To mi raczej wygląda na sośnicę, nie sosnę. Ale zdjęcie jest zbyt niedokładne.
W każdym razie sośnica, a sosna to dwa różne gatunki.
Jeżeli masz u siebie sośnicę to tego typu objawy są dowodem jakiegoś 'niedomagania'.
U zdrowej sośnicy nigdy nie występują tego typu problemy. Natomiast u sosny to mogą być normalne procesy. Dlatego Danusia, tak nie lubi, wręcz nie znosi sosen
No jeśli te zdjęcia są słabe technicznie .....zwłaszcza to drugie - piękne , ja nie mam magnolii więc nie doradzę, co do okrywania czytałam, że można też okryć agrowłókniną zawiązaną jak cukierek u góry i u dołu, a do środka coś wsypać np. liście - może to sprawdzę
A tak na środku było latem, róże w donicach przy ławeczce.
A to jest moja Mama i Sherlock
A teraz moje róże
Te są przy ławeczce, pachnące
A ta to Pilgrim, kratkę lub coś innego muszę przesunąć bardziej na słońce, bo słabo rośnie.
I tym miłym akcentem żegnam się z Wami.
Dobranoc, jutro dzień pracy.
Bomba niewierny Tomasz ze mnie ale nadal trudno uwierzyć jak Ci się to udało awatarek śliczny kotki niestety nie mogę przygarnąć mam już dwa własne i dwa psy, w tym planowany jest 3 pies bo córka męczy o to mojego M, w domu mam już niezły cyrk na wolności po sadzie hasa mi też swobodnie królik miniaturka, a wiesz, że ta kotka (matka)to szylkret (chyba kolor)? tak mi powiedział kiedyś weterynarz - że powoduje to wada genetyczna i mają ją tylko kotki
Cieszę się, że ze zdrówkiem lepciej....u mnie też już całkiem ok, ale za ścianą "szczeka" (czyt. kaszle) moje młodsze dziecię...co wkurza totalnie...ale każ ubrać szalik, albo czapkę, to siem dopiero nasłuchasz od takiej latorośli....hmmm, a twierdzi, że dorosła jest
i coś co musi po prostu być : ogród dla całej rodziny
np
- miejsce do zabawy
- ustronne miejsce na suszenie prania
- atrakcje do jedzenia
- ognisko - nie wszystko nadaje się na kompostownik
a, kompostownik jest za żywopłotem
- no i anioły opiekujące się nami
Dzieki bo juz myślami że mam halucynacje po zupie dniowej spożytej na kolacje
Czyli dla kazdego coś dobrego, kto woli ten ma kaloszki a kto chce ten ma dynie
Osmieliłam się i pokazuję dalej, a potem powiem co mi się nie podoba i co chcę zmienić, może wspólnie będzie łatwiej
A to jest domek ogrodniczki, czyli mój i wiśnia a za siatką ogród sąsiadki.
A pod tą wiśnią leżę na hamaku I nie mam pojęcia jak to urządzić?
Lecę w kółko i teraz są truskawki, poziomki, borówki, malinki i dwie karłowe jabłonki, chcę to odgrodzić obwódką z bukszpanu stoją przygotowane do posadzenia.
No fajnie spać teraz nie mogę przez te filmiki i listy my to gorsi od tych naszych dzieciaków jesteśmy ja ostatnio wygooglałam że gwiazdę można kupić, a czemu moja mała gwiazdunia nie miała by mieć swojej gwiazdki,a ja tytułu i jednej stopy ziemi w jakimś hrabstwie w Irlandii,a cotam
I cudna jest...ale niestety w jednym sklepie była a Bakarole nie było, a w drugim odwrotnie...więc stanęło na Bakarole i Mariitheresie i kilku innych, ale poczekam do wiosny i jeszcze znajdę dla niej miejsce, muszę koniecznie porządek z tarasem zrobić i zobaczyć ile mi miejsca zostanie
Buziole Kochana...jeżeli chodzi o róże jesteś nieoceniona...co do wiosennego cięcia i tak się jeszcze upewnię co i jak...na razie termin ciecia pamiętam, a to już sporo
Jarząb świetny...80 cm?...hmm, wart przemyślenia...a jak wysoki?
P.s.:..aaa i pamiętam ostróżki na płot...na wprost tarasu...dobrze pamiętam?...buziaki raz jeszcze