Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:56, 23 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)

Zaintrygowały mnie te markizy pionowe mocowane do barierek. Możesz pokazać, Haniu, jak to wygląda?

Temat zabudowy tarasowej i mnie męczy od długiego już czasu. Mam południową wystawę, żar w lecie potworny (w ub. roku dwie godziny wystarczyły, by pozostawiona na schodach plastikowa osłona na nożyce stopiła się w esy-floresy). I jak robię pełne zadaszenie, w salonie będzie zbyt ciemno. Jak zabudowę szklaną - to nie da się tam wysiedzieć


Są do wyboru takie lub takie

Te pierwsze są zwijane automatycznie, a te drugie wymagają użycia korbki. Zakupiłam te pierwsze, bo do wyboru drugich zniechęciła mnie konieczność wykonania 170 obrotów korbką, aby ją rozwinąć lub zwinąć. Oba modele mają możliwość mocowania od góry lub z boku. U mnie będą mocowane z boku belki podtrzymującej daszek tarasu. W dolnej listwie markiz są kółeczka umożliwiające ukośne przymocowanie do balustrady tarasu.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 19:29, 23 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

W tym sezonie zainwestowałam w solidne markizy pionowe, które można przymocować do barierek tarasu po skosie. Może okażą się lepsze niż rolety z wikliny.

Zaintrygowały mnie te markizy pionowe mocowane do barierek. Możesz pokazać, Haniu, jak to wygląda?

Temat zabudowy tarasowej i mnie męczy od długiego już czasu. Mam południową wystawę, żar w lecie potworny (w ub. roku dwie godziny wystarczyły, by pozostawiona na schodach plastikowa osłona na nożyce stopiła się w esy-floresy). I jak robię pełne zadaszenie, w salonie będzie zbyt ciemno. Jak zabudowę szklaną - to nie da się tam wysiedzieć
To tu- to tam- łopatkę mam ! 19:54, 19 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)

Dzięki, Haniu, za przypomnienie o wiosennym terminie stosowania mikstury Bogdzi.
Tak się zastanawiam, czy pod hortensje ogrodowe i laurowiśnie też można ją zastosować. Jak sądzisz?

A zakwaszanie siarczanem amonu to teraz, czy jeszcze poczekać?


Ani laurowiśni, ani hortensji ogrodowych w ogrodzie nie mam. Nie orientuję się, jakie mają wymagania. Siarczan amonu podsyp rodkom w połowie marca, kiedy już na dobre ruszy wegetacja.

Wiem tylko, że w przypadku, kiedy chce się uzyskać intensywnie niebieskie wybarwienie hortensji, to stosuje się systematycznie rozpuszczony w wodzie siarczan glinu.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 18:33, 19 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Przy okazji zrobiłam pozimowe dokarmianie rodków i azalii mikstura Bogdzi, czyli na 10 l wody 2 cm w szklance chelatu żelaza, 2 cm Pinvitu lub florovitu dla kwaśnolubów i 2 cm florovitu. Stosuję te miksturę od lat i na kondycję roślin nie mogę narzekać.

Dzięki, Haniu, za przypomnienie o wiosennym terminie stosowania mikstury Bogdzi.
Tak się zastanawiam, czy pod hortensje ogrodowe i laurowiśnie też można ją zastosować. Jak sądzisz?

A zakwaszanie siarczanem amonu to teraz, czy jeszcze poczekać?
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 23:16, 18 lut 2024


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5154
Do góry
Tess To derenie sanguinea (świdwa) 'Winter Orange'. Te kolorowe pędy dereni od dawna za mną chodzą, ale nie bardzo wiedziałam gdzie je posadzić. W to miejsce wpisały się idealnie. Martwię się tylko o to, że mogą być z czasem zbyt duże, ale może cięciem da się to regulować.
U mnie z kolei kopytnik pospolity kiepsko rośnie, co której roślinie przypasuje
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:02, 18 lut 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90239
Do góry
Tess napisał(a)
Z wypiekami na twarzy obejrzałam podsumowanie serialu "Rok życia łąki kwietnej". Dwa razy obejrzałam. Rewelacja!
Napisałaś, że skosiliście w lutym. Czy łąkę kwietną zawsze należy kosić dopiero po zimie? Usuwacie skoszone badyle? Dopytuję, bo mam łąkę na wsi. I mi się zamarzyło...
Kosimy ją raz, jesienią. Ale w środku zimy to raczej byłoby trudno.

Kosimy zimą dlatego, ze w naszej łące gniazdują bażanty i jak kosiliśmy wcześniej to omal nie skosiliśmy kury na jajach. Do tego od kiedy trawy nasadziłam to i zimą jest ładna i mi szkoda. Przez pierwsze lata zbieraliśmy siano, od dwóch sezonów już nie bo raz nie ma czasu potem tego palić, dwa ryzyko pożaru przy ugorze sąsiada, trzy niech się sama ciut nawozi bo byliny potrzebują więcej składników pokarmowych niż rośliny stricte łąkowe.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 21:31, 18 lut 2024


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21769
Do góry
Ewa co się odwlecze to nie uciecze

Judith, mnie boli i tyłek i kręgosłup. Chociaż dziś jakby mniej niż w sobotę rano. Chyba rozchodziłam te zakwasy . Ciebie łupie lędźwiowy?

Aga, u mnie wiatr nie ma gdzie wywiać, co najwyżej przewieje z jednej rabaty na drugą albo na trawnik. Ale wcale tak dokładnie nie jest wysprzątane, zdjęcie mało ostre, ot co .

Mary, cięłaś lipę? Taką pełnowymiarową??? Uuuuu, wyższa szkoła jazdy!

Tess . Ja też po raz pierwszy przycięłam zanim kotki pokazały kolor .

W ogóle dzięki pogodzie, samozaparciu i pomocy Łucji i eMa mam już dużo zrobione. Chyba nigdy tak nie małam jeszcze .

Ogrodowe marzenie Mrokasi 20:41, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
mrokasia napisał(a)
Dziś rześko ale przyjemnie. Słońce dodaje energii.
Przed

Po

Bardzo satysfakcjonujące

Przy okazji - tnijcie seslerie Heufleriany. Moje już puszczają kotki!


Już ścięłam - pierwszy raz zdążyłam przed puszczaniem kotków.

Czyściutko po, no, no...
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 19:13, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
vita napisał(a)

Derenia sanguine w odmianie, z tymi ekspresyjnymi pędami najbardziej lubię w tej fazie rozwoju.
Posadziłam sporo, tu, przy tarasie i dalej, wzdłuż ścieżki, trzy gatunki dereni. Mam jeszcze problem z ich cięciem, muszę doczytać.




Jak w tym miejscu było nudno na przedwiośniu! A derenie dopiero drugi rok u mnie

[/quote

Super pomysł z dereniami w zimozielonych. Zgapiam Jaka to odmiana? Muszę poczytać o nich.

Kopytnik kanadyjski - pierwszy raz o nim chyba słyszę, jakoś przegapiłam wcześniej w Twoim ogrodzie. U mnie pospolity, krajowy którego uwielbiam, ale już mam wszędzie.
Sangwinaria też bardzo ciekawa.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 18:20, 18 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Z wypiekami na twarzy obejrzałam podsumowanie serialu "Rok życia łąki kwietnej". Dwa razy obejrzałam. Rewelacja!
Napisałaś, że skosiliście w lutym. Czy łąkę kwietną zawsze należy kosić dopiero po zimie? Usuwacie skoszone badyle? Dopytuję, bo mam łąkę na wsi. I mi się zamarzyło...
Kosimy ją raz, jesienią. Ale w środku zimy to raczej byłoby trudno.
Zielony Chram 06:32, 18 lut 2024


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 1714
Do góry
Hej Eliso! jest dokładnie tak, jak piszesz, wraz ze słonkiem wracają siły i nadzieja, znowu się człowiekowi zaczyna chcieć

Sylwia jaką jeszcze literaturę lubisz, poza taką stricte historyczną? Ja czytam także kryminały, mogę polecić kilku autorów np. Tess Gerritsen, Alex Kava, Maxime Chattam (genialni "Drapieżcy"), Jo Nesbø lub, z naszego rodzimego podwórka, Wojciech Chmielarz. Czasem lubię też sięgnąć po literaturę grozy, uwielbiam cykl "Nekroskop" Briana Lumley'a, za świetnie wykreowane uniwersum i mocne postacie. Bardzo często sięgam też po Stevena Kinga, tu z kolei zauroczyła mnie "Ręka Mistrza" oraz cały cykl "Mroczna Wieża" (chociaż niektórzy uważają jego twórczość za literacki fast food ).

Bożenko, Sylwio co do kiścienia, to mimo wszystko chyba spróbuję, bo u mojej mamy jest jeden osobnik, który pięknie zimuje i nic mu nie dolega. Ciekawe, że skimia u Ciebie daje radę, Sylwio, bo o niej z kolei krążą plotki na Internetach, że z zimowaniem różnie i nie jest w pełni mrozoodporna, a podoba mi się też bardzo
Pszczelarnia 17:56, 08 lut 2024


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29269
Do góry
Tess napisał(a)


Teraz przesadzasz? Nie dałam rady jesienią przesadzić kilku cisów i myślałam, że do nowej jesieni muszę czekać. A nie pomyślałam, żeby na przedwiośniu to zrobić. Ziemia rozmarznięta, wilgotna, chyba dałyby radę.

Miałam też zapytać o te nowe obrzeża, ale już to pytanie padło.


Oczywiście dadzą radę, trzeba tylko pilnować podlewania wiosną i latem, gdyby było sucho.

Mam plan też teraz przesadzić na miejsce docelowe kulkę z ostrokrzewu.
Magary Dramaty z Rabaty 20:21, 07 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Magara napisał(a)


Optymistyczne jest to, że słyszałam dziś znowu ŻURAWIE
Już tydzień temu wydawało mi się, że je słyszę, ale uznałam, że mam omamy i że zaklinam wiosnę
Dzisiejsza aura zaklinającą nie była, a klangor się niósł

Ja lecące (na północ) żurawie widziałam własnoocznie już na początku stycznia. Nawet się zadumałam nad ich losem, bo przecież to początek zimy był... A potem przeczytałam gdzieś, że to nie są żurawie zwiastujące wiosnę, tylko te, które zostały w Polsce. Że ze względu na ocielenie klimatu już od kilku lat zostają na zimę u nas. Może nie wszystkie, ale jednak. I tak sobie przelatują z miejsca na miejsce.
Pszczelarnia 20:11, 07 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Ten stożek zalicza przeprowadzkę.




Teraz przesadzasz? Nie dałam rady jesienią przesadzić kilku cisów i myślałam, że do nowej jesieni muszę czekać. A nie pomyślałam, żeby na przedwiośniu to zrobić. Ziemia rozmarznięta, wilgotna, chyba dałyby radę.

Miałam też zapytać o te nowe obrzeża, ale już to pytanie padło.
W Gąszczu u Tess 20:47, 06 lut 2024


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29269
Do góry
U Tess o różach? Niemożliwe! I to jak fachowo.
W Gąszczu u Tess 19:45, 05 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
anabuko1 napisał(a)

Fajnie ,że tak dobrze udaje ci się ukorzeniać róze.
Ja nigdy nie próbowałam.
Ale może, może..
a na wiosne kiedy pobierasz pędy szczepowe do ukorzenienia ?


Ukorzeniam (próbuję ukorzeniać?) te pędy, które ścinamy wiosną, w porze kwitnienia forsycji.
Zieleń, drewno i antracyt 15:58, 03 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
antracyt napisał(a)

Tess, czerwono na białym jest budowa

Na przyszły rok zaplanowane jest oświetlenie chodnika na tym odcinku


No toż to szok! Naprawdę napisali że zrealizowali budowę!

antracyt napisał(a)
przycięłam częściowo, 1/3 wysokości zostawiłam na później. Te ścięte elementy i tak w większości rozłaziły się już po ogrodzie. Nie pamiętam czy wstawiałam to zdjęcie, ale naprawdę to był ostatni moment.


O, to sprytne rozwiązanie. Też tak zrobię. Super, dziękuję
Zieleń, drewno i antracyt 14:58, 03 lut 2024


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13622
Do góry
Tess napisał(a)

Może w "pochwalnej książeczce" napisano o wykonaniu projektu chodnika, a nie wybudowaniu chodnika? Bo choć ideę "książeczki pochwalnej" rozumiem (toż wybory samorządowe tuż, tuż, to trzeba się dobrze "sprzedać"), to nie chce mi się wierzyć, żeby popełnili takiego babola.

Zobaczyłam, że już tniesz trawy i aż poszłam na początek wątku, żeby sprawdzić gdzie leży Twój ogród. Mnie też już nosi, wczoraj hakonechloa wycięłam, ale na miskanty chyba za wcześnie....

Tess, czerwono na białym jest budowa

Na przyszły rok zaplanowane jest oświetlenie chodnika na tym odcinku

Miskanty przycięłam częściowo, 1/3 wysokości zostawiłam na później. Te ścięte elementy i tak w większości rozłaziły się już po ogrodzie. Nie pamiętam czy wstawiałam to zdjęcie, ale naprawdę to był ostatni moment.

Zieleń, drewno i antracyt 12:24, 03 lut 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
antracyt napisał(a)
Aniu, nasza wieś ani gmina nie ma żadnego interesu w naprawie/zrobieniu tej drogi, raczej się nie doczekam.
Za to znalazłam ostatnio w skrzynce na listy "książeczkę pochwalną" z rozpiską czego to gmina nie zrealizowała w ostatnich latach. Jest tam między innymi punkt o chodniku wzdłuż głównej drogi w naszej wsi, który dochodzi do mojej ulicy. Śmiechom wśród sąsiadów nie było końca, bo rzeczonego chodnika nie możemy się doprosić od jakichś 7lat - a ponoć jest, tylko my go jakoś nie zauważyliśmy Wysłaliśmy nawet w tej sprawie pismo do wójta z prośbą o szczegółowe rozpisanie inwestycji(z terminem oddania do użytku i wykonawcą) i czekamy na odpowiedź

Może w "pochwalnej książeczce" napisano o wykonaniu projektu chodnika, a nie wybudowaniu chodnika? Bo choć ideę "książeczki pochwalnej" rozumiem (toż wybory samorządowe tuż, tuż, to trzeba się dobrze "sprzedać"), to nie chce mi się wierzyć, żeby popełnili takiego babola.

Zobaczyłam, że już tniesz trawy i aż poszłam na początek wątku, żeby sprawdzić gdzie leży Twój ogród. Mnie też już nosi, wczoraj hakonechloa wycięłam, ale na miskanty chyba za wcześnie....
W Gąszczu u Tess 14:55, 29 gru 2023


Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24866
Do góry
Tess napisał(a)

Gąszcz dziekuje

Róże ukorzeniłam z patyków. Metodą Zielonego Pogotowia (kiedyś znalazłam filmik na YT).
Z łodyg po cięciu wiosennym lub po przekwitnięciu (w ZP robili sadzonki z łodyg po kwitnieniu) zrobiłam sadzonki-patyki o długości ok. 15 cm.
Przygotowałam doniczkę dużą, wypełnioną piaskiem takim jak z piaskownicy.
Wsadziłam patyki w piasek odwrotnie, czyli wierzchołkiem do dołu.
Po dwóch tygodniach patyki odwróciłam, żeby wierzchołek był do góry.
Piasek musi być cały czas wilgotny.
Nie pamiętam, po jakim czasie się ukorzeniły. Ale pewnie ze dwa miesiące.
Bez ukorzeniacza.
Dwa razy już tak ukorzeniałam róże. Skuteczność powyżej 70%.

Zakwitły w następnym roku. Oczywiście niewielkie wówczas były.

Dla niedowiarków





Fajnie ,że tak dobrze udaje ci się ukorzeniać róze.
Ja nigdy nie próbowałam.
Ale może, może..
a na wiosne kiedy pobierasz pędy szczepowe do ukorzenienia ?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies