Tutaj różyczka , jedyna jaką mam , dostałam ją od mamy , na obrazku była zupełnie inna , totalnie nie mam pojęcia co to jest, , jednopłatkowa, nieduża, ale ma ładny kolor i odpukać po wsadzeniu rośnie , tylko nie mam pojęcia jak ja przyciąć .
Poniżej widok
tutaj przy ścieżce, na wiosnę chce zamienić czyścca na kulki danicy
Anito z dnia na dzień powinno kwitnąc coraz więcej wiosennych kwiatów
Pierwsze liliowce mam już ponad 10 lat może nawet 15 lat ale w ostatnich latach pojawiło się tyle pięknych odmian że nie mogłam się oprzeć
Bodziu czemu sądzisz że u mnie w Toruniu jest cieplej?
Zbyszku to jest ta biała hortensja ogrodowa?
Witaj Topola dzięki za uznanie dla moich dla moich rabat
Mam nadzieję że zima nie wróci choć zostawiam jeszcze gałęzie z iglaków żeby okryć najbardziej wrażliwe roślinki w razie mrozu
Alisonek u mnie też zimno a te roślinki były okryte gałązkami z iglaków pewnie dlatego tak ładnie wyglądają
Jak ja tęsknię za taką wiosna zdjęcia z przed kilku lat
Raz jeszcze dziekuje za miłe słowa, jednakże nasz ogródek to w porównaniu z wieloma na ogrodowisku to taki tyci jest .
Wklejam kilka fotek z zeszłego roku , co do futrzaków to rabaty z kwiatami są zagrodzone , spróbuje poeksperymentować co " przeżyje " na trawniku , narazie są 2 wierzby na nóżce i jałowiec , funkia została przesadzona
Dziewczynki.. Najpierw grupowo odpiszę na nurtujące Was pytania ....
Żebym ja tak mogła wreszcie te klasówki sprawdzić , to bym się cieszyła .. A tak na poważnie .. W ramach odstresowania kończę dziś decoupageowe domki na wianki wiosenne ....
Już pokażę te moje wypociny
Noo i żeby jeszcze sobie " uatrakcyjnić " leniwy wieczór to załatwiam wyjazd na Chelsea flower show , który jest już prawie całkiem zabukowany ... Tak to napisałam bele jak , ale tak się cieszę ,że ciężko to napisać
Buziaki dla Was ... Jutro Wam odpiszę już na spokojnie , bo teraz mam lekkie obawy ,że się wnet przykleję do klawiatury i wtedy któraś z Was będzie mnie musiała na tych targach zastąpić ...
Spójrzcie na moją bidę. Ze dwa lata temu dostalismy od sąsiada taką choinkę, trochę się u nich zagęscilo i nie bylo dla niej miejsca.
Nie cieszylam sie zbyt dlugo, bo w naatepnym sezonie po posadzeniu zaczęla lysieć od góry. Na takim etapie jak jest teraz sie zatrzymala i marnie jej idzie dochodzenie do siebie. Co jej moze byc? Czy az tak odchorowala przesadzenie?