W tym roku hortensje zostały i niektóre nawet przezimowały, ale oddałam je pracownikom i Wiesi, ponieważ musiałabym czekać na kwitnienie, a może nie zakwitną? Dlatego mam już nowe - kwitnące.
Danusiu, to nie głupoty, tylko ja bym po prostu chciała mieć co Wam pokazywać najwyżej będę prezentować zbliżenia kwiatków, skoro na razie większych kompozycji brak
z propozycji roślin szczepionych/smukłych jednym z moich faworytów jest właśnie mariken,bo od dawna mi się podoba. Myślałam też o klonie polnym carnival, bo wydaje mi się, że fajnie rozjaśniłby północną stronę. NIe wiem, czy "zwykły" klon palmowy miałby tam odpowiednie warunki? do bordowych buków jakoś nie mam przekonania, chyba szybciej wybrałabym często polecaną przez Ciebie wiśnię umbraculifera albo topolę osikę 'Fastigiata', gdyby jednak strzelista forma okazała się bardziej pasować. Do tego jakieś (??) jasne cyprysiki na pniu lub kuliście rosnący iglak (??). Jedną bukszpanową prawie kulkę już mam - rośnie w donicy na tarasie.
Stworzyłam wstępny szkic z moim ogródkiem, łatwiej się będzie zorientować, o czym mówię.
Część wschodnia, czyli taras i rabata-korytko, są zrobione na betonowym wzniesieniu, o takim
Drewniany taras jest zbudowany na takiej wysokości, że sięga do ocieplenia pokrytego boazerią. Dzięki temu wygodnie wychodzi się na niego z wnętrza mieszkania, bo różnica poziomów nie jest duża. Jego rozmiar pokrywa się z wielkością balkonu sąsiada nade mną - dzięki temu 1) drewno niemal nie moknie 2) da się na tarasie rozstawić stół z krzesłami i nawet jeszcze przejść bokiem 3) wykroiłam tyle miejsca na rabatę od wschodu, ile sie dało. tutaj też dłużej pada słońce od południa, więc w sumie ten fragment ogrodu jest w lato nasłoneczniony do ok. 14.
Jak widać, rośliny rosnące na rabacie-korytku nie mogą mieć głębokiego systemu korzeniowego, bo się on tam nie zmieści. W gruncie rzeczy to po prostu duża doniczka wyłożona ziemią.
Mam trzy pienne trzmieliny Emerald'n Gold, okryłam je na zimę potrójną warstwą włókniny, ale.... odkryłam i listki są szeleszczące.
Zmarzła?
Odbije?
Mam obskubać te listki?
Czy wykopać i zapomnieć?
Listki otrzepać, przyciąć albo nie (zależy jaki kształt "góry" chcesz mieć) i czekaj czy puszcza młode. Jak nie wypuści - dopiero wtedy wyrzuć.
Proszę o pomoc To jest prusznik który zimował wewnątrz domu jak widać ma się dobrze Przesadzę go do większej ładnej donicy tylko nie wiem czy mam go przyciąć ?On jest zielony od ubiegłego roku czy mam to ściąć czy zostawić.Ta roślina ogromnie mi się podoba nie chciałabym jej zmarnować ,niestety nie wiem
co z tym dalej zrobić
Trzeba go przesadzić, a przycinać? - niekoniecznie trzeba, będzie większy bez przycinania.
Daj mu ładną donicę i na razie kontroluj temp na zewnątrz, bo jeśli zaczął puszczać młode pączki to w zderzeniu z niskimi temp. na zewnątrz mogą "paść".
Jak wystawisz na zewnątrz to najpierw w cienistym miejscu go trzymaj, powoli przyzyczajaj do słońca a potem to już na spiekocie może stać.
Nie, te doniczki im nie zaszkodziły. Trzeba je namoczyć, może zioła były zawilgocone, albo przenawożone zanim je zakupiłaś? Na pewno doniczka im nie zaszkodziła. Mogła tylko wodę im zabierać, bo byłą sucha.
O. Jeszcze mi sie przypomniało, dobra byłaby śliwa wiśniowa (Prunus cerasifera :Nigra") ale szcepiona na pniu, żeby korona była powyżej płotu, albo całkiem nisko szczepiona śliwa dziecięca (Prunus cistena) - też ma bordowe liście.
Jakbyś się nie mieściła z roślinkami które chcesz mieć, sadź je w donice, zaopatrz się w odpowiednią serię pojemników na wszelki wypadek. Hosty będą się miały w nich znakomicie.
Nesa przestań pisać takie głupoty, za kilka chwil będziesz tak dumna ze swojego ogródka, jak nie wiem co. No i co a tego że jest taki malutki, ale uroczy
O jego wartości nie świadczy wielkość ani co tam rośnie, tylko to, ile Ci daje radości kiedy w nim przebywasz, albo kiedy coś zakwitnie, nawet jeśli to miałby nawet być mniszek, W końcu to też kwiatek, a osobiście uwielbiam wiosną takie dzikie trawnikii kwitnące na żółto
Uszy do góry i trzeba pooglądać formy na pniu.
Polecam:
trzmielinę Fortunego (kolorowe odmiany) są dostępne od 35 zł, miłorząb "Mariken" - koszt powyżej 100 zł, no i wypasionego cisa na pniu, ale on będzie dość kosztowny (400-800 zł) - niestety.
Można czasem trafić jakiegoś "cudaka" na kiju, nieokreślonego zupełnie, ale trzeba mieś szczęście żeby akurat się napatoczył
Ginkgo biloba "Mariken" jesienią
Ginkgo biloba "Pendula"
A może byś dodała gdzieś klona palmowego?
Cis na pniu
No i myślę, że miejsce na kulkę choć jedną się znajdzie, da określoną formę przez cały rok