150cm x 60cm wydaje mi sie, ze nie będzie za długi, będzie akurat
Według mnie fajnie to wymyśliłaś ... faktycznie w korzeniach ciężo byłoby posadzić bukszpany ... róż nie musisz przesadzać będą fajnie wyeksponowane nie to co u mnie ... a czy na dywanik przewidujesz variegatę?
ciut mniej optymistycznie ... moja bukszpany na frontowej rabatce niestety w kolorze brąz i listki od spodu się sypią ... grzyb czy macie może jakieś inne podejrzenia?!
a miało być tak pięknie
oczywiście wziełam się za studiowanie wątków o chorobach i szkodnikach
Obiecuje, ze jak tylko się odkopię z roboty a i Ty będziesz miała trochę czasu to przyjadę na kawę i przywiozę sos.
Co do dzików - nie mam ogrodzenia tylko od frontu, od drogi i właśnie drogą sobie przyszły. Sąsiadom skutecznie niszczą siatkę i inne ogrodzenia.
Asia, narysowałaś dokładnie to co ja miałam w głowie tylko proporcje są ciut inne.
Pierwsza sprawa - bukszpan musi być jednak przed wiśnią, bo drzewa są już na tyle ukorzenione, że bałabym się ryć w obrębie największej ilości korzeni - byłby to pasek składający się z 2 rzędów bukszpanów po 6 szt - czyli pewnie jego wymiary będą mniej więcej wynosić 150x60 cm. Jeśli będzie za długi to spróbuję opcji 2 rzędy po 5 bukszpanów.
Róże już rosną i ich też nie będę ruszać, w rzeczywistości jest to tak, że są bliżej płotu posadzone, ale zajmuja na szerokość mniej więcej pół rabaty.
Dywanik jak się rozrośnie w praktyce pewnie obejmie bez mała całą powierznię od wiśni do wiśni.
Wychodzi mi, że będzie to coś takiego.
Dzięki serdeczne, że Ci się chciało nad tym usiąść i nawet nie wiesz jak się cieszę, że Twoja i moja wizja są tak zbliżone, przypuszczam, że gdybyś widziała tą rabatę na żywo, to narysowałabyś dokładnie tak samo
Wczoraj nawet jak spotkałam się z Eweliną to jej coś takiego rysowałam i mówiłam, że właściwie zależy mi na ten moment na tym żeby ktoś doradził w którym miejscu ten bukszpanowy pasek zrobić, ale, że sama jednak skłaniam się do wersji żeby on był przed Umbrami, nie przed różami, bo będę mieć wtedy mniej roboty
ASIU
Fajnie to przedstawiłaś . Z tym że stare oczko do rozwałki razem ze skarpą ale na jego miejscu chciałabym inne -pisałam . Pluskającą wodę mieć muszę i to miejsce w którym jest teraz oczko wydaje mi się niezłe . Poza tym wykorzystany byłby dół po nim .
Tam rośnie jeszcze magnolia ( słabe to zdjęcie ) i chyba nie chcę jej stamtąd usuwać.
A tak w ogóle to dzięki bardzo że poświęcasz mi czas . Podobają mi się Twoje pomysły .
Dlatego nie mam doniczek.. bo w domu nawet kwiaty zasuszyłam.. jak będę niepracująca lub cudem znajdę pracę na 8 godzin z wolnymi weekendami to mogę się bawić w doniczki, a teraz nie ma takiej opcji.. bo wszytko zmarnuje. To co mam to i tak za dużo do roboty.. ale stwierdzam, że mam już tak posadzone, że chociaż 2 miesiące nie zrobiłam kompletnie nic w ogrodzie (trawnik co 2 tygodnie kosiłam), to ogród woła o pomoc, ale nie jest tragicznie.. no właśnie filtry w oczku nieczyszczone (muszę codziennie ,a czyszczę teraz raz na tydzień) i woda chyba leje górą.. Kwiatki w domu podlać, bo podlewane chyba poprzedniej soboty... grrr zwiewam z forum, bo w tym czasie by co tu odpisuję, to bym to zrobiła..
Ale nie zjadałabym śniadania..
Sobotnie focie po zbieraniu liści i koszeniu.. całkiem porządnie ogród z daleka wygląda