całą energię dałam tu, szkoda jej tracić na kogoś niedobrego..
ognisko widać centralnie, nadal do zrobienia, ale koncepcja nieustalona, póki co będzie rzucac się w oczy..
ale można w inne miejsce wzrok skierować i już
w donice posieję zioła, zamiast jednorocznych kwitów
Aga Mi się moment wykańczania podoba tylko że już bym chciał mieć wszystko wybrane, ale jest nieźle armatura i ceramika (poza brodzikiem i wanna) już kupione wiec, już o nich nie myślę, płytki do łazienki wstępnie wybrane, do kuchni i salonu tez teraz tylko poszukuję gdzie najtaniej , elektyka cała już kupiona więc nie myślę, kuchnia zaplanowana agd wybrane ... myślę niewiele, kolory ścian ... totalna pustka w głowie ....
Za to jak będę obsadzać poszczególne rabaty ...to mam obcykane
i w wyobraźni to ja już je prawie widzę
Nawet sobie z Cada na kolorową wersje przenoszę żeby się pobawić kolorkami
jeszcze nie skończone ale tak się ostatnio bawię w domku:
Wiosna przyszła a ja mam już za sobą prace pielęgnacyjne trawników. Kondycja ich po zimie jest niezła. Zrobiłam tez ozdoby wiosenne w doniczkach - skromne ale są i mnie bardzo cieszą
Haniu, chyba tak mus jedną parą się podzielić
gdzies kiedyś o tych korzeniach usłyszałam i coś w tym jest, te co wsadzone bez rozluźniania, tak samo wykopiesz, te które rozdzielam, zupełnie inaczej
deszcz w samą porę podlewa, to co przesadzam i sadzę, dziś dalej M. sadzi i jednocześnie tu zaczął
za cisami są piwonie i róże, póki co ich nie widać
piękny widok i na dodatek widac na gałązce porosty, a to objaw czystego powietrza, wczoraj był na ten temat ciekawy program
Jolu, plany pomidorowe są, plany ogrodowe też, więc mimo nie za ciekawej pogody, przemy do przodu, miłęgo dzionka
To prawda, Niemcy to dobro z Ukrainy nawieźli, potem powódź, też mimo szkó, użyźniła glebę, a wszystko tam ileś lat wolne od sadzenia było, to pokarmu nie brakuje..
Jolu, nawet nie wiesz jaka aparatka, zabiera donice, wyciąga kwiaty, które sadzę, oczy muszę mieć wkoło głowy, gorzej, jak z dzieckiem!
dla ciebie Jolu pachnąca mahonia i śliczne listeczki trzmieliny japońskiej
i forsycja, w końcu uformowałam z niej kulę
Agnieszko dziękujemy
ale pięknie dopiero będzie, jak na dobre ruszą żurawki, tulipany, szafirki i trawy, które tam posadziłam, trawki ledwo kiełki pokazują...i oczywiście kulki, w liczbie 6 też tam wylądowały
stąd zabierałam kulki, szafirki, tulipany i lawendy, biedne stoją w wodzie w taczce, jakoś muszę je szybko posadzić, bo lawenda tego nie lubi
robótka z szafirkami...koszmar!
tu widać dosadzone kulki i żurawki
stąd wykopuje brunery i od razu dzielę, a potem wyrównywanie, łatanie i dosiewka trawy
Wczoraj kupiłam cisy hicksi w myślę dobrej cenie . Posadzone dzisiaj , będzie ekranik Oczami wyobraźni widzę jak rosną Nie wiem tylko czy równać je teraz , czy dopiero jak się przyjmą.
Niby to skalniak niby rabata cienisto tu i mokro. Dałam już irysa syberyjskiego, liliowce i trochę zimozieonych. plecy to żywopłot z żywotnika zakończony wierzbą, przed nimi derenie. Na drugim zdjęciu z lewej widać jak to moje coś ma przechodzić w rabatę o falistym brzebu. trzeba darń usunąć i dosypać ziemi. I co potem? chcę w tym roku skończyć ten fragment.
Plany pokrzyżował deszcz, do 14 pracowaliśmy, ale potem tak już lało, że nie mowy o jakiejkolwiek pracy; będzie to trochę trwać, bo wykopuję rośliny, dzielę i na nowo komponuję, nie wiem, jakim cudem tyle tego namnożyłam...ta moja ziemia, taka czarna, tłusta, aż przyjemnie dotykać, gołymi łapkami się w niej babrałam, a potem żałoby spod paznokci nie mogłam doczyścić
a pozostały czas przeznaczyłam na szycie, dokańczanie detali dekoracyjnych w domu i nasiadówki z mężusiem
niżej fotki z cisami, każdą roślinę brałam do ręki i przed posadzeniem rozluźniałam bryłę korzeniową, zawsze tak robię ze wszystkimi roślinami, czasami jak za długie korzenie, ciut skracam, dzięki temu zwiększam ich szansę na adaptację u mnie
Witam, po długim czasie. Wiosna zaczęła się pracowicie. Wszystkie żwiry zerwane. Po ubiegłorocznych nawałnicach, było w żwirze wszytko: ziemia trawa i inne rzeczy. W zeszłym roku nie miałam siły tego wywalać. Z przodu za radą forumowiczek i forumowiczów usunęłam te krasiaste kamienie, oraz mate i zostawiłam tylko szary żwir pod cisami.
nie wiem, może wysypę trochę korą.
Haniu napisałam u ciebie i powiem, ze też jestem rozmemłana...
deszcz zachlapał wszystko, buty rano przemoczyłam, bo kalosze do budy sunia znowu zakosiła, jeden wyciągnięty, drugi w słomie będę szukać, czyli kolejne odwiedziny w budzie
ten widok w pełni oddaje wczorajsze popołudnie i Twój luz i wypoczynek na tarasie, a dodatkowo czuje się klimat z podkrakowskich okolic - żółty u Ciebie króluje i pasuje po całości, a nawet trawnik też się dostosował
mam pytanie jak przezimowały Twoje hortensje ogrodowe chyba dobrze kojarzę że masz