Specjalnie dla Madzi wklejam moje tegoroczne anabell, nie wiem co dalej z nimi będzie, ale jak już pisałam dają nadzieję Po obcięciu miały tylko pączki na czubku, teraz się rozkręciły, jeszcze nie zaglądałam jak tam korzonki....dam im jeszcze czas Stoją w domu, na parapecie, w chłodnym pokoju..ale to może jest przyczyna ich rozbudzenia...
A tutaj początek prac...
Mieliśmy mały problem z sąsiadami - kurami musieliśmy dodatkowo zabezpieczyć ogrodzenie. Jeszcze tylko trochę poszerzymy rabatę i już nie mogę się doczekać dostawy roślin.
Trawnik wygrabiony, ziemia nawieziona - w miejsce wykopów - jeszcze to trochę uzupełnimy żyzną ziemią i posiejemy trawę w miejscach ubytku.
a moim zdaniem to na 100% Silver Sceptre. Mam (opócz tych w cieniu) także dwie posadzone na patelni, gdzie słońce jest od 11 aż do 17 i dokładnie tak samo obecnie wyglądają.
Przy czym przyczyny ich stanu upatruję nie tylko w bardzo słonecznym stanowisku (jednak to trawka do półcienistych i cienistych miejsc), ale także w tym, że są to już duże kępy. Myslę, że trzeba sukcesywnie usuwać te nowe trawki, zrośnięte odłogami. Albo przerywać ogłogi, żeby nie było połączenia z macierzystą kępą.
Inna kwestia, którą biorę pod uwagę, i kóra może mieć znaczenie, to fakt, zbyt głębokiego posadzenia. Posadziłam je zbyt głęboko, zanim Toszka poinstruowała mnie, jak się sadzi trawki. Kilka sztuk takiego posadzenia nie przeżyło. Te dwie dały radę, przeżyły, ale są takie klapnięte.
Iwonko, chylę czoła.
Ja nawet nie wiedziałabym od czego zacząć, skąd bierze się takie fajne formy? A nasionka kuione w zykłym ogrodniczym? I po jakim czasie od wysiewu uzyskaś takie efekty?
Wszystko w jednym Też muszę zajrzeć na tę stronę, bo warto mieć wszystkie ważne informacje z własnymi zapiskami w jednym miejscu Dzięki Ewa, że pamiętałaś
Jak dla mnie nieodłącznym elementem wiosny są...
Pomidory na parapecie. Kiedy powstała szklarenka wiedziałam, że sama spróbuje "wyprodukować" pomidorki z nasion, a przy okazji jeszcze sałata, papryczki chili i jarmuż. Co z tego będzie?
Odsłona I:
jeszcze wczoraj kombinowałam ze zrobieniem pergoli na róże jako wejście do ogrodu, trochę taki zabieg ograniczy bieganie naszego psa po ogrodzie ale nie wiem, czy to już nie jest za dużo albo może inny styl?...jak myślicie?