Wielka majówka pomału się kończy, dzisiaj słoneczko, umyliśmy nowym karcherem taras, jest
jak nowy

Mycie podjazdu bez efektu, jutro powtórzę sama, jak pyłki z brzozy tak niszczą kostkę to co ja mam zrobić?
Ja kończę zastrzyki z grupy witaminy B, bolesne są, ale może pomogą mi na neuralgie, które mi dokuczają

Szykuję się na kolejną terapię antybiotykową, borelioza nie odpuściła, FC też mnie męczy, łatwo nie mam,
wszystkie zespoły....jak zwał tak zwał mi dokuczają, ech.
Kizior był dzisiaj cały dzień na ogrodzie, bez szelek i smyczy...trochę ryzykowna swoboda,
ale czy kiedyś można zaufać, że sobie poradzi, to jak z dzieckiem w przedszkolu