Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród pod lasem 17:29, 10 mar 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
tulucy napisał(a)
A jakby tak dolomit w wodzie rozpuścić i podlewać? Ktoś próbował może?

Dolomitu nie próbowałam, ale ciemiernikom podsypuję także popiół. Ma odczyn zasadowy, idealny dla ciemierników. Oczywiście popiół drzewny. Więc jak ktoś ma kominek albo miejsce na ognisko/palenisko i ma taki popiół - to ciemierniki (i np. powojniki) będą rade.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 12:57, 10 mar 2024


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21385
Do góry
Tess, niedaleko Babic .

Lidka, większość pamiętam ale jak robię roszady to potem nie pamiętam . Z siewkami mam tak samo, też wielu nie rozpoznaję. Teraz pielę tylko co znam na 100%.

Amanogawa posadzona. Jakby rosła tu od dawna .
Ogrodowe marzenie Mrokasi 08:55, 10 mar 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
mrokasia napisał(a)
O matko, daj kawę wypić w spokoju .

Też przyszłam zobaczyć kwiatek na Dzień Kobiet Super jest. Gdzie takie ładne okazy mają?
April podbija las... 08:35, 10 mar 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
April napisał(a)


Witaj Tereso.
Ja już wiele brunner dzieliłam i z doświadczenia wiem że dobrze dzielą się niebieskie. Gorzej z białymi. Niemal uśmierciłam w zeszłym roku. Potem cały sezon kiepsko się zbierały te dzielone kępki białych.

Białych bruner nie mam, więc moje (niewielkie jeszcze, choć bardzo udane) doświadczenia obejmują jedynie niebiesko kwitnące odmiany.
April podbija las... 16:51, 07 mar 2024


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12268
Do góry
Tess napisał(a)

Brunery super się dzieli wiosną. Przez lata miałam obawy w tym zakresie, aż w ubiegłym roku się odważyłam i wszystkie się przyjęły. Po podziale wsadziłam w doniczki, żeby było łatwiej pielęgnować (wilgotność).


Witaj Tereso.
Ja już wiele brunner dzieliłam i z doświadczenia wiem że dobrze dzielą się niebieskie. Gorzej z białymi. Niemal uśmierciłam w zeszłym roku. Potem cały sezon kiepsko się zbierały te dzielone kępki białych. Muszę sprawdzić czy ruszyły, bo jakoś nie zarejestrowałam. Tak więc sporo zależy od odmiany. A odmian mam chyba z sześć różnych. Muszę usiąść z zeszytem i przypomnieć sobie jakie.
Ja bym doniczek nie upilnowała z podlewaniem. Pamiętam że ty masz ich ogromną ilość i podziwiam cię za to podlewanie. U mnie prędzej zachowają jakąkolwiek wilgoć w gruncie, nawet w piasku niż ja upilnuję podlewania
April podbija las... 14:34, 07 mar 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
April napisał(a)


U mnie brunnery już całkiem spore i sporo też siewek się pokazuje. Będę miała co poprzesadzać, bo z dzieleniem to tak różnie z nimi. Chociaż też popróbuję. Chcę dosadzić na rabacie zachodniej bo mam sporo pustych miejsc pod krzewami.

Brunery super się dzieli wiosną. Przez lata miałam obawy w tym zakresie, aż w ubiegłym roku się odważyłam i wszystkie się przyjęły. Po podziale wsadziłam w doniczki, żeby było łatwiej pielęgnować (wilgotność).
Zielony Chram 09:54, 03 mar 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Darecka napisał(a)
Hej Eliso!

Sylwia jaką jeszcze literaturę lubisz, poza taką stricte historyczną? Ja czytam także kryminały, mogę polecić kilku autorów np. Tess Gerritsen, Alex Kava, Maxime Chattam (genialni "Drapieżcy"), Jo Nesbø lub, z naszego rodzimego podwórka, Wojciech Chmielarz. Czasem lubię też sięgnąć po literaturę grozy, uwielbiam cykl "Nekroskop" Briana Lumley'a, za świetnie wykreowane uniwersum i mocne postacie. Bardzo często sięgam też po Stevena Kinga, tu z kolei zauroczyła mnie "Ręka Mistrza" oraz cały cykl "Mroczna Wieża" (chociaż niektórzy uważają jego twórczość za literacki fast food ).

Bożenko, Sylwio co do kiścienia, to mimo wszystko chyba spróbuję, bo u mojej mamy jest jeden osobnik, który pięknie zimuje i nic mu nie dolega. Ciekawe, że skimia u Ciebie daje radę, Sylwio, bo o niej z kolei krążą plotki na Internetach, że z zimowaniem różnie i nie jest w pełni mrozoodporna, a podoba mi się też bardzo


Skimię miałam pierwszą zimę, właśnie w piątek mama się nią zachwycała
Co do literatury Sagę o ludziach Lodu czytałam kilkakrotnie, niestety nigdy całej bo nie miałam dostępu do połowy pozycji. Dużo o tematyce obozowej i holokauście. Zaczytywałam się Chmielewską i JEJ kryminałami z wyrafinowanym poczuciem humoru. Polecam Ci jeszcze "Drużynę" Flanagana cała seria jest to tez o Wikingach my się w domu na wyścigi zaczytywaliśmy. Ale może czytałaś już
Z innej tematyki romansideł lubię książki Daniell Steel. To tak czytam mocno dla relaksu jak potrzebuję czegoś lekkiego
To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:56, 23 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)

Zaintrygowały mnie te markizy pionowe mocowane do barierek. Możesz pokazać, Haniu, jak to wygląda?

Temat zabudowy tarasowej i mnie męczy od długiego już czasu. Mam południową wystawę, żar w lecie potworny (w ub. roku dwie godziny wystarczyły, by pozostawiona na schodach plastikowa osłona na nożyce stopiła się w esy-floresy). I jak robię pełne zadaszenie, w salonie będzie zbyt ciemno. Jak zabudowę szklaną - to nie da się tam wysiedzieć


Są do wyboru takie lub takie

Te pierwsze są zwijane automatycznie, a te drugie wymagają użycia korbki. Zakupiłam te pierwsze, bo do wyboru drugich zniechęciła mnie konieczność wykonania 170 obrotów korbką, aby ją rozwinąć lub zwinąć. Oba modele mają możliwość mocowania od góry lub z boku. U mnie będą mocowane z boku belki podtrzymującej daszek tarasu. W dolnej listwie markiz są kółeczka umożliwiające ukośne przymocowanie do balustrady tarasu.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 19:29, 23 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

W tym sezonie zainwestowałam w solidne markizy pionowe, które można przymocować do barierek tarasu po skosie. Może okażą się lepsze niż rolety z wikliny.

Zaintrygowały mnie te markizy pionowe mocowane do barierek. Możesz pokazać, Haniu, jak to wygląda?

Temat zabudowy tarasowej i mnie męczy od długiego już czasu. Mam południową wystawę, żar w lecie potworny (w ub. roku dwie godziny wystarczyły, by pozostawiona na schodach plastikowa osłona na nożyce stopiła się w esy-floresy). I jak robię pełne zadaszenie, w salonie będzie zbyt ciemno. Jak zabudowę szklaną - to nie da się tam wysiedzieć
To tu- to tam- łopatkę mam ! 19:54, 19 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)

Dzięki, Haniu, za przypomnienie o wiosennym terminie stosowania mikstury Bogdzi.
Tak się zastanawiam, czy pod hortensje ogrodowe i laurowiśnie też można ją zastosować. Jak sądzisz?

A zakwaszanie siarczanem amonu to teraz, czy jeszcze poczekać?


Ani laurowiśni, ani hortensji ogrodowych w ogrodzie nie mam. Nie orientuję się, jakie mają wymagania. Siarczan amonu podsyp rodkom w połowie marca, kiedy już na dobre ruszy wegetacja.

Wiem tylko, że w przypadku, kiedy chce się uzyskać intensywnie niebieskie wybarwienie hortensji, to stosuje się systematycznie rozpuszczony w wodzie siarczan glinu.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 18:33, 19 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Przy okazji zrobiłam pozimowe dokarmianie rodków i azalii mikstura Bogdzi, czyli na 10 l wody 2 cm w szklance chelatu żelaza, 2 cm Pinvitu lub florovitu dla kwaśnolubów i 2 cm florovitu. Stosuję te miksturę od lat i na kondycję roślin nie mogę narzekać.

Dzięki, Haniu, za przypomnienie o wiosennym terminie stosowania mikstury Bogdzi.
Tak się zastanawiam, czy pod hortensje ogrodowe i laurowiśnie też można ją zastosować. Jak sądzisz?

A zakwaszanie siarczanem amonu to teraz, czy jeszcze poczekać?
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 23:16, 18 lut 2024


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
Do góry
Tess To derenie sanguinea (świdwa) 'Winter Orange'. Te kolorowe pędy dereni od dawna za mną chodzą, ale nie bardzo wiedziałam gdzie je posadzić. W to miejsce wpisały się idealnie. Martwię się tylko o to, że mogą być z czasem zbyt duże, ale może cięciem da się to regulować.
U mnie z kolei kopytnik pospolity kiepsko rośnie, co której roślinie przypasuje
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:02, 18 lut 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Tess napisał(a)
Z wypiekami na twarzy obejrzałam podsumowanie serialu "Rok życia łąki kwietnej". Dwa razy obejrzałam. Rewelacja!
Napisałaś, że skosiliście w lutym. Czy łąkę kwietną zawsze należy kosić dopiero po zimie? Usuwacie skoszone badyle? Dopytuję, bo mam łąkę na wsi. I mi się zamarzyło...
Kosimy ją raz, jesienią. Ale w środku zimy to raczej byłoby trudno.

Kosimy zimą dlatego, ze w naszej łące gniazdują bażanty i jak kosiliśmy wcześniej to omal nie skosiliśmy kury na jajach. Do tego od kiedy trawy nasadziłam to i zimą jest ładna i mi szkoda. Przez pierwsze lata zbieraliśmy siano, od dwóch sezonów już nie bo raz nie ma czasu potem tego palić, dwa ryzyko pożaru przy ugorze sąsiada, trzy niech się sama ciut nawozi bo byliny potrzebują więcej składników pokarmowych niż rośliny stricte łąkowe.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 21:31, 18 lut 2024


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21385
Do góry
Ewa co się odwlecze to nie uciecze

Judith, mnie boli i tyłek i kręgosłup. Chociaż dziś jakby mniej niż w sobotę rano. Chyba rozchodziłam te zakwasy . Ciebie łupie lędźwiowy?

Aga, u mnie wiatr nie ma gdzie wywiać, co najwyżej przewieje z jednej rabaty na drugą albo na trawnik. Ale wcale tak dokładnie nie jest wysprzątane, zdjęcie mało ostre, ot co .

Mary, cięłaś lipę? Taką pełnowymiarową??? Uuuuu, wyższa szkoła jazdy!

Tess . Ja też po raz pierwszy przycięłam zanim kotki pokazały kolor .

W ogóle dzięki pogodzie, samozaparciu i pomocy Łucji i eMa mam już dużo zrobione. Chyba nigdy tak nie małam jeszcze .

Ogrodowe marzenie Mrokasi 20:41, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
mrokasia napisał(a)
Dziś rześko ale przyjemnie. Słońce dodaje energii.
Przed

Po

Bardzo satysfakcjonujące

Przy okazji - tnijcie seslerie Heufleriany. Moje już puszczają kotki!


Już ścięłam - pierwszy raz zdążyłam przed puszczaniem kotków.

Czyściutko po, no, no...
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 19:13, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
vita napisał(a)

Derenia sanguine w odmianie, z tymi ekspresyjnymi pędami najbardziej lubię w tej fazie rozwoju.
Posadziłam sporo, tu, przy tarasie i dalej, wzdłuż ścieżki, trzy gatunki dereni. Mam jeszcze problem z ich cięciem, muszę doczytać.




Jak w tym miejscu było nudno na przedwiośniu! A derenie dopiero drugi rok u mnie

[/quote

Super pomysł z dereniami w zimozielonych. Zgapiam Jaka to odmiana? Muszę poczytać o nich.

Kopytnik kanadyjski - pierwszy raz o nim chyba słyszę, jakoś przegapiłam wcześniej w Twoim ogrodzie. U mnie pospolity, krajowy którego uwielbiam, ale już mam wszędzie.
Sangwinaria też bardzo ciekawa.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 18:20, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Z wypiekami na twarzy obejrzałam podsumowanie serialu "Rok życia łąki kwietnej". Dwa razy obejrzałam. Rewelacja!
Napisałaś, że skosiliście w lutym. Czy łąkę kwietną zawsze należy kosić dopiero po zimie? Usuwacie skoszone badyle? Dopytuję, bo mam łąkę na wsi. I mi się zamarzyło...
Kosimy ją raz, jesienią. Ale w środku zimy to raczej byłoby trudno.
Zielony Chram 06:32, 18 lut 2024


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1713
Do góry
Hej Eliso! jest dokładnie tak, jak piszesz, wraz ze słonkiem wracają siły i nadzieja, znowu się człowiekowi zaczyna chcieć

Sylwia jaką jeszcze literaturę lubisz, poza taką stricte historyczną? Ja czytam także kryminały, mogę polecić kilku autorów np. Tess Gerritsen, Alex Kava, Maxime Chattam (genialni "Drapieżcy"), Jo Nesbø lub, z naszego rodzimego podwórka, Wojciech Chmielarz. Czasem lubię też sięgnąć po literaturę grozy, uwielbiam cykl "Nekroskop" Briana Lumley'a, za świetnie wykreowane uniwersum i mocne postacie. Bardzo często sięgam też po Stevena Kinga, tu z kolei zauroczyła mnie "Ręka Mistrza" oraz cały cykl "Mroczna Wieża" (chociaż niektórzy uważają jego twórczość za literacki fast food ).

Bożenko, Sylwio co do kiścienia, to mimo wszystko chyba spróbuję, bo u mojej mamy jest jeden osobnik, który pięknie zimuje i nic mu nie dolega. Ciekawe, że skimia u Ciebie daje radę, Sylwio, bo o niej z kolei krążą plotki na Internetach, że z zimowaniem różnie i nie jest w pełni mrozoodporna, a podoba mi się też bardzo
Pszczelarnia 17:56, 08 lut 2024


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Tess napisał(a)


Teraz przesadzasz? Nie dałam rady jesienią przesadzić kilku cisów i myślałam, że do nowej jesieni muszę czekać. A nie pomyślałam, żeby na przedwiośniu to zrobić. Ziemia rozmarznięta, wilgotna, chyba dałyby radę.

Miałam też zapytać o te nowe obrzeża, ale już to pytanie padło.


Oczywiście dadzą radę, trzeba tylko pilnować podlewania wiosną i latem, gdyby było sucho.

Mam plan też teraz przesadzić na miejsce docelowe kulkę z ostrokrzewu.
Magary Dramaty z Rabaty 20:21, 07 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Magara napisał(a)


Optymistyczne jest to, że słyszałam dziś znowu ŻURAWIE
Już tydzień temu wydawało mi się, że je słyszę, ale uznałam, że mam omamy i że zaklinam wiosnę
Dzisiejsza aura zaklinającą nie była, a klangor się niósł

Ja lecące (na północ) żurawie widziałam własnoocznie już na początku stycznia. Nawet się zadumałam nad ich losem, bo przecież to początek zimy był... A potem przeczytałam gdzieś, że to nie są żurawie zwiastujące wiosnę, tylko te, które zostały w Polsce. Że ze względu na ocielenie klimatu już od kilku lat zostają na zimę u nas. Może nie wszystkie, ale jednak. I tak sobie przelatują z miejsca na miejsce.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies