roślinki wyrosły silne i pięknie wybarwione. Przesadziłam je pod domek.
Zastanawiam się,
czy lepiej teraz podsypać rabatki kompostem czy dopiero na wiosnę?
Skrawek raju na ziemi... działka na stepie 22:57, 09 wrz 2015


Dołączył: 25 cze 2015
Posty: 618
Do góry
Edyta10 napisał(a)
Haniu ławeczka w tym miejscu idealnie by pasowała super masz kompostownik, bo z reguły kompostowniki nieciekawie się prezentują
popadało u mnie dziś solidnie nareszcie

Edytko właśnie tam chcę postawić ławeczkę. Wcześniej myślałam on pergoli z ławeczką ale Danusia mi takie powiązanie odradziła. Napisała, że lepsza jest sama ławeczka.
Ławeczka ze plecami będzie miała forsycję (teraz one tam rosną). Jednak zastanawiam się czy to dobry pomysł, bo niektórzy uważają, że tworzenie żywopłotu z forsycji to pomyłka. Nie wiem czy mają rację?
A może wykopać forsycje i posadzić tam pęcherznice?
Po bokach ławeczki może być dereń biały "Elegantissima".
Ogród w skali mikro cz.II 20:23, 08 wrz 2015


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Myslę że ten buk z czasem zajmie całe to miejsce .


Bogdziu
Popełniliśmy mega zasadniczy błąd marnie oczyszczając teren po budowie....jak teraz robiłam tam rewoltę sadząc tam zawijaska bukszpanowego i wyrywając palisadki to wylawiałam jakieś kawałki płyt betonowych na dach..stad ten buk bardzo słabo rośnie..wyciągłam mu teraz na silę przewodnika na górę na patyku , bo on jakby w miejscu stał....a mnie by się chciało jeszcze ciut do góry....
Ale jaśli będzie tak jak piszesz za jakieś ...100 lat ..a pewnie bedzie znacznie szybciej to może ten bluszcz byłby dobry ??? Wiele miejsca nie zajmie , a zasłoni kompostownik na czas kiedy buk zrzuca liście.... Dobrze kombinuję Bogdziu ??
Ogród w skali mikro cz.II 20:14, 08 wrz 2015


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Kasya napisał(a)
Jak ma zasłonić kompostownik to w zimie tez chyba ?
Wiec albo iglaki i tu może być sosenka kompaktowa
Albo kratki/pergola z pnączem ?

Noo właśnie..i przyznam się ,że myślałam o ekranie z cisa kolumnowego hicksi czy tam hilli....jeden z nich rośnie ciut wyższy...chyba hicksii ..
Z pergolą może być taki problem ,że do kompostownika się kompletnie nie dostanę a muszę od góry no i od spodu , choć z jednej strony...

Ale w sumie..o takim rozwiązaniu wcale ńie pomyślałam
Dzięki Kasiu
Ogród w skali mikro cz.II 20:06, 08 wrz 2015


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Jak ma zasłonić kompostownik to w zimie tez chyba ?
Wiec albo iglaki i tu może być sosenka kompaktowa
Albo kratki/pergola z pnączem ?
Ogród w skali mikro cz.II 19:39, 08 wrz 2015


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Anda napisał(a)
Pomyslalam n.p. o Pieris japonica albo Kalmia. Tylko, ze oba potrzebuja ziemi bardziej kwasnej.



Pierisa mam kawałek dalej na rabacie kwaśnolubnej przy tarasie...
Natomiast nie wiem jak kalmia...tam musi być coś , co kompostownik przesłoni .... Pieris zdecydowanie zbyt niski
Tawuła szara griefschaim ( mam nadzieje ,źe nazwy znów nie przekręciłam ) rośnie w gazonie w którym jest osadzony płot..czyli ona tam fizycznie jest
Ogród w skali mikro cz.II 16:44, 08 wrz 2015


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
Muszę Wam napisać ,jak to mnie meczy jedna rabata po prostu spać mi nie daje łażę koło niej jak koło jeża i dumam i dumam problem powstał zupełnie niedawno , bo jeszcze wiosną była tam drewniana palisadka, ,a po jej wyjęciu defekty tej rabaty uwidoczniły się w ekspresowym tempie


Ja jej nawet nie fotografuję , bo to wstyd niemożebny

W rogu stoi kompostownik ( zaznaczony krzyżykiem i nie do ruszenia ) nie do ruszenia również szpaler tujek oraz płot zewnętrzny ..no i linia trawnika też po prawej zawijasek bukszpanowy z bukiem purpurea pendula centralnie a a po lewej swierk glauca globosa..i między tymi roślinami trza coś wymyśić
















Zielonym od linijki - ogród Ivony 14:57, 07 wrz 2015


Dołączył: 21 lip 2013
Posty: 3134
Do góry
To jest "raczej" pewne bo tam jest też bramka z której wychodzę i tam za płotem mam kompostownik i mąż tamtędy na ryby chodzi bo mamy staw niedaleko. Jakoś od kiedy zaczęliśmy budowę to najczęściej tamtędy chodziliśmy.
Mała Eleczka 14:22, 07 wrz 2015


Dołączył: 13 sty 2013
Posty: 4757
Do góry
nicol21 napisał(a)
A jak tam ciurkadełko - masz w nim wodę i bakterie z rowu ? czy przemianowujesz na donicę?

Te katalpy są świetne!


haha, ciurkadełku zmieniliśmy nazwę na kompostownik. Wątpię, że w tym roku coś z tym emek zrobi... nawet już nie naciskam, ostatnio jesteśmy zaganiani.

Katalpa jedna nie urosła i są teraz różnych rozmiarów. Nie wiem co mogło być powodem.

Pozdrawiam
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies