Póki co nie rozrysowywałem rabat, ale zaproponował bym u brata przy granicy rabatę wzdłuż żywopłotu (od tarasu mniej więcej do tego szpaleru). I tam kilka drzew na pniu. Tam powinniśmy się zasłonić od domów w oddali, też nas widać od tamtej strony (działka obok pusta odkąd pamiętam). Bratu spodobały się katalpy Nana u kolegi, to mogły by być i katalpy A do tego polubił moje ostnice Pony Tails
A ja z kolei chciałem rabatę wyspę w tym miejscu, gdzie się mi działka poszerza (coś jak teraz zaznaczyliśmy). Także można ją zrobić, tak by kiedyś dołożyć ten żywopłot wzdłuż nas. Ale chyba póki co go nie damy.
Daga, wydaje mi się że te pokrywy są jakieś standardowe, nie wiem, ok 80 cm może. Nie mierzyłam. Żurawki zasłaniają całkiem tą bardziej w głębi. A remoty tak wokół się kładą że też nie razi. Poza tym ta pierwsza musi być dostępna dla mężatego, więc musiałam posadzić coś po czym może chodzić i nie będzie rozwodu. Jak otworzy i przyciśnie jakieś liście przy zamykaniu też focha nie odstawiam. No coś za coś, jak to w związku.
Generalnie jak dla mnie przesłona jest wystarczająca żeby mnie nie wkurzać. Zresztą to i tak miejsce niewidoczne z punktów obserwacyjnych i wypoczynkowych
w sezonie. To jest tam, jak ten ołówek z cisa
Tu odrobinę widać zieloną pokrywę. |
Trzeba by nad nią stanąć żeby zauważyć. Parę kroków dalej już zarośnięte
Patrząc od strony wejścia do ogrodu
Dla Ani z Wymarzonego wrzosowiska - etapy powstawania naszego foliaka i jego mocowania:
Na ostatnim zdjęciu widać dodatkowe mocowanie foliaka do krawężników za pomocą deseczek.
Podobno kiedyś foliaki były sprzedawane/produkowane z takim zapasem folii żeby odpowiednio dużo wkopać jej w ziemię, co miało zapobiec "odlotom". Nasz egzemplarz miał bardzo mało tej "zakładki" stąd konieczność dodatkowego mocowania
Na tym samym, trzecim zdjęciu, widać też, że profile od środka wzmocniliśmy "takim czymś" Nie potrafię tego nazwać, jakieś otuliny to są Pomogło o tyle, że folia na wietrze nie ocierała się o profile i w tych miejscach się nie przedarła. Ale to "coś" na skutek ocieractwa z profilami się łuszczy i teraz zbieram ręcznie to co się posypało Coś za coś, jak to w życiu
29-39 zł w Leroyu, są już z 2-3 tygodnie ale nie we wszystkich. W pozostałych były tylko Nigry, teraz w Obi trzeba zerknąć. Ogrodnicze jeszcze nie odwiedzałam ale za to dostałam dziś to
Małgosiu - ja jak przystało na grzebiuszkę też się zarzekałam tego błota, ale lawina błotna mnie porwała
Też odpozdrawiam wczoraj mroźno a dziś taka zadymka była nieprzyjemna
Tak Jolu Ogrodowisko zaraża
Agnieszko słusznie prawisz, zaraza i epidemia przechodząca w porywach w pandemię różaną, daliową i reszta do wyboru i koloru
Alu - tak, nie da się nią nie zarazić, ale jaka to przyjemność
A kysz siło nieczysta!
ale co prawda dostałam dzisiaj w prezencie z przesyłką piwonię Sarah Bernhardt
A przesyłka wyglądała tak:
Spokojnie, nie wszystko moje, to przesyłka 3 osób, oto dowód dzielenia na 3 kupki, moje koleżanki szczęśliwe ech, lubię uszczęśliwiać ludzi
Zaplanowałam w tym roku ciemierniki Niger do donic przy drzwiach do domu (ciemiernikoza mi nie minęła). Nie udało mi się ich upolować w Biedrze, to mam z Casto . Sadzonki są w P12, ale różne wielkością i zakupił mi je eM, więc mam naprawdę różne( dostałam od eMa 5 szt!) Bardzo się cieszę, bo mogę już zmienić dekorację na wiosenną
Moje naczelne hasła ostatnio brzmią: "czekam na kwiecień" oraz: "jest zima i nic mnie nie dziwi", jestem już zmęczona chłodem, szarym niebem, czekaniem na wiosnę i mówieniem/pisaniem o tym. Postanowiłam sprawić sobie trochę przyjemności pozaogrodowych, a w ogrodzie ograniczam się na razie do podlewania w szklarni i krótkich spacerów.
Dziś rano:
Dziś w południe:
Melduję, że rzodkiewki przetrwały mrozy, kalarepa także.
Przebiśniegom w to graj.
Poza tym są już tylko miłe wspomnienia i wizje
Pozdrawiam i wracam pod ciepły koc
Judith najprawdopodobniej chodziło, żeby zrobić wielką rabatę, kończącą się z linią domu (na zielono).
A ścieżkę można wtedy zrobić niekoniecznie pod samym domem - na czerwono.
Tak!! Wyrażam swą wdzięczność za polecenie piękny jest
I z jego powodu też nie mogę się doczekać widoku posadziłam go przy pergoli szamana, powstała właściwie ze względu na niego i pnącą różę
Małgorzato, urokliwe miejsce, jak tu miło i zielono.
U mnie też mnóstwo suchelców sterczących i leżących na rabatach, a na dodatek wszędzie
sterty gałęzi. Trudno, czekamy na lepszą pogodę.
Kogut elegancki.
To zupełnie inaczej niż u mnie -jesienią ogród nietknięty,a i teraz niewiele mogę zrobić ze względu na pogodę a raczej na niepogodę.
Bożeno a "Błękitnego Anioła kupiłaś?,posadziłaś?
Na pokuszenie dla Ciebie jeszcze jedna jego odsłona u mnie.