Dodaj miskanty 'Variegatus" po lewej i trzmielinę żółtą przed hortensjami, będzie cały rok a w trzmielinie daj tulipany 'Burgundy'(kolor bordowy, mocny). Kostrzewy nie sadź, nie jest długowieczna, starzeje się. po zimie brzydka.
Jeszcze trochę okrywania przed nami, najulubieńsze ogrody odwiedzimy no i chyba będę polować na szron. Mam nadzieję że mi się uda z fotkami, bo mokro a mróz ma być.
Rogownica to bylina raczej skalna, na suche i słoneczne stanowiska, rumowiska nawet, starzeje się i brzydko wygląda wczesną wiosną i potem jak przekwitnie. Hortensje zaś lubią półcień i wilgotne miejsca, choćby z tego powodu nie powinnaś ich sadzić, poza tym hortensja się wyłoży na rogownicę i ta wyłysieje. To niedobry pomysł.
Inne propozycje - żurawki bordowe, turzyce a nawet zimozielona trzmielina Emerald'n Gold.
Żywopłot polski to nie tylko tuja, raczej typowy i najczęściej spotykany to liguster i żywopłoty mieszane. Tuje "przyszły" chyba z Niemiec.
Jakikolwiek by nie był, będzie dobry. Aby był zadbany.
Przeniesione doniczki z werbeną do chłodu - pędy tegoroczne obetnij, od dołu zacznie wypuszczać nowe, ale lepiej żeby nie rosła, musi mieć chłód, prawie zero. Wtedy ani nie zmarznie ani nie urośnie. U mnie rosła, wyrosła na 1,5 metra zimą.
Mili moi, śnieg do mnie nie dotarł, na Podkarpaciu podobno dosypało... u mnie ciepło.. plus 5 Jedyne, co wczoraj chwyciłam w ręce, to 12 listków z tulipanowca, leżały sobie na trawniku frontowym ale się napracowałam, ale to tylko podczas wchodzenia do domu po pełnym wrażeń dniu... Na nic innego nie miałam czasu..
Rośliny wrzosowate (różaneczniki, azalie, andromedy, wrzosy, wrzośce, hebe itd. lubią rosnąć w grupach, gdzie teren jest odpowiednio przygotowany "po całości" nie tylko pojedynczy dołek w trawniku czy piaszczystym terenie.
Azalie japońskie nie lubią cienia, więc miejsce uważam jest dobre, oczywiście trzeba zadbać o podlewanie, susza nie może być. Zaplanuj więc rabatę, gdzie będzie więcej roślin z tej grupy. Masz o tym w art. o wrzosowiskach albo rózanecznikach.
Agatko dziękuję, najpierw muszę skońćzyć, a ja tu siedzę na Ogrodowisku
Końcówki przycinasz wiosną a dzielenie jest bardziej efektywne wiosną niż jesienią, nieco już za późno, zostawiłabym teraz do wiosny. Mogą nie zdążyć się ukorzenić i zmarzną zimą.
Danusiu, wiesz, że ja tam mam normalnie raczej i rzecz zdarzyła się z dnia na dzień, więc to coś, co podali w prasie i w necie, że 23.09 nad Polskę dotarły, nie tylko zresztą, szkodliwe wiatry i deszcze znad Islandii.
Między nimi są odstępy, tu są zdrowe, więc nie ma ciasnoty...
A przy okazji , wróciłam do twoich artykułów na temat turzyc, doczytałam, że jesienią i wiosną można dzielić, czy to aktualne? bo podzieliłam carexy
Boisz się podlać? Jeju nie rozumiem tego Nie bój. Bój się jeśli nie podlejesz
Skoro ma ścisnąć mróz to tym bardziej przed mrozem podlej, a co niby ma zaszkodzić? Raczej brak wody zaszkodzi a nie mróz po podlaniu
Zmizerniała, bo przez lato męczyła się w czarnej donicy Nagrzewała się. Potem miała zbyt mało wody, nie ukorzeniła się i zgubiła może więcej liści niż normalnie gubi na zimę.
Nie można, to ogromne drzewo, aż tak kompaktowej wielkości nie dasz rady, wymknie się spod kontroli. Miałam formowaną "beczkę" z daglezji, cięłam ją, ale przyrosty wynosiły pół metra (rocznie).
Ta azalia jest półzimozielona, a więc częściowe gubienie listków to objaw naturalny, jednak może być spotęgowany zbyt skąpym podlewaniem. Wygląda na to, że wsadziłaś ja pośród trawnika, bez ściółkowania, gleba wygląda na piaszczystą i suchą, to nie jest dobre stanowisko dla azalii i nie wróży jej dobrze. Ona lubi kwaśne podłoże jak różaneczniki i systematyczne nawadnianie. Nie za mokro, ale też nie pustynia. Dlatego skup się nad poprawą jej warunków siedliskowych, wypiel te rzadkie trawki i chwasty, żeby jej dodatkowo nie zabierały wody. Podlej przed zimą koniecznie, bo nie przeżyje zimy taka sucha, wyściółkuj korą sosnową przekompostowaną (ciemną, mieloną)
Czerwony kolor liści to sprawa jesieni (przebarwienia jesienne - bardzo atrakcyjne).