Mirelka, Laguna, to ta ciemnoróżowa na pergoli w środku. Gdy robiłam zdjęcia, zaczynała. Teraz chwilowo nie mogę robić fotek. Więc aktualnej fotki nie mam. A róże codziennie bardziej się rozwijają. Laguna nie zrzuca kwiatków. Trzeba je obrywać.
Laguna:
A ja mam takie pomidory na balkonie w ktore zostalam wrobiona przez mojego syna, ktore posadzil i sie wypiąl. Teraz podlewam i obrywam liscie w zyciu nie sadzilam warzyw na balkonie. Szkoda mi tego wiec chodze i podlewam i,zapylam jak pszczola.
Szykuje polki aby mialy gdzie stac. Zagracony caly balkon. 6 duzych donic po 3 w kazdej donicy. Na kurzym oborniku doslownie czarne liscie.
Nie byłam przekonana zestawiając bergenie z bodziszkiem Biokovo.
Ale chyba się udało.
Ta konstrukcja , to niedokończony projekt.
Nie była dotąd tak widoczna, bo oplatał ją wiciokrzew, który nie przetrwał tej zimy.
Wykończeniem jej miały być uchylone drzwi, prowadzące do tego zakątka.
Dziękuję...Starałam się już od jakiegoś czasu przyzwyczajać do myśli, że to schyłek jego życia, ale i tak...
Przynajmniej się długo nie męczył, odszedł w ciągu jednej nocy.
Jakoś pusto teraz, zawsze mi towarzyszył w ogrodzie.