Ostatnie 2 weekendy mijają pod znakiem kupna roślin, głównie żurawek i traw i późniejszym rozsadzaniu ich.
Skutek jest taki że mam sporą ilość
- żurawek: caramel, ginger, bordowa, electra rozsadzonych na malutkie sadzonki.
- traw [w tym dziś z 2 doniczek konwalnika mam 12 ładnych sadzonek, póki co to ta trawa się najłatwiej dzieliła].
luby pracuje nad planem schodów

z pozwoleniem i takimi tam rzeczami administracyjnymi pewnie pod koniec lata dopiero będziemy mieć schody i taras!
a tymczasem wiosennie się zrobiło dzięki kolorkom krokusów