Zbyszku, dmuchaj w naszą stronę, bo ciepła ja spragniona, a i deszcz już popadał. na dziś wystarczy. Czy wzorem Ryszarda z Tarnowa tawuły obcinasz?
Ja chyba też muszę to zrobić, bo już na azalki japońskie gałęzie kładą.
Ale jak tu iść do ogrodu, jak mżawka.
Pozdrawiam.
Tak wyglądają moje trzmieliny po wiosnenych przymrozkach. Na słońce nie reagują u mnie wcale, ale skoro tak jest co roku to albo co roku uszkadza je mróz albo grzyb
Zdecydowanie w ja'owcach polecam żółty-limonkowy. Żyrawki, tawuły, hakone, carex golden toupee (odkrycie sozonu, hosty z żółtymi brezgami, trzmielina emerald gold cięta w półkola lub kwadraty.
Widzialam u mnie w mieście tawułki strzyżone w kwadraty, bosko to wyglądało.
Nowa rabata, rośnie tu piwonia ale nie ma pączków chyba nie zakwitnie w tym roku
poza nią po kratownicy ma się piąć powojnik, są 2 pęcherznice, 4 tawuły japońskie i 3 trawy ale nie znam nazwy, nie wiem czy jeszcze coś tu dosadzić czy jest wystarczająco, doradźcie proszę...
Ciekawe czy mi zakwitnie werbena juz na działkę w zeszłum tygodniu posadziłam,czyściec od Miłej z Miłkowa i moje ukorzenione w zeszłym roku tawuły ta duża ma 3 sezon fotka w słabo kolor oddaje bo w słoncu robiłam ale to ta sama jak te mniejsze.W przyszłym roku też działam sadzonkowo z tawułą
Kasiu!!! Ukorzeniacz zakupię na pewno Znowu się czegoś nauczyłam, dzięki wielkie
Pigwowiec mi się marzy. W zeszłym roku zrobiłam pierwszą w życiu nalewkę z truskawek i wszystkim smakowała. Mam plany na kolejne nalewki a jedną z nich jest pigwówka
Znam ten ból z czekaniem na tzw fachowców :/ Można przy okazji wyhodować sobie parę wrzodów na żołądku z nerwów :/ Kasiulek łatwo też rozmnażają się hortensje, krzewuszki, trzmielina, derenie, forsycje, perukowce, pigwowce (na naleweczkę ), tawuły, więc nie trać czasu, bo koniec maja i czerwiec to najlepszy moment na robienie sadzonek (wg książki samej Mai Popielarskiej ). Tylko kup sobie ukorzeniacz, najlepiej do roślin zdrewniałych i do dzieła. Mnie udało się jak na razie ukorzenić 3 hortki, ależ mam radochę Też działam dalej
Serdecznie witam cię Paola na moim wątku i dziękuję za dobre rady. Zurawkę mam przy hortensji (kupiłam bez nazwy i nie wiem, co to za jedna) i zauważyłam, że w tym miejscu zaczyna się ładnie rozrastać. Dziś nawet pomyslałam sobie, ze jest ładna. Przy różanecznikach mam jeszcze 4 sztuki i tam na tle starego drewnianego płotu się gubi. Dosadzę ją przed Iryski, a we wrześniu będę poprawiać tę rabatę, to pomyslę o podsadzeniu nia tawułki. Wielkie dzięki
Anitko, na żwirku to tylko może być coś w donicy i chyba jednoroczne. W tym miejscu rośliny rosną do pewnego momentu, a potem dziczeją i uciekają do słońca. Miałam tam ładną trzmielinę szczepioną i myślałam, że ona mi choruje W środku jakby jakaś narośl, a jak się okazało to ona korzenie górą puściła. Wykopaliśmy ją i wsadzona jest w donice, zaczęła wypuszczać malutkie listeczki. Inne rośliny nie miały korzeni. Jedynie gdzie mogę sadzić to tam gdzie tawuły i berberys. Myślałam o jakiejś dużej jasnej donicy (na żwirku), a w niej coś co by fajnie zwisało.
A rabatę widać z okna w pokoju, z ławki pod winogronem (ale tam najmniej siedzimy), z tarasu jej nie widać aż tak i z huśtawki widać tylko rąbek
Moim zdaniem fajnie by wyglądało cos co sie zwiesza z tego murku, a czy zimozielonego czy kwitnące to już zależy od ciebie,,czy masz na ta rabatę widok zimą tez! Ale widzę drzwi wejściowe, to dobrze byłoby cos co dobrze wyglada cały rok. Ja mam taka rabatę żwirowa przed domem, koło wejścia, i mam tam praktycznie same iglaste okazy, poza perukowcem i hortensją!
A na żwirku to widzę jakiś iglaste soliter! Może bonsai? Stawiam na iglaki, tym bardziej ze tawuły i berberysy gubią liscie na zimę!
Iwonka, przyszłam Cię pocieszyć w sprawie żurawek. Ja palace purple kupiłam w tamtym roku kilka sztuk, rzeczywiście tanie Nie bardzo do mnie przemawiał internetowy opis, że stara sprawdzona odmiana wolałam jakąś bardziej popularną. Ale obecnie jestem z niej ogromnie zadowolona, ładnie zimuje, ładnie się rozrasta, porozmnażałam ją już na kilkanaście sztuk i na prawdę łądnie się prezentuje. U mnie rośnie jako obwódka do kulek ze złotej tawuły i daje świetny efekt kolorystyczny. Daj jej coś do kontrastu i będzie OK
Najśmieszniej wyglądają teraz te żółte tawuły Goldmound. To chyba już pora na ich kwitnienie, ale przy ostatnich przymrozkach podmarzły im czubeczki najmłodsze i te nie będą kwitły teraz. Wyszły za to spod spodu pędy, któe chyba nie zmarzły i sterczą jak takie czółki po 10 - 15 cm nad krzakiem (po kilka na krzak) i zamierzają kwitnąć. Zabawne są. Już nawet M mnie pytał czy wyrównam te krzaczki, he he. Znalazł się esteta.
Nowe życie rabaty Wsadziłam tawuły i berberysy, nie wiem co jeszcze tam dosadzić? Na kamieniach tymczasowo stoi donica z tarasu, będzie jakaś inna...ale to z czasem...A, już są trzy kule
Jest szaleństwo, ale przez ten ciągły deszcz, mało frajdy w ogrodzie, na tapecie tylko ślimaki, a kiedy oprysk, jakiś nawóz, nic z tego nie zrealizowałam
czyli dzwonek, mam jeszcze fioletowy
a tu do złotych cisów i tawuły Gold Carpet, będzie żółty kolor przywrotnika od Miry, podzieliłam na 3, wszystkie urosły i wszystkie w pąkach, jupi
buziaczki Gosiu
Anek widoki piękne czy słońce czy deszcz podoba mi się,fajnie ze znalazłaś miejsce na zdobycze i ze wyglada lepiej niz było a to jest najważniejsze na moich bylinówkach tez busz ,ale tak ma być bo to w końcu bylinówka Anek dzięki za przesyłkę ,już czekam i sie cieszę szkoda że idea upadła ,ale wiadomo .......z dogodzeniem bywa różnie
Na razie spotkania nie zorganizuję z powodów przyziemnych... brak funduszy...... a już wiem, że podanie hasła, że robimy składkowe spotkanie jest niemile widziane.. i mogę znów dostać op..dol.... bo nad taka opcją sie zastawiałam .. i stwierdziłam, że jak ogród uporządkowany z powodu posiadania czasu (bo nie posiadanie pracy mam) i będzie Maja (wiec i tak muszę go mieć ogarnięty).. to można zaprosić chętnych i się zrelaksować.. miejsce mam, ogród mam... spotkanie po 2 latach w celu obejrzenia zmian.. idea była fajna, ale ... też strzeliłam focha
Niewymagających zawsze zapraszam.. gościć po królewsku nie będę, ale kawka zawsze sie zrobi.
Zdobycze czyli rh.. już było przemyślane przed spotkaniem, dlatego tyle kopałam i przesadzałam... miodunki znalazły miejsce pod wierzbą.. a hosty to same miniaturki.... Wyciepałam trochę firletek i tawuły japońskie.. i było miejsce Wyszło na lepiej.. z opcją ..że dużo lepiej.. MI się zmiana podoba.. z opcją, że sie bardzo podoba.. Dziś poprawiłam kostkę na obrzeżu po wykopywaniu tego i owego.. i jest już super Pamiątka kilka odcisków
Po cholerę ci nasionka, wrzucam w kopertę sadzonki... le jak sie trafi inna barwa to nie bij.. po postu wypiel i już
A teraz częstuję jagodą kamczacką... owocków jest duuuuużo.. znów nie przejem tego..