Mój 4 arowy azyl...
23:04, 28 sie 2017
Wróciłam. 
Warszawska aura nie rozpieszczała mnie, na 10 dni pobytu 3 lało niemal non stop i tylko dwa były pełne słońca i suche.
Haniu, gdyby nie ogród nudziłabym się okrutnie, bo spacery po W-wie nie pociągają mnie już. Co miałam zwiedzić już zwiedziłam, a tłok, hałas i niesamowite korki wyprowadzają mnie z równowagi. Ogród, chociaż się w nim trochę napracowałam, był wytchnieniem. Oto kilka jego obrazów...
Warszawska aura nie rozpieszczała mnie, na 10 dni pobytu 3 lało niemal non stop i tylko dwa były pełne słońca i suche.
Haniu, gdyby nie ogród nudziłabym się okrutnie, bo spacery po W-wie nie pociągają mnie już. Co miałam zwiedzić już zwiedziłam, a tłok, hałas i niesamowite korki wyprowadzają mnie z równowagi. Ogród, chociaż się w nim trochę napracowałam, był wytchnieniem. Oto kilka jego obrazów...

