Fajnie jest, chociaż nie lubię „koluchów” z kostrzewą było bardziej mdło
Ale mam ich kilka w obwodce i w tym roku jakaś plaga…same galazki zostały tak cos je zeżarło nawet nie zauważyłam kiedy
U nas też poprawa, też coś podziałałam i liczę na więcej
Jola, jeszcze odnośnie floksów. Nie umiem doprecyzować słownie swoich wątpliwości ale narysowałam i pytam czy prawidłowe jest cięcie czerwone czy zielone??? Wstawiam obrazek, później usunę.
Dziewczyny u mnie padało do dziewiątej, potem ciepło, słońce i lekki wiaterek. Pracowało się przyjemnie. Choć ziemia była jeszcze za mokra, to jednak dało się kopać. Jest sukces, bo wszystko co przywiozłam do posadzenia znalazło się w ziemi.
Ja jestem zmęczona, ale i tak się cieszę, że w deszczu nie robiłam.
A oto i efekty. Jak widać jeszcze przed sadzeniem, ale zeszło mi prawie do nocy i innych fotek brak.