Nawozy, nawożenie - czyli co dobrego jedzą nasze roślinki
09:59, 08 sty 2013
"Miejski implant" zachwycił mnie swoją trafnością i stanowczo bardziej wyrafinowanie brzmi niż "warszafka" lub obecnie modne wśród warszawiaków określenie "słoiki" ...
A z moich dotychczasowych doświadczeń z życia w samym centrum miasta stwierdzam, że ani kompostownik, ani obornik etc nawet w najmniejszym stopniu nie stanowi dla użytkownika takiego zagrożenia jak np.miejska piaskownica dla dzieci!!! I bynajmniej nie piszę o tak okrzykiwanych psich czy kocich odchodach. Homo sapiens już tak chyba ma, że winę lubi zrzucać na braci mniejszych byle tylko rozgrzeszyć się z własnego bliskiego genetycznie pokrewieństwa ze świnią
A z moich dotychczasowych doświadczeń z życia w samym centrum miasta stwierdzam, że ani kompostownik, ani obornik etc nawet w najmniejszym stopniu nie stanowi dla użytkownika takiego zagrożenia jak np.miejska piaskownica dla dzieci!!! I bynajmniej nie piszę o tak okrzykiwanych psich czy kocich odchodach. Homo sapiens już tak chyba ma, że winę lubi zrzucać na braci mniejszych byle tylko rozgrzeszyć się z własnego bliskiego genetycznie pokrewieństwa ze świnią