Kolorowy ogród do kapitalnego remontu
10:33, 21 kwi 2015
Kasiu ja najchętniej odkąd wsiąkłam w ogrodowisko odpoczywałabym pracując w ogrodzie ale niestety trochę mniej sił mam do pracy i szkielet nie ten co np. 30 lat temu. Ale troszkę poodpoczywam ,troszkę porobię w ogrodzie i tak na zmianę. I jakoś idzie do przodu. Mój M. mi dużo pomaga w tych cięższych pracach bez niego byłaby kompletna kicha. A tak ja wyznaczam pracę a on odchacza zrobioną na liście. Faktyczni w tym roku trochę sobie robót zaplanowałam i sukcesywnie staram sie to robić. Już prawie skończyłam tę rabatę z obwódką bukszpanwą i jeszcze muszę dokończyć tę część z kulkami bukszpanowymi i trawami ale ją trzeba poszerzyć i rozciągnąć pomiędzy jodły i dojść z nią aż pod bonsai. W tedy w końcu będę miała część zacienioną i będę mogła tam do woli sadzić hosty i żurawki które mi zdychają na słońcu. Oprócz tego zaczęłam już wycinać tawuły i forsycje które stanowiły żywopłot od strony sąsiadów i tam też będzie duża rewolucja. Musimy też w końcu usunąć tę stertę ziemi- to jest prioryet na ten rok ale to zostawiam synom do realizacji na wakacje. Mam też całą część za domem od strony pola do wykarczowania bo tam jakieś dzikie drzewa z pola weszły do mnie i są chaszcze i zasiał się orzech włoski i jest już duży więc to wszystko trzeba usuwać i tam będzie taki spory pas o szerokości około 5 m do zagospodarowania - trzeba grubsze roboty zrobić w tym roku a nasadzenia pewnie w następnym. Więc jak ja mam nie pracować jak takie plany są ? byleby zdrowie dopisało. Pozdrawiam gorąco