cudne te pełne tulipany - czyli jeszcze kwitną
psiaki rozrabiaki chyba też zachwycają się ogrodem oby do warzywnika nie wpadły na grządki
ma być cieplej...a ja mam w piątek dzień na ogród - chyba w domu bo lać będzie - no ale pikowanie to moja specjalność
tu jest wątek spotkaniowy nie wiem dlaczego na ostatniej stronie
spotkanie o 12 na dziedzińcu i o 13 spacer chyba z Panią Kurator Hanną
cieszę się na spotkanie z Tobą - choć będzie tylko symboliczne
na takich spotkaniach zwykle nie ma czasu na nagadanie się , bo albo nie wiadomo z kim gadać najpierw a jak się już pójdzie w ogród to nie wiadomo na co patrzeć a jeszcze fotki,
ale tak jest to normalne
tak śnieg w maju to masakra i to wielka.Ale jakoś roślinki dały radę
tulipany Princess Irene to bardzo energetyczne ,żywe kolorki w ogrodzie. Piękne.
jeszcze na jesieni ich dokupię
AgnieszkaW, Agnieszko, smardze przyrządziłam tak;
Zmieliłam filet z kurczaka + bułka tarta + jajko i przyprawy sól i pieprz. Tym nadziałam dobrze umyte i wysuszone smardze. Ogonki sa niejadalne bo twarde i gumowe. Włożyłam do garnka, zalałam śmietanką 30%, dodałam czosnek przeciśnięty przez praskę, posoliłam i tak je ugotowałam. Pod koniec dodałam koperek i zawiesinę z mąki. Wszystkim bardzo smakowały. W tamtym roku robiłam smażone z jajkami, ale lepiej smakowały mi w tegorocznej potrawie.
Ta magnolia to Yellow Bird. U mnie magnolie raczej źle rosną. Miałam 7 i zostały mi 4, które już mnie denerwują. Tylko ta żółta kwitnie, inne przemarzają. Jak tak dalej będzie to wymienię je na rajskie jabłonie, przynajmniej ptaki będą miały pożywienie.
A jeżeli chodzi o rabatę nad którą myślę, to TU była dyskusja i miała być Pissardi, ale doszłam do wniosku, że ta rabata będzie za szeroko, ta łezka za bardzo wylezie z linii reszty fal i zrobię węższą. Pisardi też nie będzie na środku, wydaje mi się, że będzie lepiej z boku, do tego kulki z choiny i berberysów dla koloru plus wypełniacze
Uprzedzam pytania, mam pissardi, choiny i berberysy, siedzą w doniczkach
Toszko, czy na moich rodkach oprócz zwykłych niedoborów i przemarzniecia widzisz też porazenie fytoftorozą. Niektore listki pzwieszają się mu dołowi. Usunęłam większość porażonych listków, najwięcej w części centralnej krzaka. Niestety niektóre z gałązek wzbudzają moje ogromne obawy.Dołączam zdjęcie ulamanej suchej gałązki.. W tym roku dwa mniejsze nie kwitly wcale. Cunningham kwitl tylko w niewielkiej części. Po dzisiejszych przymrozkach pomimo okrycia na noc zmroziły mu sie i te rachityczne kwiaty.Posadzone zeszłej jesieni.Kupilam previcur, ale w ogrodniczym kazali czekać aż sie cieplej zrobi. Herbatka tymiankowa zalana, propionian wapnia do mnie jedzie. Jodynę kupię w aptece. Będę robić opryski wedlug walerkowej szkoły...moze da się jeszcze coś zdziałać..
Dziękuję, dziękuję .chyba nie było tak strasznie.Tu rośliny nie wszystkie zobaczyłam, czy żyją.
a Dębowym mąz , sprawdzał,i mówił,że wszystko żyje.Zobaczymy ;P
jutro dokładnie się przyjrzę ..
,Dziś po powrocie ze szpitala już szarawo się robiło.A i zakupy jeszcze trzeba było zrobić...
mąz był na działce i mówił,że wszystko żyje,że tam nawet śniegu nie było widać.
Ale pojadę w piątek sama to zobaczę a szczególnie hosty.Chociaż on mówił,że zielone.Ale po przymrozku to trzeba kilka godzin i dopiero widać.
Trudno,żebyś nie miała Princess Irene .Swoje imienniczki trzeba mieć.
ja dlatego kupiłam magnolie Ann.
mąż mówił,że nawet na niej kwiaty sa.To tam na Dębowym chyba nie było tak źle.