Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Rododendronowy ogród II. 20:09, 31 paź 2018


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58527
Do góry
Kasya napisał(a)
No właśnie brzozy teraz tez piekne
Świecą i nie jest ponuro


Brzozy oczywiscie cudne a pod nimi jeszcze czerwone muchomorki
Rododendronowy ogród II. 20:07, 31 paź 2018


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
No właśnie brzozy teraz tez piekne
Świecą i nie jest ponuro
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 10:48, 31 paź 2018
Do góry
Anitka napisał(a)


Niestety po przymrozkach i ostatnich wiatrach glediczje i brzozy już bez liści.



I tak jest pięknie
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 10:42, 31 paź 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
kasiek napisał(a)
No nareszcie miałam chwilke by jesień Twoja zobaczyc - piękne focie z tymi liści i ta glediczia - zachwycające to drzewko
Patrzac na Twoje kamienne elementy mam szybsze bicie serca , bardzo lubię kamień, nareszcie mam możliwości nieco więcej położyć go u siebie. A korytka super - ja swoje z Itonga tworze. Piekne nabytki - z historia , takie lubię


Niestety po przymrozkach i ostatnich wiatrach glediczje i brzozy już bez liści.


Lubimy jechać po takie rzeczy, często sporo rozmawiamy z osobami, od których takie rzeczy kupujemy. Opowiadają nam skąd je mają, jak zostały znalezione i jakie były ich losy. Przy okazji o okolicznych wydarzeniach coś się dowiadujemy. Fajne są to często historie
Zielona przestrzeń 08:13, 31 paź 2018


Dołączył: 07 sty 2017
Posty: 3651
Do góry
Adela napisał(a)

Anetko, bardzo dziękuję za obszerny opis i odpowiedź na moje pytanie
Wszystko u Ciebie bardzo ładnie wygląda i i brzozy doskonale prezentują się w towarzystwie bylin, ktore wymieniłaś.
U siebie widziałabym jedynie rozchodniki, bo hosty miałyby u mnie za słonecznie. Kocimiętki nie chcę, bo pewnie koty sąsiadów zostaną u mnie na stałe
Zastanawiam sie jeszcze ew. nad trawami. Nie eksperymentowałaś przypadkiem?
Brzoza, którą przesadzałaś z pewnością ruszy, jak już dobrze rozwinie system korzeniowy. Przesadzanie zawsze lekko przyhamuje rozwój. Moja brzózka rośnie dwa sezony, ale korona też jakaś licha.

W dużym ogrodzie, jaki masz, możesz tworzyć i życzę veny. W moim małym ogrodzie jak już zacznę coś „tworzyć”, to nigdy nie osiągam wersji ostatecznej biedne te moje roślinki
Jeszcze tylko muszę przekonać mojego M, że najlepsza obwódka to brak obwódki - jak u Ciebie.
Pozdrawiam


Nie ma za co
Ja z kotami problemu nie mam, ponieważ moja sunia wszystko skutecznie przegania Aczkolwiek takiego swojego kociaka to chciałabym mieć, ale obawiam się reakcji wyżej wspomnianej suni Tak więc ryzykować na razie nie będę
Jedną rozplenicę mam posadzoną na raczej suchym stanowisku i nie prezentuje się za bardzo niestety. Nawet nie zakwitła w tym roku, a liście to jej bardzo szybko żółte się zrobiły i tak jakby lekko przyschnięte Jak tak bardzo chcesz, to mogłabyś poeksperymentować z kostrzewami. One są najbardziej odpowiednie na takie właśnie suchsze miejsca.
Co do brzozy, to ona jakaś taka od samego początku niechcąca się zaaklimatyzować do moich warunków. Jak nadal będzie taka oporna, to ją jeszcze raz przesadzę - do trzech razy sztuka
Vena twórcza teraz jak najbardziej potrzebna jest - dziękuję
Pamiętam początki mojej przygody z ogrodnictwem - moje roślinki to dopiero biedne były A ile z nich zmieniło właściciela, to nie zliczę
A obwódka to mi się marzy - najlepiej taka z kostki. Roboty z przycinaniem tych kantów jest co niemiara, a i tak za niedługi czas wyglądają jakby w ogóle nie były przycinane No i jeszcze ta "zjedzona" kora przez kosiarkę też mnie irytuje, bo trzeba ją dość często uzupełniać. Tak więc nie wiem co lepsze - kanciki, czy obwódka??? Ot, taki właśnie mam mały dylemacik

Pozdrawiam
Wśród brzóz i dębów 00:47, 31 paź 2018


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 10738
Do góry
Basieńko, piękna jesień u Ciebie. Jeszcze dużo kolorów i te brzozy cudne.
Jesienny bukiecik udany.
Zaglądam prawie codziennie ale nie zawsze się wpisuję. Za to patrzę i patrzę...
Pozdrawiam.
Dobrej nocy.
Ogrodowy spektakl trwa ... 22:36, 30 paź 2018


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
anpi - nie aż tak z tą ziemią - po prostu dopytaj żeby wiedzieć - sama zobaczysz i daj znać bo będę ciekawa
pieczarka galicyjska to takie stowarzyszenie handlowe

Kasya - ja dziś z trawnika wygrabiłam liście brzozy i układałam je na rabacie bylinowej jak pierzynkę ale mi brakło więc czekam na kolejne dostawy

kasja83 - działaj, działaj bo złota ogrodnikowi nikt nie da samemu trzeba niestety to wypracować

Anda - no tak jak masz mały ogródek to i liści nie ma, a 50 km tez bym nie jechała

Pszczelarnia - gwoździe pod hortensje wbiłam do ziemi to raz a dwa ja tam nie plewię bo nie ma co - gruba warstwa igieł,
też myślałam o tym że można się nadziać

Zielona przestrzeń 19:13, 30 paź 2018


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2768
Do góry

Anetko, bardzo dziękuję za obszerny opis i odpowiedź na moje pytanie
Wszystko u Ciebie bardzo ładnie wygląda i i brzozy doskonale prezentują się w towarzystwie bylin, ktore wymieniłaś.
U siebie widziałabym jedynie rozchodniki, bo hosty miałyby u mnie za słonecznie. Kocimiętki nie chcę, bo pewnie koty sąsiadów zostaną u mnie na stałe
Zastanawiam sie jeszcze ew. nad trawami. Nie eksperymentowałaś przypadkiem?
Brzoza, którą przesadzałaś z pewnością ruszy, jak już dobrze rozwinie system korzeniowy. Przesadzanie zawsze lekko przyhamuje rozwój. Moja brzózka rośnie dwa sezony, ale korona też jakaś licha.

W dużym ogrodzie, jaki masz, możesz tworzyć i życzę veny. W moim małym ogrodzie jak już zacznę coś „tworzyć”, to nigdy nie osiągam wersji ostatecznej biedne te moje roślinki
Jeszcze tylko muszę przekonać mojego M, że najlepsza obwódka to brak obwódki - jak u Ciebie.
Pozdrawiam
Pod Biało-Niebieską Chmurką moj Bawarski ogrod na wsi 18:31, 30 paź 2018


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21860
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

No to łączka byłaby strzałem w dziesiątkę
Albo tak sobie myślę jeszcze gdyby jako najniższe piętro wsadzić jakieś kosodrzewiny lub jałowce po ziemi płożące, albo irgę zimozieloną?
Byłoby rewelacyjnie też zimą.
Na zasadzie od dołu zielone, czerwone, białe....już to widzę, a Ty?

moze i cos tam dodam jakies kosodrzewiny tez mi po glowie laza. Na poczatek beda brzozy i deren a potem zobacze jak to wygladai jak sprawa chwastow sie rozwinie. Narazie rosna tam pokrzywy.

Dzis toroche popracowalam w ogrodzie Uprzatnelam warzywnik i okolice i kawalek kolo rozsadnika. Przyjechalam wczesniej z pracy, bo tak pieknie slonko swiecilo i 17° bylo ale zanim do domu dojechalam slonko zaszlo i zaczelo wiac ale skoro ogrod byl w planie to odpracowalam prawie 2 godziny
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 15:44, 30 paź 2018


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
waldek727 napisał(a)

Nie ma się czym martwić. Wystarczy spojrzeć na brzozy. Dopóki nie zrzucą do końca swoich liści to znak, że jeszcze większość roślin nie zakończyła swojego sezonu wegetacyjnego. Gorzej by było teraz z przymrozkami ale te zapowiadane są dopiero w połowie grudnia.


No właśnie ja się boje ze będzie ciepło ciepło ..., a potem łup -15
Ogród Cioci cz. 3 13:49, 30 paź 2018


Dołączył: 24 lip 2013
Posty: 33832
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)
A gdzie ten snieg u ciebie?

Tej zimy ptaki beda mialy wyzerke tyle owocow swiat nie widzial. Moje bluszcze tez niebieskie. Liscie oblecialy i wszystko widac. Owoce beda. Kielkowac w calym ogrodzie ptactwo roznosi.
Mam rosliny ktorych nie sadzilam a wyrastaja np. Asparagus, mahonia.
Ale sie nie gniewam niech pozostana najwyzej przesadze w inne miejsce.
Berberysow mam tyle samosiejek, ze moge darowac lub sprzedawac.

Malgosiu pozdrawiam i zycze ciepla


Berberysy i brzozy też mi się sieją wszędzie.Ja wyrywam niestety bo miejsca nie mam na nowe
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 13:38, 30 paź 2018


Dołączył: 08 wrz 2013
Posty: 4587
Do góry
zoja napisał(a)
Co do pogody - to liczę na to, że rośliny są mądrzejsze i jakoś przetrwają te wszystkie pogodowe zawirowania
dziś tak cieplutko, a tylko przez okno mogę podziwiać

Nie ma się czym martwić. Wystarczy spojrzeć na brzozy. Dopóki nie zrzucą do końca swoich liści to znak, że jeszcze większość roślin nie zakończyła swojego sezonu wegetacyjnego. Gorzej by było teraz z przymrozkami ale te zapowiadane są dopiero w połowie grudnia.
Ogród Muszelki 08:06, 30 paź 2018


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
Aniu, miło że zajrzałaś do mnie

Odwiedziłam ogródek w ostatni weekend. Brzozy za furtką, które widzisz na zdjęciu, były teraz żółciutkie, jak kurczaki. Oskubane kurczaki. Ubiegłotygodniowe wietrzysko powyrywało im mnóstwo "piórek", które fruwały to tu to tam W sobotę trochę czasu zeszło mi na grabienie trawnika. Kompostownik bardzo się ucieszył!

Rozsadzałam też żurawki. Lubię to robić jesienią. Łatwo się przyjmują. Mam nadzieję, że w tym roku też tak będzie. Póki co, prognoza pogody jest bardzo obiecująca - do połowy listopada stosunkowo ciepło z niewielkimi opadami deszczu.
Zielona przestrzeń 07:12, 30 paź 2018


Dołączył: 07 sty 2017
Posty: 3651
Do góry
Adela napisał(a)
Niesamowity areał! Nie zazdroszczę
Ogród bardzo ładny, wymuskany, uporządkowany. Gratuluję!
Miałam już w swoim życiu ogrod większy od obecnego, ale to i tak była trzecia część Twojego.
Bedę podglądać, bo ciekawi mnie jak zaaranżujesz nową rabatę. Może coś podpatrzę

Zapytam teraz o brzozę youngii, a właściwie o to, co pod nią rośnie. Co posadziłaś? Ja w tej chwili mam trawę, chętnie zamieniłabym ją na coś innego, ale czytam, że brzoza wypija wszystką wodę i ma płytkie ukorzenienie.


Zgadza się, brzoza wodę lubi. Najlepiej pod nią sadzić właśnie gatunki sucholubne. Ja trochę poeksperymentowałam i w niektórych miejscach posadziłam gatunki, które wodę jednak lubią bo...mi tam pasowały Jak się to nie sprawdzi to je po prostu przesadzę, bo miejsce teraz mam

I tak:
- pod brzozą po lewej stronie rośnie firletka kwiecista, przetacznik i hosty Firletkom w kwitnieniu brzoza bynajmniej nie przeszkadza - kwitną rewelacyjnie - natomiast podsychają jej liście Nie wiem czy to przez brzozę, czy może jednak one tak mają. Przetacznik z obecności brzozy nic sobie nie robi i zawsze wygląda świetnie Hostom jak do tej pory wydaje się, że niczego nie brakuje
- natomiast pod brzozą po prawej stronie rośnie kocimiętka i również hosty Kocimiętka przywieziona z targów z Lublina (pozdrowienia dla dziewczyn ) po podzieleniu przyjęła się bardzo szybko i kilkukrotnie zwiększyła swoją objętość - brzoza jej nie straszna Hosty sadzone w tym roku jakoś tak niemrawo zbierają się w sobie Daję im jednak szansę na opamiętanie się i pokazanie na co je stać



Pod brzozą nr 3 natomiast rośnie przywrotnik i rozchodniki Obie rośliny sprawują się rewelacyjnie i nie ma z nimi żadnego problemu Problem mam natomiast z brzozą, bo przesadzana już drugi raz i jak dotąd na żadnym miejscu nie chce pokazać swoich możliwości Taka niestety bidulka stoi



Wśród brzóz i dębów 21:56, 28 paź 2018


Dołączył: 09 wrz 2015
Posty: 3230
Do góry
Ewuś, dzięki

Aniu, U mnie winorośl japońska zimuje bez okrywania. Ale rośnie przy zachodniej ścianie domu, więc jest zimą osłonięta od mroźnych wiatrów ze wschodu.

Elu, masz rację, chwastnica potrafi być bardzo uciążliwa,zwłaszcza w trawniku. Ważne, żeby nie dopuszczać do zawiązywania nasion, bo jest rzeczywiście inwazyjna.


Brzozy zrzuciły już liście, ale kalinka nadal dzielnie się trzyma.


I takie tam:





Pod Biało-Niebieską Chmurką moj Bawarski ogrod na wsi 17:47, 28 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Zobacz tutaj: https://ogrodniktomek.pl/2014/01/brzozy-najladniejsze-odmiany/.

Jak posadzisz brzozy Dereenbbosy do tego Dereń biały 'Sibirica' będzie pięknie.

Ale są też inne ładne brzozy.



Wśród brzóz i dębów 15:53, 28 paź 2018


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2768
Do góry
Masz rację Basiu, mówiąc, że chwast to pojęcie względne.
Np taka chwastnica w trawniku - jednoliścienna jak trawa, kolorem nie odbiega, z daleka nie wyróżnia się a trawnik tak potrafi zapaskudzić i zdominować, że bardziej zacznie przypominać pastwisko, niż trawnik.
Do tej pory, (pomimo, że stała się coraz bardziej inwazyjna) znosiłam ją.
Ale wypowiadam jej wojnę, przynajmniej w części ozdobnej. Ale czy podołam, jak jest wszędzie - za płotem, na sasiedniej działce, w sadzie?
A brzozy sa bardzo urokliwe. Mam jedną Youngii i czekam, kiedy jej pień zbieleje. Mam dwa lata, ale korona jest dośc licha.
Pozdrawiam ciepło, miłego i spokojnego tygodnia. Pa
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 11:57, 28 paź 2018


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Czy to jest liść brzozy gracilis ?

Bo martwi mnie ze szybko urosła i póki co galazki idą do góry

Ptasi gaj 22:54, 27 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Pięknie wygląda Twój jesienny ogród. O wiele bardziej wolę w ogrodzie drzewa liściaste od sosen, zbieranie ich igieł to dopiero jest robota.



Oj Bogdzia co ty piszesz igly. Wygrabisz igly suche pod sosna i do ogniska pala sie jak papier. Liscie kompostowac trzeba lub debowe spalic bo szara. Pleśń na lisciach.
Mnie tam jest obojetne ale liscie dlugo na drzewach szczegolnie brzozy.
Ptasi gaj 22:50, 27 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
adkawi napisał(a)
Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez drzew liściastych.Z liśćmi nie mam aż takiego problemu.Zresztą nie ma ogrodu bezobsługowego.Mam już w ogrodzie brzozy te polne właśnie.Bardzo podobaja mi się te dęby Elu.Pięknie się przebarwia .




Drzewa lisciaste sa ladne, ale upierdliwe. Sprzatam liscie juz od polowy wrzesnia bo susza potem przecinka brzoz teraz grabienie.
To fakt ze jezeli nie zrobisz od razu to robisz podwojnie trzeba liscie sprzatac bo po deszczu liscie mokre i wbite w trawnik.
Przy suchych lisciach raz machniesz grabiami przy mokrych trzy machniecia.

Deby ekstra. Buki sie teraz przebarwiaja.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies