Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały
11:17, 21 gru 2023
Mamy w rodzinie patent na takie święta. Nikt z nas nie urabia się po łokcie, a stoły są pełne. W biesiadnikach luz i radość. Patent bardzo prosty. Współorganizacja. Przed świętami ustalenie, co i u kogo w dany dzień. Po kilkunastu latach taka logoistyka przygotowania do świąt to już tylko formalność. Utwierdzenie się, że ten przygotowuje ryby, ten piecze makowiec, a ten gotuje barszcz itd. Co komu wychodzi najlepiej i najbardziej lubi robić. Biesiada w każdym dniu u kogoś innego. Goście-współbiesiadnicy wysiadają z samochodu z gotowymi półmiskami, które wjeżdżają na przygotowany przez gospodarzy stół. Panowie zajmują się dzieciakami, a panie dopinają na ostatni guzik dania (np. jeśli trzeba podgrzewają przywiezione posilki, wrzucają do gara pierogi, odcedzają ziemniaki itp). U nas to działa i hula. Nie ma zmęczenia i napinki.
Pewnie nie u wszystkich można ten model zastosować (my mieszkamy w bliskiej odległości). Ale jeśli można - gorąco polecam.
A po świętach, napełnieni radością wspólnego przebywania, uciekamy w góry, gdzie mróz, śnieg i cisza
Witam. U mnie dzisiaj takie znalezisko. Dodam że mam bardzo dużo kopczyków w ogrodzie i niestety trawa robi się żółta. Co to może być i jak z tym walczyć?


