Danusiu czyli pomysł na ten ogród cudo dojrzewał już od kilku lat czy raczej od kilkunastu? Kiedy pierwszy raz pomyślałaś,że chcesz mieć taką Anglię? Czy od razu wiedziałaś,że to będzie tak duży ogród,z takim rozmachem?
No i najważniejsze pytanie. Czy wymyślając te wszystkie pokoje ogrodowe,te cudne rabaty pomysły malują Ci się w głowie w taki sposób,że Ty to "widzisz w myślach"? Ten zamierzony efekt jaki chcesz na koniec uzyskać? Czy raczej podczas wykonywania poszczególnych prac nachodzi Ci pomysł i zmieniasz coś po drodze by uzyskać jeszcze cudowniejszy efekt? Chciałabym to lepiej ująć i tak myślę,że gdybym tak umiała dobrać słowa jak Ty tworzysz ten cudny ogród to byłabym najlepszym mówcą pod słońcem.
Za płotem u nas wyglada tak
Przód ogrodu strona południowo-zachodnia
Bok ogrodu strona północno-zachodnia (w zasadzie cały dzień jest w cieniu bo nawet późnym popołudniem słońce jest zasłonięte przez płot).
Wszystko zalezy od tego co jest za płotem - co chcesz zasłonić lub pokazać.
W tak małym ogrodzie trzeba wiedzieć co jest za płotem, aby z sensem myśleć o tym, co posadzić, bo to co posadzone musi spełniać określone funkcje zasłaniania lub estetyczne.
Termin uruchomienia zależy od przebiegu pogody. MY uruchomiliśmy już ze dwa tygodnie temu, bo rabaty wołają o wodę i trzeba podlewać, ale co wieczór musimy zamykać, bo duże przymrozki są i już nam jakieś ujęcia wody popękały, takie do konewki.
Dlatego przestawiamy czasy podlewania na takie, żeby już woda była rano odkręcona.
Sytuacja i rozkłąd w ogrodzie, nawet jeśli wcześniej został nieco inaczej wymyslony, trzeba potem dostosować, przeznaczenie budynków się zmienia, jeden gospodarczy w ogóle nie powstanie..tak myslimy..w jego miejsce "wskoczy" coś innego.
Elu, prysznica my nie mamy, strefa która ywdaje się głeboka pod rośliny - to strefa hudrobotaniczna wypełniona specjalnymi złożami, korzenie roślin się płucze aby były bez ziemi. Taka mysi być.
Jest ona podzielona na dwie. Jedna dla grzybieni druga dla roślin bagienno-wodnych-przybrzeżnych. Rożny rodzaj złoża.
Rozmarzyłam się. jak nie uda się w tym roku to w następnym muszę zobaczyć Wasz ogród na żywo.
Życzę szczęścia w realizacji ogrodowych marzeń, a tych bez końca.
Kochani, tremy żadnej nie było, obejrzałam, podobało mi się. Zwłaszcza najazdy drona
Natomiast chcę podkreślić, że ogród wygląda obecnie inaczej, bardzo inaczej
W zasadzie cały front to już zupełnie inny ogród
Warzywnik jest tutaj w środku, bo wtedy tutaj był kran i była możliwość jego podlewania, no nie sposób lecieć 300 metrów dalej, gdzie rosło pole łubinu czy gryki. Tu gdzie warzywnik i bliżej stawu będzie dom (jeśli będzie) z wielkim tarasem i wyjściem nad staw. Tu gdzie łąka będzie mały domek (taki Cottage) - łąki już nie ma. Powstanie dalej jeśli powstanie. Budujemy frontową rabatę z topiarami.. Formujemy ptaka na stożku i jest już widoczny, a pod nim na ziemi będą rosły mniejsze "ptaszki">
Warzywnik w tym miejscu będzie tylko ten rok. Powstanie inny, masywny warzywnik, dalej. Do maja namioty foliowe będą przeniesione, aby odsłonić widok na ogród wodny nad jeziorkiem...
To ogród w budowie i jego ostateczny plan i podział na "pokoje ogrodowe" jawi się zupełnie inaczej niż jest obecnie. Marzę o tym, abyście to mogli zobaczyć w lipcu
Zaoraliśmy kawałek pola pod ziemniaki.
Robimy sadzonki z wszystkiego, co się da. Tworzymy ogród wodny i ogród wgłębiony. Wsadziliśmy wielkie, ale to wielkie stożki z cisa na grubym pniu, czekały na to od lat na naszej starej bazie. Teraz mają godne miejsce.
Obejrzałam z przyjemnością szczególnie ujęcia z drona, ale z niepokojem oglądam siebie w dwóch odsłonach, ta grubsza mi się nie podoba zdecydowanie. Nie wiecie jak to jest być o 30 kg grubszym
Danusiu bardzo mi miło
Przepraszam że dopiero teraz odpisuję ale późno w tym roku obudziałam się ze snu zimowego
Kusiło by mnie pojechać i spojrzeć cholernikowi w oczy.............ale z drugiej strony po co narażać się na nerwy..........takich ludzi niestety się nie zmieni
Danusiu bardzo bardzo dziękuję
I jeszcze a pro po kółek z Twojego projektu . Siedziałam z cyrklem i kreśliłam kółka nie mogąc złapać właściwego......w końcu wzięłam płytę CD dopasowałam i tak już zostało.......całą resztę, ścieżek i rabat wyrysowałam waśnie do tej płyty CD
Jakie to jest piękne. O losie!!!! Zawsze marzyłam o Pani projekcie, a teraz będę miała troszku Gardenarium na podwórzu. DZIĘKUJĘ!
Moja skarpa składała się z plam wrzosów i wrzośców. Była podparta bardzo wysokim murem, który niestety się zawalił, a firma naprawiając mur, zniszczyła wrzosy.
Bardzo serdecznie dziękuję za powyższy plan. Będę umiała poradzić sobie z moją skarpą pod Pani patronatem. Jaka ja jestem wdzięczna!