Witajcie!
Bardzo Was przepraszam, że mnie tak strasznie długo nie było. Zmogły mnie problemy z zapaleniem stawów - przez ponad dwa miesiące byłam na zwolnieniu, jeszcze nadal chodzę na rehabilitację. Nadrabianie potem tego wszystkiego w pracy, dziecko w nowej szkole, wiosna z gilem do pasa...i tak wyszło. Masakra

Z dobrych wieści...pozwoliłyście mi uwierzyć w moją pasję fotograficzną i postanowiłam w tym kierunku się bardziej rozwijać.
O fotograficznej pasji napiszę ciut więcej wkrótce. A w międzyczasie taka mała fotka...
Kocham światło zimowych poranków w ogrodzie.
Basiu - tak. Większość (99%) cały ten rok rosła zdrowo - nie nawoziłam szczególnie i nie lałam żadnymi środkami chemicznymi. Myślę, że mikoryza miała szansę pomóc.
Gosia