Tarcia ma rację, brodawkowate brzozy maja tę lekkość, zwiewność, której doorenbosom brakuje. D. są takie „grzeczne” , równiutkie
Niestety te normalne są duuuuze, dlatego mam je za ogrodzeniem a w ogrodzie doorenbosy
Asiu trudno to opisac. Wg. mnie Doorenbosy nie maja tego uroku, zwiewnosci, lekkosci, azurowatosci co brodawkowe, moim ulubionym jest Betula pendula (nie mylic ze szczepionymi Youngii). Pieknem D. jest tylko snieżnobialy pień. Do tego nieciekawy pokroj. Doorenbosy maja wyglad typowego znicza, galazki sa raczej sztywne niż zwiewne. Liscie nie sa drobne jak u brodawkowych, sa w innym odcieniu zieleni - ciemne, wieksze, mniej powcinane. Mnie osobiscie sie nie podobaja.
W Doorenbosach brakuje mi tego naturalnego wypietrzenia jak u Betuli Pendula
Dla porównania moge strzelic fotke liscia jednej i drugiej brzozy.
Brodawkowe zaczynaja wczesniej byc zielone i cieszyc oko, nie mow ze taka wiosenna brzoza do Ciebie nie przemawia? ja je uwielbiam szczegolnie w maju za swiezosc i urok i w sierpniu za szumienie. Doorenbosy zielenieja pozniej, maja jakies 3 tyg. opoznienia.
mam oba rodzaje brzoz te najzwyklejsze i Doorenbosy . Doorenbosy to prawda rosna niższe, u mnie dosc szybko przyrastaja. Ale maja zupelnie inny pokroj i liscie. Ludzie zachwycaja sie ich śnieżna kora a mnie nie podobaja sie ich liscie. Jak dla mnie osobiscie drzewo moda. Dzis zamiast nich kupilabym te zwykle urokliwe brodawkowe. Liscie leca z obydwu i smieca podobnie. A przyuważyłam, że płasty brzozowce wolą zżerać doorenbosy niż brodawkowe czyżby robale rozróżniały szlachetnosc?
u mnie buduja sie od 3 lat tacy jedni i z kolei oni wycieli wszystkie piekne sosny. komentarz przy zapytaniu dlaczego, bo ona w lesie bedzie mieszkac i sie boi, no i chce widziec sasiadow (czyli nas). w tym momencie wymieklam. to po jaki grzyb kupili dzialke w lesie? posadzilam 4 lilaki, ktore mi szybko urosna i mam nadzieje, ze zaslonia od nich, na szczescie do tego mam wysoki plot, domek smietnikowy a wzdluz plotu świerki Iseli Fastigiaty (szybko rosna) i kawalek sosen z lasu. ale ludzie maja taka wlasnie filozofie wycinania. kupuja zadrzewiona dzialke, bo ładna, klimaciarska a potem czyszcza ja do zera. u mnie niestety rosły same dzikie głogi klujace i dzikie sliwki. teraz ja zadrzewiam
Dzieciaki radosne, roześmiane, dokazujące i bose . Kompletna beztroska. Widać, że dobrze im razem (przynajmniej czasami ).
Brzozy robią ekstra robotę, co tu dużo mówić. A sąsiedzi pewnie patrzą teraz z zazdrością na Twój cień. Też bym tak miała gdybym dokupiła las po lewej a nie patelnię po prawej.
Masz rację, Ewuniu, przyroda trochę odrobiła za mnie pracę domową Marzył mi się leśny ogród, więc szukałam takiej działki. I kiedyś Hania chyba pisała, że gdyby zostawić te brzozy same, też byłoby pięknie. Dlatego liczę się z tym, że jak już mi sił zabraknie, to te brzozy obronią się same
Ale spójrz na to zdjęcie poniżej - wszyscy moi sąsiedzi podczas budowy swoich domów wycięli WSZYSTKIE drzewa na swoich działkach... Tam dalej, za moim płotem też były takie brzozy...
A gromadka bardzo szalona i radosna
Moje niedzielne nabytki:
- Hortensja bukietowa 'Limelight' - wyciapałam jałowiec, obok już rosną Limki więc uzupełnię lukę tą samą odmianą
- Miskant olbrzymi 'Lottum' - na moje oko to 'Aligator', posadzę przy zakątku leśnym, siedząc na huśtawce będę wsłuchiwać się w szelest trawy, dodatkowo w przyszłości będzie pełnić funkcję parawanu - tam już na wietrze furgocze kora z brzozy, będzie ciekawy duet
Witam.
Proszę ponownie o radę.
Jacyś goście znowu odwiedzili mój ogród.
Znalazłem to na liściu brzozy papierowej, jak również na liściach klonu palmowego.
Proszę o podpowiedź, kto to zostawił, oraz jak pogonić tego gościa.
Widziałam twoją relację z wizyty u Ani Kwartet bodajże na wątku u Izy. Pamiętam te kolumnowe cisy wystające to tu to tam nad rabatami...marzenie. Pergolę z hamakiem też pamiętam. Ona miałaby u ciebie być razem z huśtawką? A w miejscu huśtawki tylko rabata? Oświeć mnie, bo z rana coś wolno myślę
nie jestem na bieżąco ostatnio, ale czytam, że masz ivory halo- mogłabyś pokazać jak wygląda ta rabata z nim?? Może u mnie w wątku bo u Iwony to widzę tylko że wątek ma po kilka stron dziennie i mogłoby mi się zdj zagubić
Iwona, dzięki że dumasz.
Brzozy nie- bo jednak za szerokie. Ja nic ciąć nie zamierzam
Klon palmowy - dałby radę bo tam jednak zacisznie od tego żywopłotu - choć nie jestem jeszcze pewna czy chcę. To jest opcja ostateczna, na w razie czego.
Perukowiec - jest a nawet są. Jeden na pieńku, drugi zwykły ale raczej do przesadzenia. Chciałam go też na pieniek wyciągnąć ale nie ma presji. Perukowce i ich możliwości znam, mam dwa jeszcze na rabacie przy podjeździe.
Magnolia- hm, no nie wiem. Mało atrakcyjna poza okresem kwitnienia. Chyba za ciemna ta jej zieleń.
Amanogawa - absolutnie za wielka. Mam po drugiej stronie domu.
Adirondack - napisane jest że stanowisko słoneczne i chyba mi się nie podoba taki odwrócony stożek
Tego jarząba nie mogę znaleźć - ale generalnie nie kumam waszych zachwytów nad jarząbami
Nad Carnivalem to już dumam drugi rok, chciałam go przed tarasem ale weszły Ivory Halo i wypadł z listy. Może faktycznie można go tutaj rozważać
ok, czyli Carnival dopisuję do opcji i brykam twoją listę jeszcze rozkminić
Jola - dla ginnala będzie mało słońca do odpowiedniego wybarwienia. Ja z tego powodu i z powodu możliwej docelowej wielkości za płotem go posadzę bo też mam w doniczce czekającego na zmiłowanie.
Klon palmowy - jeżeli jest to róg w którym zawiewa - może nie przetrwać. Derenie ładnie powinny się tam prezentować, np. Ivory Halo. Tylko to krzak i raczej wcześniej lub później na rabacie a nie w ten róg. Bo tu coś powinno być eleganckiego. Kousa są w większości o ciemnozielonych liściach, jasne listki są ale u dużych i rozłożystych okazów. Cięcie niestety będzie konieczne. Ja bym bukszpanu nie wyrzucała - jak góra ma być bardziej rozwichrzona - taka obwódka ładnie by to uporządkowała. Tylko przycięta musi być. Jak nie bukszpan to Anulajda (bodajże) robiła obwódki z cisa, jakaś niska odmiana była.
Ja tylko jeden problem widzę - tu wcześniej jest perukowiec - jaki? I czy on zostaje w tym miejscu? Toto ogólnie małe nie rośnie. Wręcz przeciwnie. Tak z 1,5-2 m szerokości i kilka wysokości a on wciśnięty w rogu. Ja jakoś kojarzę, że tam jest mniej na więcej jak u mnie na tyłach, mało miejsca. Dopiero za domem się rozszerza. Mój perukowiec ma obecnie z 4-5 metrów wysokości i metr szerokości. Pamiętasz mojego potwora ciętego co roku? jest wąski bo... ma podwiązane, formowane i cięte gałęzie. Kupa pracy 2 razy do roku. Jeżeli perukowiec zostaje to tu musi być małe drzewo, najlepiej o jasnej koronie, ogólnie coś jasnego bo inaczej zginie na tle tujek i ciemnego perukowca. Zbyt wiele opcji na razie mi nie przychodzi do głowy.
Brzozy - jedna to odmiana Yellow Wings a druga Fox valley. Jest też pendula Gracillis - ta do cięcia bo finalnie duża, mam kupiłam, schowałam, później zdjęcie pokażę . I ew. na magnolię Isis - jej tu by było dobrze z tym że oprócz wiosny to zielony krzak ale ładny wrzecionowaty. Sunsation też ogromna nie rośnie i jest strzelista. Nigdzie nie ma podanej jej szerokości ale na zdjęciach ona ma taki wydłużony kształt. Może Amanogawa? Jabłonie ozdobne też powinny wytrzymać może Adirondack? O tej trzeba poczytać bo u Joli np. przemarzła. Ja ją kupiłam i się zastanawiam nad sensem zakupu. Ciągle w doniczce.
A i może jarząb? Zerknij na white wax (wiem gdzie jest sadzonka ładna do kupienia, on jest taki lekko przewieszający. I jeszcze jeden klon mi przychodzi do głowy z jasnymi listkami - Carnival - lubi półcieniście
Perukowca bym stamtąd zabrała tak czy siak chyba, że jasnego wsadzisz
Kasiu u mnie niestety jak bym nie podlewała hortensji to liście kłapią i później opadają więc podlewam co drugi dzien wiadro wody. Mam krzaki 8 letnie wykształciły już duża część nadziemna więc korzeń musi pobierać dużo wody jak jej nie ma to klapie. U nas ziemia jak skala bez podlewania.
Podlewam również brzozy tak tak mają bardzo płytki system korzeniowy jak bym nie podlałam już by oblecialy z liści.