Pogoda kiepska, mokra i zimna. Siedzę z przeziębieniem w domu i na polepszenie humoru przeglądam fotki z urlopu. Pokażę wam trochę flory z wyspy Rhodos
Mam takie bodziszki, które kwitną na biało w czerwcu. Dosyć krótko jak na bodziszki. Zielone liście zachowują przez cały sezon, stąd określenie ich mianem "zimozielonych".
Szukam jednak takich, które będą kwitły dłużej.
Sama siebie nieco zaskoczyłam ta chęcią powiększenia kolekcji róż. Założyłam sobie, że ogród ozdobny ma radzić sobie sam, bez podlewania. Jednocześnie odczuwam potrzebę zwiększenia ilości barwnych plam w miesiącach letnich. Byliny nie zawsze chcę współpracować z gliną, a róże czynią to chętnie. Stąd ten różany wybór. Na dalie się nie porywam. Za dużo z nimi zachodu.
Ciekawa jestem, czy ulegniesz różanym pokusom.
Nie przycinaj jeszcze grubszych gałęzi, chyba, że chcesz otrzymać pokrój wierzby polnej. Katalpa wytwarza w miejscu cięcia mnóstwo nowych gałęzi tworzących pióropusz.
Przede wszystkim pomyśl, jaką docelową średnicę korony chcesz otrzymać i ją utrzymywać. Przytnij na takiej długości, żeby z nowymi przyrostami taką średnicę osiągnąć. Nie można pozwolić rosnąć jej, jak chce, bo drewno katatalpy jest bardzo kruche i przy silnych wiatrach gałęzie się łamią.
Miejsce pierwszego cięcia będzie prawdopodobnie miejscem corocznego ogławiania.
Jeśli jest to katalpa dwuletnia, ja osobiście dałabym jej jeszcze rok, jeśli nie jest narażona na silne wiatry.
Piszę o tym z własnego doświadczenia. Mam jedną, była już złamana przez wiatr, ale dość szybko uzupełniła ubytek.
Pozdrawiam
Oj tak, usatysfakcjonowałaś Cudowne widoki. Szersze kadry wcale nie muszą być. Trudno potem na małych zdjęciach rozpoznać rośliny
Oczar przepięknie się wybarwił.
Mary, wygląda na to że masz jednak inną odmianę. Bo faktycznie sporo się różni. White Pearl powinna mieć zielone pędy i pionowe, raczej owalne kwiaty. U twojej kwiaty są zwężone u góry.
No sorry, kolejna pomyłka.
Mi się marzy jeszcze świecznica Cheju-do. Widziałaś lub masz? Jest taka kompaktowa i ma super błyszczące liście. No i kwitnie wcześniej.
A ta twoja kiedy zaczęła kwitnienie?
rozważ Asiu wsypanie tu baldaszków, czosnków i jakiejś innej drobnicy, by przełamać ten szpaler. Może te białe naparstnice, co to je nabyłaś Wtedy przed zakwitnięciem hortensji miałabyś pociechę
Zaczął mnie denerwować również grzybek oczyszczalni
Został obsadzony różnościami, ale najbardziej oczywiście wybijają się stipy i jeżówki
i jakoś to już wyglądało:
A w tym sezonie wylądowały na pokrywie i grzybku paleniska pełniące rolę mis:
Witam,
mam w ogrodzie wierzbę smukłoszyjkową salix gracilistyla, odmiana "mount aso".
Drzewko nie zrzucilo na zimę liści, wypuscilo bazie jak na zdjeciach.
Ostatnie przycinanie odbylo sie we pod koniec wrzesnia ubieglego roku.
Mieszkam na polnocy Polski, jedyne wieksze mrozy byly w grudniu. Nawet silne wiatry nie spowodowaly spadniecia lisci. Jak probowalem recznie zerwac lisc to trzyma sie dosc mocno. Liscie sa suche.
Podpowiedzcie prosze jaka moze byc przyczyna, czy przez te suche nieopadniete liscie nie bedzie kwitnienia na wiosne? Czy cos moge jeszcze zrobic?
W zeszla zime wszystko bylo ok, przed zima zgubila liscie i ruszyla wiosna, teraz troche lipa.
Wracając do ogrodu i zdjęć już odrobinę bardziej wyględnych.
Z początku cieszył głównie ten fragment: juki ze stipą i na wyższym piętrze Pashminy z rozplenicami Hameln.
I właściwie poza dosadzeniem niskiego żywopłociku od strony tarasu w tej części nie zmieniło się nic.
Potem naszło mnie na obsadzenie hamelnami grabów. Niestety już wiem, że nie będzie takiego efektu jakiego oczekiwałam. Zwalam to na thuje. Prawdopodobnie w tym sezonie pas hamelnów bliższy thujom zostanie przeniesiony na zabatę za murkiem przy skarpie.