Asiu już zaczęłam mówić, choć jeszcze ciężko, antybiotyk biorę, domowe środki nie pomogły.
Cały tydzień stracony, myślę o wiankach, mam dużo bombek kupionych w końcu sezonu.
Poszperałam w gogle o styropianowe oponki, kule, stożki.
Przy okazji w inne ozdoby.
Tylko zanim zamówię i przyjdzie przesyłka to mam nadzieję że mnie minie zaziębienie wyjdę do ogrodu sadzić cebulowe i dalej sprzątać.
a na wianki czasu zabraknie.
Dziś wyszłam z aparatem i jeżówki kupione w sierpniu w ZP. przez Ciebie i Justynkę są w dobrej kondycji.
Ja też lubię Nałęczów i ten klimat.
W spa nie byłam.Ale całkiem blisko spacery były.Szkoda czasu na takie relaksy.
Jesień piękna.Spacery, znajomi, czekolada na gorąco w kawiarence i miody pitne .Ale piękny czas też się kiedyś kończy
Powrót i szybki wypad wieczorny na działkę
róża Elmshorn
Już w domciu
w Nałęczowie jestem rokrocznie, fajne miejsce na taki wypad, odpoczynek ze znajomymi
A na ostatniej fotce to trójsklepka- żabia lilia.Kwitnie zawsze na przełomie września i października
Kwitnie jeszcze Róża Rhapsody in Blue
Ten akurat nie jest wykapany tata, córka-kotka jest wykapany tata, pokażę jak zrobię fotki.
Zapomniałam pokazać,że lilie mi kwitną, kupione w czerwcu na ODR, pierwsze kwiaty.
rozchodniki też pierwszy raz kwitną, posadzone w sierpniu w ub.r.
Dzień dobry,
Jakieś 2 miesiące temu zasadziłem 8 bukszpanów, ale ostatnio zauważyłem, że 7 zaczęło chorować. Na początku myślałem, że są przypalone słońcem, ponieważ nie choruje tylko jeden, który rośnie zupełnie w cieniu, ale po przeglądnięciu forum doszedłęm do wniosku, że to prawdopodobnie Eurytetranychus buxi.
Znawcą nie jestem, dlatego będę wdzięczny za potwierdzenie mojej diagnozy.
Bukszpan, który nie choruje rośnie w cieniu i jako jedyny ma folie i wysypany kamień, czy to może być powód? Będę wdzięczny za pomoc.
A dzisiaj polowałam na Admirała - Rusałkę Admirała.
Uparcie wracał na różowe marcinki. Żerował na nich kilka dobrych godzin.
Szkoda że zdjęcia marne wyszły.
I ja witam.
Dawno takiego wysypu grzybów, i do tego przez tak długi okres, nie pamiętam. W sumie niewiele nazbieraliśmy ( w porównaniu do innych), ale to co mam, wystarczy.
A jesień złota piękną jest. To fotka dla Ciebie, stara już, ale nowych jeszcze nie mam. Pewnie jutro pójdę zrobić nowe. Od lat robię je w tym samym miejscu.
Izuniu my też mamy kapliczkę, ale inną. Tą wybudowaliśmy w ramach rekompensaty za tą co u nas została
Jesień to taka optymistyczna pora roku, niestety za krótka. Zimę też lubię, potrafi zachwycać, ale czasami jest depresyjna. Szczególnie wtedy jak przeciąga się do maja....
Dzisiaj rano M zrobił mi niespodziankę i zabrał mnie do KAPIASA, nie dość że mam pół bagażnika nowości , ale o nich jutro to jeszcze napasłam oko kolorami
Znalazłam jedno zdjęcie z uschniętą hakonechloa wczesną wiosną, jakoś nie "śmieciła" za bardzo. Pomiedzy posadziłam czosnki, których brzydkie liście gubiły się w buszu trawy.