Badania OB Palermo, nad drzewami owocowymi, papirusem, bawełną itp, na to potrzeba sporo czasu i niezłego zacięcia, którego mi na ten czas brak
Ale fotele teściowej uwieczniłam
Zwiedzając historyczne ogrody botaniczne, gdzieś w podświadomości rozumiem i podzielam chęć sprowadzania do Europy rzadkich gatunków roślin, zwłaszcza jeśli klimat na to pozwala.
Te wszystkie dziwne drzewa, na które zwróciła uwagę Joku, były sprowadzone z całego świata w celach badawczych i na fali rozwijającej się nauki. Gdzieś chyba na ten czas, kiedy powstawał OB w Palermo przypada tzw. gorączka tulipanowa w Niderlandach?
Na pewno Palermo posiada najstarsze figowce w Europie
Ficus macrophylla. Nie wiem, czy znalazłam i sfociłam najstarszy (na znalezienie szukanych obiektów potrzeba czasu) ale plus minus- stare figowce w OB Palermo
Asiu, mój nastrój tez taki średni ciut.
Angina paskudna sprawa i z tego co pamiętam trzeba ją dokładnie „wybić” bo lubi sobie nawracać.
Covid to wiadomo, potrafi człowieka sponiewierać.
Póki co się zastanawiam nad dekoracjami. Jestem zdecydowana fanką Bożego Narodzenia i lubię ozdoby.
Na razie wyciągam pudla i robię przegląd. Trochę tego mam, nie powiem.
W tym roku chyba mam ochotę na stroiki z żywym gałązkami (choć w domu lepiej sprawdzają się te „niezywe”
Od wczoraj produkuję tez malutkie białe domeczki (silikonowa forma z chińskiej strony plus gips ceramiczny)
Trochę to trwa bo robie je dla mojego dziecka, przyjaciółek, krewnych i znajomych
Proces produkcji trwa…
Doskonale rozumiem Przypominam sobie moją determinację w rozmnażaniu z dwóch mizernych pędów swojego
Jest wiele gatunków bluszczu, które rosną zdecydowanie wolniej niż pospolity i nie stwarzają większych problemów. Błażej podarował mi kiedyś ukorzenioną sadzonkę tego bluszczu, jakoś nigdy nie próbowałam identyfikować. Rośnie w tym miejscu dziesięć lat, koryguję wzrost ręcznym sekatorem (niepotrzebnie, ale tak jakoś mam zakodowane) czy kiedyś jego wzrost stanie się dla mnie problemem? Całkiem możliwe
Urokliwa ptaszarnia ta rodzima i ta egzotyczna aż miło popatrzeć na te dzióbki i kolory jakby było lato...
Współczuję tego kręgosłupa to okropny ból niech minie jak najszybciej zdrówka dla Was .
U mnie wykopki jeszcze póki zima lżejsza to coś jeszcze się dzieje macham
Zima jak z bajki
Ja się tak guzdrałam z zamówieniem cebulek na tegoroczne sadzenie, że kiedy spadł śnieg nie miałam ich jeszcze, i już sobie odpuściłam - a teraz przyszło ocieplenie i kurczę, można by było sadzić :/ Ale już chyba nie będę kombinować. Zwłaszcza że wszędzie te, hihi, miliony dębowych liści!