Beaciu podjazd był robiony mniej więcej tak
Widzisz na zdjęciu ile ziemi pozostało po wyburzeniu
To wszystko koparą wybraliśmy bo to taki gliniasty szlam był .
Wybrane było jakieś o,5 metra .Potem ten drobny gruz z rozbiorki tam daliśmy i na to piach ale ten grubszy.I to ubijane było wałem ,i dosypywane i ubijane i dosypywane


aż sie w miarĘ twardo zrbilo .
I tak przeczekalismy zimę ,mówili ze to ważne, bo przez ten czas ziemia duzo siadzie .I rzeczywiście duzo siadla .więc znowu piach i wał .
O takim wałem to ubijalismy
Na to tłuczeń ,ale ten gruby .Poczekaliśmy aż się wbije i na to kolejne trzy tony .
Teraz znowu dołożylismu jakies trzy tony.
Ale wiesz co Emus rozpatruje ? wysypanie skrawek asfaltowych
Widziałam teraz podjazd tym wysypany ,i powiem Ci ze całkie nieźle wygląda