Hej Asiu, zjawiam sie ale nie wiem, czy pomoge Te hortki to Limki? Tak patrzac na moja Limke i ogolnie na tego rodzaju hortki, to nie sadzilabym tam z tylu i pomiedzy zadnych roz. Po pierwsze Limki beda duze. Moja ma teraz ok. 1,70 i powyzej metra szerokosci, a to jeszcze nie koniec. Po drugie one beda sie nawzajem przycmiewac na rabacie. Juz z przodu masz roze, z tylu hortki i jeszcze jedne roze to wg mnie za duzo.
Moglabys dosadzic tam pomiedzy klosowca Blue Fortune. Od razu po dwie sadzonki, zeby go bylo widac pomiedzy hortkami. Pieknie sie fioleci, przez co bedzie pasowal do perowskiej z przodu. Jesli klosowiec Ci nie podchodzi to mozesz tam posadzic jakies wysokie Panicum virgatum np. odmiany'Northwind'. Pieknie wyglada i jest wysoki. Odmiana 'Strictum' tez jest piekna. Jesienia przebarwia sie na zolto.
Przemysl moje propozycje
Wniosek z tej opowieści jeden - żywopłot i płot musi być...
Wrócę do planu.
Niepokoi mnie usytuowanie kojca.
Po pierwsze nasuwa się przekorne pytanie - po co w takim razie pies? Jesli ma być skazany na banicję, upchnięty w odludne miejsce w ogrodzie i z dala od domowników i wjazdu na posesję. Dyplomatycznie psa w kojcu - jako takiego - pomijam.
I wlaśnie kwestia "kojec w ogrodzie". Jeśli pies ma tam siedzieć na stałe, to pytam się tylko krótko "po co wam pies?". W tej roli to ani domownik, ani przyjaciel, ani stróż
A jeśli ma być wypuszczany, tudzież będziecie chodzić z nim na spacery, to pies będzie przechodził za każdym razem cały ogród. Co ogród na to? A co zimą? Taka pragmatyczna uwaga
Jesli pies ma w kojcu pełnić funkcję stróża (a pełnić nie będzie bo z samotności i frustracji będzie wył i szczekał do księżyca) to jak ma tę funkcję pełnić w drugim końcu, odcięty od widoku.
Jesli ma tak być to kojec powinien stanąć gdzieś bliżej frontu, przy wjeździe na posesję.
Nie wiem jaka to rasa. Bez tej informacji nie mogę podpowiedzieć nic więcej, bo funkcjonowanie psa stróżującego a obronnego jest zgoła odmienna... i w dużej mierze zalezy od cech charakteru.
Taaa.. no nie wiem. Pod brzozami mam trzy derenie i w założeniu mają tam tworzyć wielką jasną plamę. Może na nich bym poprzestała w tym miejscu.
Na razie widzę tam te kaliny albo 1kalinę,hortki.
Wstępnie bardzo coś takiego
Mocno to symetryczne ale tak bym chciała. W założeniu kalina równa wysokością z hortkami. Jeśli nie to bardziej bym ją do przodu wysunęła. Ale liczę,że jednak będzie wyższa. Co z przodu nie wiem. Sporo tam miejsca jeszcze. Raczej już nie krzewy. Trawy,byliny,zimozielone?
Wczoraj u nas nie padało, ale było strasznie zimno, a że jeszcze jestem kichająco - "pociągająca", to poszłam tylko zrobić zdjęcia:
Taras - może z lepszej perspektywy?
Czuję się jak biblijny Noe. Deszcze padają nieprzerwanie od wielu dni.
Miałam wsadzić do ziemi, ale jak tak dalej pójdzie (to znaczy "nie pójdzie" wejść do ogrodu) to przerobię na zupę cebulową.