Działka jest spora bo ma prawie 3 tys.m. Znajduje się na niej dom, garaż. Mam też sadzik i warzywnik. Połowa terenu jest jakoś zagospodarowana a druga połowa nie.
Czytałam wiele porad jakich udziela Danusia na forum i niestety tak późno się dowiedziałam o wielu sprawach. Bardzo żałuję, że mam sporo roślin nie polecanych przez Danusię tj. jałowce skyrocety, katalpy, sosny.
Najbardziej jednak ubolewam nad tym, że w przeważającej mierze ziemia u mnie jest piaszczysta. Więc kopie spore dziury pod roślinami.
Przez dwa lata miałam u siebie plagę pędraków więc trawnika u mnie nie ma. Jest zupełnie zjedzony i rosną chwaściory. Niestety nie byłam się nim w stanie zająć, gdyż od ponad roku jestem szczęśliwą mamą a wiadomo w ciąży i przy małym dziecku mój czas był zarezerwowany wyłącznie dla niego. Mam ogromną nadzieję, że przez ten jesienno-zimowy czas uda mi się wszystko wyrysować i zaplanować od nowa i na wiosnę ruszę z pracami ogrodowymi pełną parą.
Marzy mi się dom zatopiony w zieleni. W tym roku zaczęłam dosadzać bukszpany, żeby choć troszkę było widać, że podglądam Danusi ogrody.
Wejście do domu wygląda tak: