Daję fotki. Ło matko, jak gorąco jest. Woda ze źródełka nie leci dziś. Za duży wiatr, a nie mam folii wyłożonej. Zakupiłam w necie, zapłaciłam i czekam 10 dzień.
I cóż z tą ścieżką począć mam? Brak pomysłów, tylko chwasty wyrywam. Widzicie jak się przymierzam? A to kostka brukowa, a to deska .
Będę miała w tym roku busz hortensjowy. Trzeci rok u mnie.
Bardzo dziękuję za wszystkie mądrości jam zielona jak trawnik i dlatego staram się zapamiętać jak najwięcej
Kurka, no nie mam zdjęcia z bliska. Te w kształcie są bardzo podobne ale są jaśniejsze i lekko błyszczące, jak od ogrodowej.
O tu je troszkę widać, na pierwszym planie. Nad nimi góruje hortensjowy potfooor
Śliczene
moje cynie z siewu, chyba w grudniu zakwitną
mam floksy, ale jakoś nie mam nadal przekonania, chyba muszę im miejsce inne znaleźć, zapach akurat jakoś też słaby mi się wydaje...hym, marudzę, powącham na nowo
Może herbatka z melisy, właśnie suszę, taką wyhodowaną w moim ogrodzie
A mnie on się bardzo podoba i gdyby nie wnuczka i to że wynosi ryby z oczka, to pozwoliłabym mu zostać.
Zaskroniec nie jest wężem jadowitym, jest głuchy i żeby go przestraszyć trzeba np. ciężko stąpać, wtedy on odczuwa wibracje i ucieka Oczywiście jak każde zwierzę w obliczu zagrożenia będzie się bronić i może próbować ugryźć.
Oczywiście w rękę nie chwycę, ale jest śliczny