Alicjo, cieszę sie, że spodobał Ci się mój pomysł i może okaże się pomocny. Dziękuję za pochwałę sweterka. Sama jestem zaskoczona, że Cardinal tak świetnie radzi sobie w tych spartańskich warunkach.
22. Garden of Roses.
O, potrafi zachwycić. To mój drugi egzemplarz tej róży. Pierwszy przesadziłam i niestety zniszczył się. Ten drugi słabo zawitał u mnie w tamtym roku i razcej budował krzak. Pąków kwiatowych miał niewiele, a podczas deszczu niestety podgniwały. Chyba przesadzę ja do donicy.
potrafi być taka piękna.
23. Sourire du Havre
Z roku na rok coraz piękniejsza i pomimo deszczowego lata ładnie i obficie kwitła. To róża rabatowa o kwiatach w ciepłym, dla mnie brzoskwiniowym kolorze. Dla innych, to może być pomarańcz. Nie chorowała, dobrze rokuje.
24. Grossherzogin Luise
Mnie ta róża nie zachwyca. To róża wielkokwiatowa i faktycznie kwiaty są dość duże, ale jest ich bardzo mało, dodatkowo jak dla mnie kolor jest nieciekawy, mało wyrazisty. Ja lubię pastelowe kolory, ale ten nie przypadł mi do gustu.
25. Grafin Diana
Nie potrafię obiektywnie wypowiedzieć się na temat tej róży. Dostałam bardzo marną sadzonkę i tak się z nią męczę. nie wiem, czy uda mi się ją uratować.
Jolu, ciekawa jestem, która kolejna róża zagości w Twoim ogrodzie.
19. Dinky
To młodziutka róża z grupy mieszańcu piżmowych. lubię tą grupę róż, bo chętnie i długo kwitną , nie chorują. Chyba najmniej problematyczna grupa róż. Miniony sezon był jej pierwszym. Nie zbudowała zbyt dużego krzaka, ale pokazała piękno swoich kwiatów, które są zbudowane z mniejszych różyczek i zebrane w grona. Podoba mi się jej różowo-malinowy kolor. Dostała już wspornik. To moje drugie podejście do tej róży. Pierwszą zdusiły inne rośliny. Ta od razu dostała wspornik i ma swoją własną przestrzeń.
20. Ballerina
Gdybym miała zostawić sobie tylko jedną różę, to byłaby to właśnie ona. Dla mnie ta róża jest rewelacyjna, zaczyna kwitnąć wcześnie i kwitnie bez przerwy cały sezon. Duże kwiatostany zbudowane z małych, pojedynczych różyczek. Kolor różowy, który w słońcu szybko blaknie.Czasami pod koniec sezony łapie trochę plamistości. Z wiekiem krzew się poszerza. Pędy ma sztywne, nie wymają podpór.
21. Apple Blossom.
To młodziutka róża, dopiero co posadzona. Zbudowała niewielki krzak i ubogo kwitła. Porównywałam jej kwiaty do kwiatów Balleriny i nie widziałam większej różnicy. Zobaczymy jak będzie w tym roku. Ona ma mieć pokrój róży pnącej, Ballerina jest raczej różą krzaczastą.
Intensywny weekend pogoda dopisała, gorzej z siłami. Życie trochę weryfikuje plany. Ale - przenieśliśmy do nowego ogrodu:
- mniejszy klon albo atropurpureum albo bloodgood, obstawiam na atropurpureum ale muszę sprawdzić w starym wątku. było bardzo ciężko go wykopać.
- deren pagodowy variegata - z tym poszło łatwo.
Do klona była potrzebna pomoc - syn sąsiada akurat odwiedził starszego pana. Fajnie też było zobaczyć i chwilę porozmawiać z sąsiadem.
a po przywiezieniu do domu, dosłownie jak zaczęliśmy próbować wyciągać drzewo z auta to jacyś spacerowicze wyskoczyli znikąd. Dodam że nasz podjazd to prywatna dróżka, którą od czasu do czasu ktos się przypadkiem zapuści. Dziś się bardzo ucieszyłam
klon pójdzie na rabatę przy tarasie.
Mam ogromną nadzieję, że oba drzewa dadzą radę i się zadomowią w nowych warunkach bo jednak parę lat już rosły w starym ogrodzie.
Niestety, pozostałe klony tam zostana.Są piękne, nawet jak trochę przycięte przez lokatorów.
Dzisiaj było dobre oświetlenie, a siekierka nie jest na ptaszydła tylko na rozdrobnienie tłustego mięska dla robakożerców jak mróz po nocy ściśnie to siekierką mężaty rozdrabnia kawałki i już dalej sobie radzą
Zaplanowałam też półtorej skrzyni oraz koktailowe pod płotem.
Wynik łączny to: 48 w tunelu, 24 w skrzyni, 18 koktailówek przy płocie, do tego dojdzie 10 dla sąsiadki i 10 dla mojej babci, więc potrzebuję miejsca, doniczek, ziemi na 110 sztuk. Dodatkowo dojdzie koło 30-50 papryk (jeszcze nie policzyłam).
Lidziu, ja tylko kilka odmian mam w większej ilości. Zgrupowane po trzy na pewno wyglądają dużo lepiej niż pojedyncze sztuki. Mam zamiar pokazać wszystkie moje odmiany.
15 Cezar.
Mam ją krótko, ale już zdobyła moje serce. Ma kwiaty biało -różowo z lekkim dodatkiem żółci. Niestety ma też jeden bardzo duży minus, łapie plamistość i potrafi zostać goła i wesoła, ale potem zbiera się do życia.
16. Crocus Rose
Mam ją dość długo i corocznie mnie zachwyca. Pod koniec łapie trochę plamistości.
17. Bailando.
Mam jej 4 sztuki. niedawno ją przesadzałam i póki co buduje krzaki, ale i tak ładnie kwitła, nawet można powiedzieć, tak na bogato.
18. Pastella
Też mam4 sztuki. rośnie w pełnym słońcu, dlatego szybko robi się prawie biała.
Bożenko, zima nie jest tak niebezpieczna dla róż jak przedwiośnie, kiedy rusza wegetacja i przychodzą przymrozki. Pirouette bardzo lubię i kwitnie niezawodnie.
11. Bouquet Parfait.
Mam ja dość długo. to fajna róża, ale mam wrażenie, że z czasem troszkę się wyradza. Polega to na tym, że wypuszcza bardziej wiotkie pędy i ma mniejsze kwiatostany, które są cudne. Nazywam je bukiecikami panny młodej. Każdy kwiatostan składa się z dużej ilości małych różyczek,które są białe z lekkim odcieniem delikatnego różu.
12. Princesse Charlene de Monaco.
Bardzo ją lubię, ma piękne, duże, pachnące kwiaty w tonacji brzoskwiniowo-różowej.
13.Augusta Luise
Kwiaty podobają mi się tylko w początkowej fazie, potem robi się taka czerwonawa. Niestety moja łapie plamistość,właściwie, to bardzo chorowała. Póki co do obserwacji.
14. Mary Ann.
Fajna róża, zdrowa, chętnie kwitnie. kwiaty duże, w środku bardziej brzoskwiniowe, na zewnątrz różowe.