miałam to samo, wywaliłam i posadziłam nowe
deszczowe fotki ogrodu cudne, nie wspomnę o zakupach
za niedługo zabraknie ci miejsca w ogrodzie mus powiększyć o sąsiadowe podwórko
bdan - dzięki - przyda się na przyszłość bo widzę, że zrobiłem parę błędów
wczoraj w końcu udało się posadzić Karagane - bo już dość miałem patrzenia jak się marnuje w donicy i co większy wiatr ląduje na ziemi łamiąc kolejne gałęzie
zostawiłem po 10 cm trawnika z każdej strony- jak mocno się zagęści to wtedy wytnę docelowy kształt
to miejsce jest dosć słoneczne - zastanawiam się czy jest sens i czym obsadzić dookoła drzewka - marzy mi się cały kwadrat wypełniony lawendami - ale to chyba nie w tym miejscu
Na początek proszę o pomoc w obsadzeniu południowej strony domu.
W głowie wszystko fajnie, ale niestety nie w praktyce. Wsadzone były yukki, ale już ich nie ma - na szczęście nie zdążyły się nawet zazielenić. Ponieważ jest to miejsce nasłonecznione i raczej suche, myślałam o berberysach, lawendzie i wrzosowisku (zaczynając od usypanej górki przy domu). Tylko jak to połączyć żeby było dobrze i oko cieszyło. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź. Nawet jeżeli nic nie da się z tego zrobić to z pokorą chylę czoło i sieję trawkę
Święta prawda Haniu. W realu dla niektórych u sąsiada im jest gorzej- tym lepiej. No ale przechodzimy łagodnie do spraw ogrodowych. Buro i ponuro jest. Powiem szczerze, ze ten deszcz to dobry był. Na Południu kilka dni temu była istna susza i ziemia popękana.
Kilka obrazków z dzisiaj. Hortensje, ostróżka, róże pokazują pączki.
Bożenko, w tym roku to raczej spektaklu nie będzie bo mus ją trochę przyciąć. Stała na dworze a u nas był potworny wiatr, ulewa i gradobicie. Sporo ucierpiała i trzeba będzie ją wzmocnić.
Na tym zdjęciu widać jak zmienia się kwiat. Pąki mają kolor różowy, który w miarę rozwoju staje się biało-kremowy. ( w tej fazie jest pachnący, duży rozkwitnięty kwiat jest można powiedzieć bezzapachowy ) Potem kwiat ma kolor lekkiego brudnego różu, dwa, trzy ostatnie rzędy płatków przy nasadzie są prawie białe.
Te zdjęcia mówią o kolorze kwiatów, pokroju krzewu róży i sile wzrostu. Potrzebne jeszcze zdjęcie kształtu kwiatu (takie jak powyżej u akanta), pędów (kolce),liści oraz infomacje o zapachu, porze kwitnienia i powtarzaniu. Mając dopiero te wszystkie dane można spróbować oznaczyć Twoją róże.
Iryski wyglądają jakieś ozdobne trawy z chmurką motyli nad nimi
Mój dziki bez w tym roku nie kwitnie... i wiciokrzew wygląda nieciekawie w porównaniu do Twojego... muszę poczytać o nim, bo może nie takie warunki ma
Piękny ten ogród... bajka...
Agatko, czy dałaś tej róży jakąś podporę, czy sama sobie tak fajnie radzi ? Jak duży jest ten krzew ? Pytam bo też kupiłam rhapsody in blue i będę ją w tym roku sadzić. Ile miejsca muszę dla niej zarezerwować ?
Ile lat ma ten krzew ?