Adam macha, wybacz Zdzisław...
spacerujemy po Komorowie
robimy dynię (tzn. mój M robi a Adamo się z nią zaprzyjaźnia)
a kot sprawdza co pozostało po ognisku....
Marzenka.. też mi to chodzi po głowie... ale jak pisałam.. wolę Miśka z jego kopaniem i wstrętna barierkę, niż ogród bez Miśka i bez barierki... ale starość nie radość, młodosć nie wieczność..
Ciągle myślę jak to wszytko pogodzić.. by wilk był syty i owca cała..
Coś tymczasowego a nie drażniącego oko, a potem bez niczego....
Kiedyś było tak.... tylko doniczki ustawione by chłopak nie wchodził....
Teraz będę czekać aż cisy urosną, bo jakoś wolę jak ławka jest trochę przysłonięta.. bo tam siadam rano jeszcze w piżamie i na półśpiąco z kawą
Wam też dobranoc, bo u mnie wszytko poszło spać ..
już na fotce z kartonem westchnęłam na jego widok, więc nie dziwię się, że był Twoim ulubieńcem... ależ cudny... ja widzisz boję się właśnie takich sytuacji... okropnie jako dziecko przezywałam odejście piesków. Teraz nie mamy zwierząt w domu. Prowadzimy taki tryb życia, ze częste wyjazdy skazywałyby zwierzęta na czekanie na nas pod opieką obcych ludzi... bo Rodzinę mamy daleko. Dlatego na razie udaje się nam uchować bez zwierzaków w domu. Ale oczywiście Dziewczynki rosną, a wraz z tym rosną Ich ochoty... wiercą nam dziurę w brzuchu. Ciekawe, kiedy polegniemy
ileż ja się z nimi umęczyłam... a ile kasy wydałam na leki. Rudy byl moim ulubieńcem, niestety przyplątał mu się jakiś stan zapalny, jedzilam z nim co drugi dzień na zastrzyk, smarowałam maścią. Niestety odszedł na moich rękach... byl u nas z 1,5miesiąca a ja wyłam jak głupia...
Dla Ciebie wszystko. O ułożeniu jeszcze nie ma mowy. Będą korekty. Wysadziłam tony kamieni (zdjęcie poniżej widać kamienie na składowisku), wszystkie drzewa (jeszcze jedno zostało), krzewy (3 derenie, 3 azalie, 6 berberysów 'Admiration', 3 sosny, 3 rh repandensy, 3 berberysy 'Juliane', 3 irgi, 5 cisów, 1 żylistka), wszystkie trawy, róże, kwiaty - było tego setki.
I wsadziłam: szałwie, trawy, łubiny, kosaćce, floksy, pysznogłówki, jeżówki, maruny, rozchodniki, sasanki, róże, ostróżki, przetaczniki, bodziszki (2 gatunki), jarzmianki, sadźce, krwiściągi i chabry, zawilce (2 gatunki), nawet penstemony te wysokie i agastache. Trawy (rozplenice, seslerie, miskanty). Wszystko w większych ilościach. Czekam aż plecy rabaty (cisy) urosną. Już je widać, szybko zleci.