Martek .... w ogródku pracujesz????? Już ciemno....... i w dodatku zimno jak nie powiem co... Pochwal się co nowego stworzyłaś
Ja miałam już nic nie robić, tylko jeszcze wsiowy uporządkować, a tu mi ciągle coś po głowie się plącze....
No tak.. kompostownik też do przeróbki.... bo w nim się nie kompostuje tylko gnije
Za to jak człek się napracuje, to wie, że to jego Ja lubię się zmęczyć w ogrodzie... to takie przyjmene zmęczenie..... z wyjatkiem wycinania przemarznietej pnacej róży w ilosci 20m biezących..... i 60 metrów jeżyny, która przywlekłą sie z jodłami.. i nawet randap jej nie bierze.... Rośnie we wszystkich kierunkach i na wysokosć 4 metrów w ciagu 2 miesiecy...... Wolę już kompost przerzucać, a to nic przyjemnego bo kompostownik też zrypalismy .... i tam się nie kompostuje a gnije..... u siebie o swoich porażkach nie mogę pisać, wiec Martek podziamie u Ciebie....
I idę spać widząc jeszcze praskie łany trawki z werbena.... ależ to było piękne.....
Jolu nie szalej, a od nieproszonych gości w starym ogrodzie aż mnie ręce bolą
Aniu, kompostownik zapełniał się dziś w ekspresowym tempie i niestety nie skończyłam, a jedynie przerwałam ze względu na brak sił
ja to samo uratowała mnie przyjaciółka, która mnie wyciągnęła z ogrodu do domu, co bym znowu wylewu w oku nie dostała, zrobiłyśmy sobie kolacyjkę ze smażonych kurek na boczusiu ze śmietanką i pietruszeczką a na deser borówka z mojego ogrodu z prawdziwą śmietanką od "gospodyni", nad morze się wybierz Jolu zawsze to jodu powdychasz pozdrawiam
Cześć Sylwuś, ale piękny widok z hotelu, ja też podróżowałam do Rzeszowa i Przemyśla, gdzie nigdy nie byłam ogród w stanie superaśnym wszystko tak się rozrosło, no i majster świetnie zrobił kompostownik pozdrawiam
Jestem dumna ze swojego majstra , naprawdę .... fajnie , że mam już takiego pomocnika w domu .... człowiekowi zawsze lżej Tak się Aniu mijamy , jak spotkanie, Ty jesteś to ja nie mogę .... ale mam nadzieję, że gdzieś się spotkamy .... buziolki
A to przepraszam! W tej powodzi postów się pogubiłam. Ale jak w Turcji to koniecznie poproszę o opinię. Bo my przemyśliwamy czy w przyszłym roku tam właśnie się nie udać. Warto?
Bardzo warto z naciskiem na bardzo .... byłam w dwóch hotelach. Polecam Miracle oraz Royal Holiday Palace - funkcjonuje od pół roku jest nowiusi są jeszcze inne rekomendowane przez rezydentów ale ja szukałam i głównie brałam pod uwagę atrakcje dla mojego siedmiolatka ceny są porównywalne .... pokażę kilka zdjęć wieczorkiem .... żartowałam z tym niedoczytaniem buziolek
widok z naszego tarasiku
Cześć Sylwuś, ale piękny widok z hotelu, ja też podróżowałam do Rzeszowa i Przemyśla, gdzie nigdy nie byłam ogród w stanie superaśnym wszystko tak się rozrosło, no i majster świetnie zrobił kompostownik pozdrawiam
Ula polecam zrobienie kompostownika własnoręcznie (znacyz rękami M - z palet. Nic nie trzeba docinać, tylko pozbijać i już Mieliśmy akurat parę po lodówkach, pralkach itp sprzętach które kupowaliśmy w necie - jedno popołudnie i kompostownik jest
a ja kompostownik widziałam ... jak szabrowałam doniczki ... trawka wsadzona ... żałuję, że jej nie podzieliłam ale od czego wiosna ... reszta w wylęgarni tj te maleńkie rozwary chyba albo to drugie nad nimi nie wiem co mi dałaś )) ... okaże się ...
tojeść trzymająca się jak żołnież pod grobem nieznanego żołnierza po ostatnim szaleństwie burzowym się rozłożyła ... jak się małż wykuruje zrobi jej gorsecik ...
naparstnice u mnie szaleją ... tatuś jak zobaczył, że zwlokłam kolejne cztery chyba zaczął jakąś teorię spiskową wyczuwać bo nagle mu ogródek niepotrzebny ... sąsiada chyba - tego od dywanu na płocie ostrzegł bo tamten też jakiś milszy ... kryminalna pewnie ma mnie na oku a ja je po prostu kocham i to nie jest hodowla z zamiarem wyselekcjonaowania trucizny ...
Kondzio.... u mnie kompostownik dwukomorowy..wielki.. ino źle zrobiony i zakupiony plastykowy nowy wielki (na czas naprawy starego) Plastyka nie zdążyłam rozstawić przed spotkaniem.. ..Ha widzisz, że jeszcze nie wszystko widziałeś w moim ogrodzie Powierzchnia 4m2 ....... uszła Twojej uwadze... o dobrze, bo kompostownik to niezbyt estetyczny element w ogrodzie Chociaż go ozdobiłam jak mogłam.... płotkami....
Urszulko, każdy wysiłek się opłaci na potem, my razem z żoną przed 8 laty, po intensywnym dniu pracy w ogrodzie, dwa tygodnie nie mogliśmy się ruszać, a byliśmy mieszczuchami z dziada pradziada, dziś (a zaliczyłem już 60) taki dzionek to bułka z masłem, gdybym nie pracował to nasze ok 1400 m2 łyżeczką do herbaty byśmy przekopali co znaczy ruch na świeżym powietrzu.
Kompostownik na każdej posesji powinien być obowiązkowy, jaka z niego jest wspaniała ziemia której nie musisz kupować, Pozdrawiam
Muszę napisać oficjalnie w moim wąku, że przewertowałam w czasie upałów dużą część Ogrodowiska. Wynikiem tych buszowań jest założenie kompostownika. Narazie znajduje się on poza moją działką- tam zrzucam wszystko co zbędne. Dowiedziałam się tutaj że trawa jest doskonała na kompost a myśmy ją zawsze palili. Jak w przyszłym roku kompost się przerobi będę go wysypywać na rabaty, bo u mnie jedna glina. To na dobry początek. A może w przyszłym roku mąż zrobi mi ładny kompostownik w ogrodzie?...
A druga sprawa: zbieram też korę z desek które tniemy na rozpałkę do pieca. Przerobi się przez zimę-będzie też doskonała na rabaty. Ze 2 lata temu mieliśmy również pokaźną ilość kory, która przeleżała i wysypana została w tym roku m.in.od borówkę amerykańską. Plony były wyśmienite.
Witaj Haniu i Jolu i wszystkie inne skowronki. W nocy wreszcie padało i roślinki odetchnęły z ulgą . Teraz będzie zmienna pogoda więc fajna na prace ogrodowe. Przez te upały pobuszowałam po ogrodowisku. Efektem tego jest założenie kompostu -prawdzie narazie nie na działce tylko poza nią- zrzucam na kupę jak leci a deszcz dzisiejszej nocy dopełnił wszystkiego. Mam nadzieję że wiosną będzie super kompost na przyszłe rabaty tym bardziej że ziemia u nas to zbita, paskudna glina.Jak mój m. się przekona to może na wiosnę zbije mi ładny kompostownik. Poza tym mam masę pomysłów, że głowa od tego boli (tak nawiasem nie wiem czy 5 lat starczy na realizację)
Plany na tydzień: m.in. układać drewno na rozpałkę w zimie, bo mój m. zaczął je ciąć.
Pozdrawiam w fajny rześki poranek
Czy ktoś może wie co to za roślina ? dostałam sadzonki od przemiłej sąsiadki, u której strasznie się rozrosła, ale ona też nie wiedziała jaka to roślina...
Dzieki Aniu! Na Was Ogrodowiczan zawsze mozna liczy!!! Taka ta roslina dziwna trochę... ale dobrze sie u mńie przyjęła i szybko sie rozrasta może dlatego ze w zeszłym roku miałam w tym miejscu kompostownik z drugiej strony to jakaś odmiana dla kwiatów te jej ciemne dziwne wypustki, kwiatostany