No tak ale są i bordowe i jeszcze dojdą, pracuję tam i myślę na spokojnie, może coś wymyślę głównie buki i ambrowce
koło róż też zmieniam, w dalszej części tego muru...trochę potrwa, oby do wesela
czekam aby szybciej cisy rosły, chyba ciut ciachnę, szybciej ruszą
na rabatach busz, zarasta cisy, muszą szybko rosnąć, bo chcę żywopłot
Bogdziu miałem w tym roku przytransportować dużo nowych liliowców, głównie siewek, ale nie udało się... widocznie Pan E nie chciał mnie u siebie Tak zamówie sobie tylko kilka jak co roku.
Aniu no woda miała bo teraz leje i siąpi descz. Nalało dużo i może przestać, dla mnie wystarczy. Nie ważne czy będzie lało 1 dzień czy cały tydizeń... po dwóch ciepłych dniach i tak muszę podlewać bo wszystko poleci jak przez sito.
Tym wylałaś litry miodu na moje serce w końcu ktoś zauważył mój główny cel zmian. Dziękuje CI za to bardzo, bo wiem że mix roślin, brak plam roślin i dziesiątki kolorowych żurawek mogą zrobić niesamowity bałagan, ale tymi kolorowymi obwódkami chciałem 'zjednoczyć' wszystkie rabaty i ogród mimo kolorystycznego szaleństwa. Specjalnie dla Ciebie ostatnie niepokazywane liliowce... miały być na zime
Kaśka nie chrzań, jeśli pozwolisz to coś Ci pokażę :
tak wyglądała moja rabata pod sosnami jeszcze w tamtym roku (zresztą nie ona jedna). I wtedy nawet byłam przekonana, że wygląda całkiem nieźle . Teraz rzekłabym, że wyglądała z dooopy
A pod wpływem Ogrodowiska wygląda tak .
Po to tu jesteśmy żeby się m.in uczyć. Więc chowaj smuty do kieszeni i czadu Kasieńko . Jak zobaczysz to usunę .
Ale masz cudne jezowki Kasiu) jak dlugo je masz? tak szybko sie rozrastaja? U mnie cos nie chca rosnac, posadzilam jedna, bardzo mi sie podobaja ale one wilgoc chyba lubia? Pozdrawiam
Już sobie na kartce zapisałam, po pracy kupię
wczoraj miałam wolne, podziałałam, ale deszcz mnie chwycił, leje aż miło i chyba nigdy tak się z tego nie cieszyłam
Chopiny wysoko, bo nie da się tam wejść no i nie byłoby ich widać zza limek, jak sadziłam 2 lata temu, wszystko było tyci, a teraz takie
cis w stożek zrobiłam
teraz czeka mnie tu cięcie, jak rośłiny wyschną i przestanie padać
odkażałam narzędzia, ostrzyłam, jestem gotowa
no ale juz i inne się proszę, więc cięciu u mnie nie ma końca
rany julek perfekcjonizm w każdym mimimetrze moja ketmia w pąkach ale do kwitnienia jej daleko, swoją zostawiasz w rewolucji ogrodowej?
deszcz mnie dobija już
zdecydowanie plan Twój się powiódł, gratuluję, cudne te wszystkie zdjęcia pokazałaś, aż kipi
mam chyba z dwa kłącza pająków, ale moje strasznie się pokładają pod ciążarem kwiatów, zwłaszcza, że zaraz na nie włażą ciężkie slimaki, które je wręcz uwielbiają; już przekwitły; tak teraz patrzę, stąd edit, że chyba też u mnie mają dłuzsze łodygi kwiatowe, bo moje kupowane z siewek, przypadkowe
a na pierwszym zdjęciu, co to za piękne drzewko liściaste na pierwszym planie? przepiękną ma koronę, jakaś robinia?
Mam zagadkową lawendę. Kupiłąm w ub. roku jako odmianę Hidcote Blue, ale ona chyba nią nie jest, niestety. W ub. roku nie zakwitła i w tym też nie. Cały czas jest ślicznie ulistniona, na wiosnę szybko ładnie wygląda, można by powiedzieć, że nawet nie brzydnie mocno. Co z tego skoro nie kwitnie. Ta, którą kupowałam kilka razy w aldiku brzydko się zachowuje wiosną, ale pięknie kwitnie grubymi ciemnymi kwiatami. Ale mała jest jako krzak. Tu porównanie.
edit: Ech, zdj. w pełnym słońcu, marnie to wygląda