Choroby i szkodniki brzóz, brzoza - Betula
20:00, 11 sie 2018
Witam
Pomagam mojej siostrze w założeniu ogrodu i posadziłyśmy dokładnie tydzień temu dwie brzozy Doorenbos, piękne drzewa, duże, były w olbrzymich donicach. Nie mam doświadczenia w sadzeniu tak wielkich drzew ale zrobiłam wszystko co wydaje się zrobić powinnam. Wielkie doły zaprawione ziemią ogrodniczą, kompostem wymieszane z ziemią na której rósł trawnik. W dniu zakupu był olbrzymi upał, drzewa przywiezione ze szkółki (po przywiezieniu miały wilgotno w donicach) stały na podjeździe do dnia następnego, w którym zostały posadzone nie były podlane. W dniu sadzenia = niedziela 5 sierpnia był bardzo silny wiatr i padały z przerwami deszcze. Przed posadzeniem, jeszcze w donicach zostały mocno podlane a następnie posadzone wraz z palikami podtrzymującymi. Oczywiście zaraz po po posadzeniu ponownie były mocno podlane. Już w środę siostra zgłosiła, że jedna z brzóz ma kilka żółtych liści ale wczoraj w piątek przysłała mi zdjęcia i jedno drzewo jest w połowie z żółtymi listkami. Tylko jedno - druga jest ok.
Pytanie brzmi - Czy to może być szok po zmianie stanowiska, przesuszenie, zalanie, czy antraknoza (są jakieś małe czarne plamki?. Poradziłam mojej siostrze aby zrobiła pierwszy oprysk przeciw tej ostatniej przyczynie ale tak naprawdę to sama nie wiem co robić? Oczywiście uczuliłam siostrę aby podlewała brzozy z wyczuciem ale w tych upałach to pewnie nie łatwe. Co myślicie - czy drzewo przetrwa ? i co robić?
Proszę o szybką pomoc
Kasia
Pomagam mojej siostrze w założeniu ogrodu i posadziłyśmy dokładnie tydzień temu dwie brzozy Doorenbos, piękne drzewa, duże, były w olbrzymich donicach. Nie mam doświadczenia w sadzeniu tak wielkich drzew ale zrobiłam wszystko co wydaje się zrobić powinnam. Wielkie doły zaprawione ziemią ogrodniczą, kompostem wymieszane z ziemią na której rósł trawnik. W dniu zakupu był olbrzymi upał, drzewa przywiezione ze szkółki (po przywiezieniu miały wilgotno w donicach) stały na podjeździe do dnia następnego, w którym zostały posadzone nie były podlane. W dniu sadzenia = niedziela 5 sierpnia był bardzo silny wiatr i padały z przerwami deszcze. Przed posadzeniem, jeszcze w donicach zostały mocno podlane a następnie posadzone wraz z palikami podtrzymującymi. Oczywiście zaraz po po posadzeniu ponownie były mocno podlane. Już w środę siostra zgłosiła, że jedna z brzóz ma kilka żółtych liści ale wczoraj w piątek przysłała mi zdjęcia i jedno drzewo jest w połowie z żółtymi listkami. Tylko jedno - druga jest ok.
Pytanie brzmi - Czy to może być szok po zmianie stanowiska, przesuszenie, zalanie, czy antraknoza (są jakieś małe czarne plamki?. Poradziłam mojej siostrze aby zrobiła pierwszy oprysk przeciw tej ostatniej przyczynie ale tak naprawdę to sama nie wiem co robić? Oczywiście uczuliłam siostrę aby podlewała brzozy z wyczuciem ale w tych upałach to pewnie nie łatwe. Co myślicie - czy drzewo przetrwa ? i co robić?
Proszę o szybką pomoc
Kasia