I jeszcze zauważyłam wczoraj straszną, rzecz....prawie łyse szałwie...myślałam, że marnieje bo za mało wody(????), wczoraj wieczorem odkryłam jednak powód: wstrętne oślizgłe ślimaki się nią raczyły jak na jakimś bankiecie - obsiadły każdą gałązkę dookoła...
Znacie jakiś dobry sposób na nie??? Dodam, że przelazły po korze i po rozsypanym przed rabata popiele....Łaziłam wczoraj z wiaderkiem i te wstręciuchy wyłapywałam...fuj...niestety wiem, że przyjdą kolejne...może jednak znowu trzeba w chemika się pobawić????
HELP
tu zdjęcie mniej drastyczne, 1 sztuka atakuję świeżutką, moja śliczniutką