Masz rację Jolu, wszystko zależy od okoliczności i działań ogrodniczki. Ja tak puściłam wiele lat temu samopas miskanta cukrowego i do tej pory nie daję mu rady, natomiast milin rośnie sobie grzecznie przy ścianie garażu, korzenie pod dachem, więc sucho, zarosła go magnolia i biedaczek kwitnie tylko na dachu, bo tam ma miejsce i słońce, nie myśli o odrostach.
Hmmm, a może ja mam luki pamięciowe? Nieważne
Wiosną mus nadrobić taką fotę. Myślę, że nie mam takowej, bo jak magnolia kwitnie w kwietniu to dookoła jest jeszcze tak łyso, że nijak mi takie ujęcie nie leży
Magnolie mogą występować w wersji krzaczastej. Od Ciebie zależy, czy taka forma Ci odpowiada. Swoją podkrzesywałam, bo bardziej pasuje mi w formie jednopiennej. Cięcie najlepiej robić wiosną i wczesnym latem.
Nabazgroliłam co nieco i może mi ktoś podpowie jak bedzie lepiej
Tu jest prawie goły plan
R - to stare wielkie róże, których nie chcę ruszać, tylko dopasować resztę do nich.
Na dole po lewej jest Chopin, kremowa, za nią będą 4 tuje Aureospicata może z boku miskant Klaine fontaine a przed żółte liliowce Corky, fioletowe czyśće i przywrotniki. Kremowo- żólto-fioletowo.
Róża na dole po prawej jest czysto różowa, za nią są już stipy Brachytrichy. Obok kolumnowa magnolia nn.
Róża na górze po prawej jest dwukolorowa, malinowo-biała ido niej chcę dokoptować niższe malinowe róże. Nie wiem czy taki ostry kolor będzie mi się podobał. Zobaczymy. Chcę je trochę rozbielić biało kwitnącymi bylinami, dać trawy, może uda mi się trochę przytłumić tą czerwień.
Tu naniosłam róże, sadźca, bzy, które zostają,ale będą podkrzesane i mocno skrócone od góry, klona, hortensje.
Obróciłam plan, żeby było łatwiej porównać ze zdjeciem
Nasadzenia idąc od zakątka brzozowego:
- brzoza podsadzona bergeniami, w tle planowane jarzmianki w dużej ilości,
- cis Summergold w głębi, przed nim rdest wężownik,
- dwie tuje Globosa, za nimi zawilce Rubustissima (w zamyśle kwiaty mają unosić się nad tujami jak motyle), przed tujami irysy syberyjskie,
- hortensja Confetti, w tle dwie kaliny japońskie, przed nimi 3 rozplenice Lady U od olcimanolci (Justyna, ponownie macham w podzięce!),
- dalej w głębi miskant Droning Ingrid, przed nim dwa lilaki Palibin (za miskantem tymczasowe poletko truskawek),
- potem kolejny cis Summergold, a przed nim magnolia Rustica Rubra, posadzona hakonkami Beni Kaze
- kolejna tuja Globosa, za nią trzcinniki Karl Foerster i dalej niewidoczna w korze hortensja Sundae Fraise
- z tej strony rabata kończy się kasztanowcem Briotti, podsadzonym bergenią (oraz chwilowym pierdolnikiem, czyli kolejną poczekalnią).
Część przed samym garażem do zagospodarowania w przyszłym sezonie, bo za garaż musi wjechać koparka, więc trzeba było na razie zostawić miejsce na przejazd.
Do tego dojdzie obwódka z przywrotnika, przełamana bergenią na wysokości rozplenic.
Posadziliśmy ambrowca na działce i nie wiem czy dobrze, bo ma być duży. No zobaczymy. Mam pytanie w sprawie magnolii. Rosnie u nas 3 rok Alexandrina. Miała jeden pień. W tym roku wypuściła dodatkowe odrosty od korzenia, takie pnie z tego będą. Nie wiem czy magnolia powinna być jednopienna, czy zostawić te odrosty. Jeśli wycinać to kiedy? Wiem, że u Hani i Magary mogę zadawać takie pytania, mam zgodę. Może ktoś doradzi w tej kwestii?
Dzisiaj byłam na działce, posadziłam resztę cebulowych, 115 sztuk. Trochę tulipanów, hiacynty, irysy, szafirki. I jak już zadowolona wracałam do domu przypomniałam sobie, że jeszcze mam trochę hiacyntów skitranych. Jeszcze nigdy nie sadziłam cebulowych w listopadzie, zawsze wyrabiałam się dużo wcześniej. Z drugiej strony w tym roku kupiłam jak na mnie ilość mega dużą, ok. 400 sztuk. Wiem, że to może nie robić wrażenia, jednakowoż posadzenie tej ilości w ogrodzie na odległość gdy ogarnia się jeszcze inne rzeczy trochę zachodu wymaga. Magnolia Sunsation zrzuciła wszystkie swoje wielkie liście, uzbierałam cały wielki worek. Dąb o dziwo nie zasypał trawnika miedzianym dywanem, więcej brzozowych liści spadło.
Zostawiam dzisiejszy widoczek. Po lewej stronie jest brama wjazdowa na działkę, po prawej właściwy dom. Domek, który widać to tzw. "mały domek". Dziadek go postawił jako dodatkowe miejsce noclegowe, nam służy głównie jako składzik leżaków i innych "przydasi". Za świerkiem widocznym na wprost jest jeszcze niewidoczny kawałek działki, kompletnie niezagospodarowany. Zresztą widoczna część za małym domkiem też leży odłogiem. Z dachu małego domku "wyrasta" pień mojego słynnego dębu. Tam stoją kompostowniki i jest pierdolnik Kiedyś się ogarnie
Hej, działam powoli. Trochę cebulowych wetknęłam. O dziwo magnolia przesadzona nie zrzuciła lisci i pąków. Liście zżółkły i się trzymają.
Łubin puścił nowe listki, a bałam się o niego,bojednak dość wiekowy, no i ten palowy korzeń... Trybuła leśna ładnie rośnie, a też się bałam, bo palowy... Ale to były młode siewki. To im łatwiej.
Róża Itersener klosterrose po ciezkich wykopkach i mocnym przycieciu do przesadzenia po wsadzeniu do ziemi puściła nowy pęd i on nie zwiądł póki co, a to już ponad miesiąc... buksy puscily trochę nowych przyrostów.
Tak w ogóle to zabrałam jedną rabatę całą, ona była dluga, ale wąziutka, wzdłuż podjazdu i płotu. I kawałek jednej rabaty zasadniczej...to w sumie tak 1/6 może... albo i nie... Ale reszta dopiero wiosną.
Dziękuję i zgadzam się co do biednej, wyniszczonej przez mączniaka magnoli. Wraz z jesionem zostały posadzone jako pierwsze rośliny na przodzie. I o ile jesiona się pozbędę o tyle magnolia jest prezentem od mamy, co roku kwitnie przepięknie i zależy mi żeby dorobić jej jakąś komponują się rabate np z ostnicą cieniutką, pony tail? Brak pomysłu na ten momemt.
Bardzo chętnie przyjmę każdą radę, również CO MOGĘ ZROBIĆ żeby było lepiej
Zakładając wątek myślałam o anonimowych radach dla wszystkich którzy chcą założyć nowoczesny ogród, bez pokazywania swojego, ale jak widać i to mi się szybko zmieniło
W kartonach zapakowana wysoka betonowa donica i postument do niej.
Do tego magnolia Rustica Rubra (około 2m wys.), 3 żurawki Guacamole i winobluszcz trójklapowy.
Witam,
to moja pierwsza magnolia - Venus, posadzona 2,5 tygodnia temu. Ziemia Westland, jak w załączniku wymieszana z rodzimym gliniastym podłożem, ściółkowana korą. Jaka może byc przyczyna tych przebarwień na liściach i ich utraty? Czy to kwestia uszkodzeń mechanicznych, złego podłoża i naturalnej utraty liści jesienią? Czy atakuje ja jakaś choroba? Na niektórych paczkach zauważyłam szarawe plamy. Ewentualnie czy można ją zabezpieczyć w jakiś sposób agrowloknina? Niestety trochę owiewa ja wiatr (nie miałam lepszego stanowiska), brak jeszcze nasadzen wokół ogrodzenia, które chronilyby ja w jakiś sposób od wiatru.
Aniu tylko go nie za mocno podlewaj, kaktusy to zdecydowane sucholuby, ciekawe czy zakwitł?
Ula, o tak! Szkoda, że tak krótką
Moniko też mam taką nadzieję, u mnie po raz pierwszy tej nocy tylko +4°C, rano było bardzo rześko a ja z piesem w niebieskim futrze, tzn mechatym szlafroku na piżamę
Ewo jednoroczne to tylko z nasion u mnie ale wyrwałam jakiegoś mutanta chyba gmo, różowy pojedynczy, wyglądał jak poskręcane drzewo, olbrzym, zajmował dużo powierzchni, to był prawdziwy kosmos
Kasiu mam tylko 2 rodzaje:
- brzoskwiniowy Pretticoats Peach
- różowy Geum Pink Petticoats
Podejrzewam, ze ten pierwszy, zobaczę jutro jak się wybarwi.
No właśnie, podobnie jak moje dwa dzięciołki Cały czas trzymają się mojego ogrodu w godowym tańcu, co mnie bardzo cieszy
Bożenko, czyżbyś się przeniosła w czasie i nic nie powiedziała? Rozumiem kuklika, u mnie też niektóre rośliny zachowują się dość osobliwie i kwitną po raz drugi, czy nawet trzeci .
Ale żeby truskawki ???
A magnolia cudnie podcięta , lubię takie odkryte gałęzie