No na kolację może nie starczyłoby grzybków ale sporo mi wyrosło i to różnego rodzaju
Ilonka, zazdroszczę bliskości jeziorka, u mnie w tym względzie posucha ale niedaleko mnie przepływa rzeka więc żab i innych stworzeń sporo do posłuchania

Cudowne chwile kiedy trwa ich koncert. Dziś wstałam o piątej i siedzę tak i słucham
A coś takiego wyrosło mi na horyzoncie. W porannej mgle znad Noteci