Różanka faktycznie robi wrażenie Jest już taka... dojrzała
Świtnie wyszlo Ci połączenie róż z bordowymi akcentami. I te trawy. Pamiętam, jak pokazywałaś je po posadzeniu. Ładnie się rozrosły. Dodają powiewu i takiej lekkości.
Fajny miałaś pomysł z podniesieniem części rabat. Ogród nabrał przestrzeni, stal się wielopłaszczyznowy... Będę myśleć nad takim rozwiązaniem u siebie...
O ogród się nie martw. Upal zelżał, więc nawet przy innym ogrodniku roślinki dadzą sobie radę
Po tygodniu nieobecności innym okiem spojrzysz na swój dorobek
Udanego wypoczynku życzę
Beatko, fajnie, ze deszczyk dotarł do Ciebie.
Beatko, z tym kwitnięciem, to bardzo trudno jest tak komponować. Kwiaty kwitną średnio miesiąc, choć zdarzają się gatunki trwalsze, kwitnące dłużej. Potem trzeba przyciąć i w tym miejscu jest pusto. Bylinowa - to trudne wyzwanie i wcale nie wiem, czy udaje mi się sprostać temu zadaniu
Fajnie, ze się coś samo wysiewa. Z wyjątkiem zielska. One się też niekontrolowanie wysiewają
Zastanawiałam się nad moją różanką. Kwitnie od początku czerwca cały czas. I tajemnica tkwi w ilości. mam 10 krzaczków, jak jedne kwitną, drugie się zbierają, mają pąki kwiatowe. Dużo pąków. Odnosi się wrażenie nieprzerwanego koloru na rabacie. Lubię moje róże
Moi chłopcy chcieli wyjechać na tydzień, więc spakowaliśmy się i jestem u M, a ogród zostawiłam pod opieką córci. Mam nadzieję, że dobrze o niego wieczorem zadba? Wczoraj przeszłam się z nią po ogrodzie, pokazałam miejsca osłonięte pod dachem, które ma podlewać nawet, gdyby padał deszcz. Pokazałam wszystkie donicowe i moją szkółkę. Mam nadzieję, ze ogród przez tydzień nie padnie ...
Wybacz....żem niesłowna...ale tak to jest jak mieszka się nad morzem - rodzina bliższa i dalsza ma gdzie przyjechać i na dodatek z małmi dziećmi.
Miałam tydzień wyrwany z życiorysu.
Paka zapakowana - eM właśnie na pocztę poleciał...
ps. I nie śpiewaj im jednak...ani cicho ani głośno
Gosiu, wszystko idzie w żółwim tempie. Upały wykańczają wszystkich, jednak o tym nie lubię pisać, bo wszędzie monotematycznie. Mała Mi ma rację.
Więc staram się pisać o czym innym
Wieczorami podlewam ogródek, przyjemnie jest wieczorami posiedzieć na tarasie i słuchać cykania konika polnego
W weekend urlopowaliśmy się w ogrodzie
Niestety w tym roku nie mamy basenu, ale i tak czas spędziliśmy miło. Muzyczka z radia cichutko leciała - jakieś stare przeboje, zgadywaliśmy, kto śpiewa, czyj utwór:
"...Jeszcze się tam żagiel bieli, chłopców, którzy odpłynęli" -Śpiewaliśmy razem z Alicją Majewską i marzyliśmy o basenie ... szukamy miejsca w ogrodzie na niego.
Witam.
Mam na imię Asia.
Bardzo długo już zaglądam do Ogrodowiska, ale dopiero teraz postanowiłam napisać.
Otóż w zeszłym roku na brzegu mojej nowiutkiej grządki z kwiatami posadziłam sadzonki lawendy, która wygląda obecnie tak jak na zdjęciu.
I postanowiłam dalej wzdłuż tarasu posadzić kolejną lawendę.
Pytanie moje dotyczy czy pod lawendę (by nie mieć problemów z chwastami) można wyłożyć agrowłókninę (czarną), a na nią nie za duże kamyki wapienne?
Czy to nie zaszkodzi lawendzie, ta agrowłóknina?