Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Typografia ogrodu 20:15, 12 lip 2017


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Nie zazdroszczę wyboru traw pod brzozy Ciężki temat...
Jurajski Ogród 16:44, 12 lip 2017

Dołączył: 08 mar 2013
Posty: 10750
Do góry
Izo, dziękuję

Anitko, ja o Bonici wcale nie dbam za bardzo, może dlatego...

Angeliko, Elu, Gosiu, Magdo, Małgosiu, Mariolu - dzięki, również buziaki posyłam.

Ewo, bardzo dziękuję za linka. Wiem, że grusza wierzbolistna pasuje do mojego ogrodu, jest tylko jeden problem: ma płaczący pokrój, a ja już mam trzy tego typu drzewa (dwie brzozy i buka purpurea pendulę). Nie mogę i nie chcę wprowadzać do ogrodu kolejnych tego typu drzew, bo zakłócę kompozycję i nie będzie to wyglądać dobrze, mogę jedynie zamienić brzozę na gruszę, ale...przecież brzoza też jest piękna i już duża - ot, takie to dylematy ogrodniczkowania...





Nowocześnie u Kasji...kiedyś będzie:-) 14:45, 12 lip 2017


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
Zapytaj tez Kasi z górki o jej chore brzozy...oby to nie to
Ogródkowe perypetie:) 13:04, 12 lip 2017


Dołączył: 15 wrz 2011
Posty: 8433
Do góry
margaretka3 napisał(a)
Aguś, obok Krakowskiej Akademii też jest śliczna łączka, tylko te usychające i połamane w niej brzozy...
Przetacznik, ale nie ode mnie, ja nie mam różowego.


A nie.. przetacznik to ja sobie kupiłam w roku ubiegłym, chodziło mi o to, że Ty będziesz wiedziała
Ogródkowe perypetie:) 11:43, 12 lip 2017


Dołączył: 07 wrz 2011
Posty: 21702
Do góry
margaretka3 napisał(a)
Aguś, obok Krakowskiej Akademii też jest śliczna łączka, tylko te usychające i połamane w niej brzozy...
Przetacznik, ale nie ode mnie, ja nie mam różowego.
cholewcia- czyli od kogo może jeszcze być?
Ogród z rzeźbą 10:48, 12 lip 2017


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Iwonka bodajże Jolanka pisała, że Dieterek tak się właśnie sam szybciutko obsypuje. Ja myślałam, że on będzie leciutko takim lila kolorkiem podbity, a on różowiutki jest. Zimny róż, ale róż.

Angelika . Żółciutka żarówiasta hakone to odmiana All Gold.

Tereniu moje Novalisy też ubiegłoroczne, kupowane w czerwcu w doniczkach. Jakoś poszalałam i kupiłam wtedy cztery krzaczki, ale jeden jest cały czas malutki, ciągle od niego jakieś dziczki wyrastają i nie może się w sobie zebrać. Taki felerny mi się trafił.

Kasiu i Monika liliowiec to Gentle Shepard, jest biały z cytrynowym środkiem. Podobno nie ma czystobiałych liliowców, a szkoda. Co do liści to nie pamiętam, coś mi się kojarzy, że mnie coś w tym miejscu drażniło, ale to może liście małych irysów, które tam na dole rosną. Zwrócę uwagę w tym roku.

Basiu . Brzozę jedną wielką musieliśmy wyciąć, bo uschła całkiem. Pan, który ciął mówił, że chyba jakaś choroba na brzozy w tym roku padła, bo to już któraś z kolei w okolicy, którą ciachał.
Ogródkowe perypetie:) 10:38, 12 lip 2017


Dołączył: 26 lut 2014
Posty: 5348
Do góry
Aguś, obok Krakowskiej Akademii też jest śliczna łączka, tylko te usychające i połamane w niej brzozy...
Przetacznik, ale nie ode mnie, ja nie mam różowego.
Na zielonej... trawce :) 20:48, 11 lip 2017


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
_Martini_ napisał(a)
To moje Beatles niby na słońcu, ale pod koronami brzozy. W sumie to będzie konkurencja o wodę. Muszę pilnować. A czy one rozrastają się przez rozłogi? Bo mi coś wykiełkowało obok i się zastanawiam.


Tak, przez rozłogi, moje dość spore są już nawet... mam w planach znaleźć im nową miejscówkę
Mirkowy ogród (początki) 18:52, 11 lip 2017


Dołączył: 05 lip 2015
Posty: 8356
Do góry
Swietny zestaw pod brzozy...A ciebie siewki sieweczki...masz kobieto ręke
Na zielonej... trawce :) 16:14, 11 lip 2017


Dołączył: 07 lut 2016
Posty: 3143
Do góry
To moje Beatles niby na słońcu, ale pod koronami brzozy. W sumie to będzie konkurencja o wodę. Muszę pilnować. A czy one rozrastają się przez rozłogi? Bo mi coś wykiełkowało obok i się zastanawiam.
Moja bajka 14:47, 11 lip 2017


Dołączył: 13 lip 2013
Posty: 28266
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Kochana na pocieszenie powiem Ci, że u mnie tego głoga też chyba werticilioza załatwiła Wczoraj wykopany i pociachany i chyba niestety to samo. Na jego miejsce koreanka poszła mam nadzieje, że odporna. Ech życie, w brzeziniaku brzozom liście zasychają nie wiem czy susza tak im w doopkę dała czy też jakieś dziadostwo. Ale w nocy podlało to może się zbiorą, one gdzie indziej niż głóg posadzone.
Relację z wyprawy daję na razie u Irenki, bo czasu mam mało- chodnik.

Brzozy też są odporne na werticilioze .
Brzoza - Betula 12:08, 11 lip 2017

Dołączył: 04 lip 2017
Posty: 7
Do góry
Ponowię pytanie Kantyleny odnośnie wzrostu brzozy Doorenbos w cieniu- jak da sobie radę?
Mam podobny dylemat: w swoim ogrodzie mażą mi się te brzozy ale "wyjdą" z cienia dopiero jak osiągną min. 4-5 m wysokości. Czy rosnąc w cieniu są bardziej narażone na jakieś choroby, czy po prostu będą wolniej przyrastały. Jeśli mają małe szanse to nie chcę ich skazywać na wegetowanie...
Mirkowy ogród (początki) 11:18, 11 lip 2017


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15332
Do góry
Witam to na 100 proc berberysy. To jedyny krzak u mnie ktorego nie musze rozmnazac same sie sieja mam tego odgroma musze je wyrywac. No i brzozy siewkami moglabym obsadzic hektsry. Po 6 latach by miwszystko zaroslo.

Mirka czy u ciebie wczoraj szalało.
Ogród wśród pól i wiatrów 22:45, 10 lip 2017


Dołączył: 25 sie 2012
Posty: 5509
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Jola, prozaiczne pytanie, jak czyścisz tę kostkę kamienną? Jest idealna. A u mnie Bonica dopiero zaczyna.

Bardzo fajna aranżacja różana pod brzozami. Spokojna i elegancka, i zaskakująca.


Hej Ewusia Co do kostki granitowej to tylko ją na bieżąco zmywam wodą, jak się jakieś błoto naniesie. Ale już widzę, że od północnej strony robi się ciemniejsza i pokrywa się chyba delikatnym mchem. Nie wiem czym to czyścić.

Co do róż w brzozowej - dziękuję Brzozy strasznie ruszyły w tym roku, dopiero co sadziliśmy chude patyczki, a są już konkretne drzewa. Zastanawiam się jak to dalej z nimi będzie

A że bonica dopiero u Ciebie zaczyna to mnie strasznie dziwi, u mnie już prawie po niej.
Zostawiam jeżówki wczorajsze, białe powoli zaczynają

Mirkowy ogród (początki) 16:32, 10 lip 2017


Dołączył: 29 sty 2017
Posty: 5112
Do góry
Mirka napisał(a)
Zoja miałam jedną żółtą Rudbekię a teraz sieją się i są w różnych kolorach.Jakoś chyba się zapalają i dlatego te kolory są takie różne.

Jak by ktoś nie wiedział co posadzić pod brzozy


Nigdy więcej nie nie posieje rudbekii...no przecież ten widoczek jest zniewalający...jak sielsko i klimatycznie
Mirkowy ogród (początki) 22:12, 09 lip 2017


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 12329
Do góry
Zoja miałam jedną żółtą Rudbekię a teraz sieją się i są w różnych kolorach.Jakoś chyba się zapalają i dlatego te kolory są takie różne.

Jak by ktoś nie wiedział co posadzić pod brzozy
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 16:32, 08 lip 2017


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
Agcia napisał(a)
Napisałam tego posta kilka dni temu ale czekałam aż wrócisz, żeby go wstawić.
W końcu nadrobiłam. Musiałam się cofnąć chyba do marca. I tak po poziomie tych dyskusji tutaj i kierunku w jakim idzie wątek wnioskuję, że szybko dojrzałaś ogrodowo. Fajnie widzieć takie postępy. Szybko będziesz zadowolona z całości ogrodu. Obejrzałam zmiany, szkoda tylko, że padło na szmaragdy na froncie.
Podarowany rh narobił komplikacji, wymaga gimnastyki, żeby wpasował się do stylu i warunków, żeby chciał żyć. Ja mieszkam w lesie a i tak w tym roku jednego wywaliłam, bo ciągle chorował, za mało wilgoci w powietrzu miał, za silne wiatry, za piaszczysto, za mało kwaśno, nie wiem..
Co do brzóz moje 5 groszy- Doorenbos wielkości takiej jak masz te zwykłe kupowałam w Poznaniu po 25 zł. 200 zł.to kosztuje drzewo, które ma określony obwód pnia i wysokość korony i to za to się płaci. Można dostać te jak i inne bardziej ozdobne odmiany brzóz taniej jeśli mają cieńszy pień (moje miały może fi 2cm. na metrze wysokości, a wysokie były na około 2,20-2,50m.). Jesienią dokupiłam jeszcze jedną za 30zł. Zwykłe też mi się bardzo podobają ale mam je za płotem; w ogrodzie, zwłaszcza takim minimalistycznym jak Twój, lepiej wybierać raz a dobrze, i same cacuszka. Wcale nie musi być bardzo drogo. Lepiej po jednej sztuce i z cierpliwością niż niecierpliwie a więcej. Piękna jest też Brzoza albosinensis 'Fascination". Je też znalazłam w podobnej cenie. Brzozy szybko rosną, w sieci można znaleźć niewielkie sadzonki.
Chciałam Ci też bardzo podziękować, że wytrwale zaglądasz do mojego wątku. Zawsze miłe są Twoje wpisy.
Pozdrawiam i mam nadzieję być teraz bardziej na bieżąco


Bardzo mi miło, że zajrzałaś! Dziękuję za komplementy.
Do dojrzałości pewnie mi daleko, ale potrafię się już przyznać do błędów Moze to i jakaś dojrzałość.

Szmaragdy na froncie są z czystej praktyki. Myślę, że za parę lat już ich nie zauważę. W każdym razie dadzą radę na moim piachu.
A z ciekawości - Ty co byś dała?

Drzewo na szczyt skarpy wybieram pieczołowicie.
Dziś byłam w szkółce, widziałam dwa duże doorenbosy z 2 pniami i fajne klony też.
Na razie nie wzięłam, ale już wiem, ze mają transport. I to jest wielki plus.

Mają też śliczne ciski Hilii i myślę, że e wypróbuję. Posadzę w rzędzie pod płotem sąsiada - tam za nową rabatką z bukszpanami. Ale na razie rozmyślam, bo tym ciskom to ja muszę super podłoże przygotować, na co chwilowo już nie mam czasu, bo urlop mi się kończy

Pozdrawiam serdecznie!


Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 13:21, 08 lip 2017


Dołączył: 26 sty 2013
Posty: 4403
Do góry
Napisałam tego posta kilka dni temu ale czekałam aż wrócisz, żeby go wstawić.
W końcu nadrobiłam. Musiałam się cofnąć chyba do marca. I tak po poziomie tych dyskusji tutaj i kierunku w jakim idzie wątek wnioskuję, że szybko dojrzałaś ogrodowo. Fajnie widzieć takie postępy. Szybko będziesz zadowolona z całości ogrodu. Obejrzałam zmiany, szkoda tylko, że padło na szmaragdy na froncie.
Podarowany rh narobił komplikacji, wymaga gimnastyki, żeby wpasował się do stylu i warunków, żeby chciał żyć. Ja mieszkam w lesie a i tak w tym roku jednego wywaliłam, bo ciągle chorował, za mało wilgoci w powietrzu miał, za silne wiatry, za piaszczysto, za mało kwaśno, nie wiem..
Co do brzóz moje 5 groszy- Doorenbos wielkości takiej jak masz te zwykłe kupowałam w Poznaniu po 25 zł. 200 zł.to kosztuje drzewo, które ma określony obwód pnia i wysokość korony i to za to się płaci. Można dostać te jak i inne bardziej ozdobne odmiany brzóz taniej jeśli mają cieńszy pień (moje miały może fi 2cm. na metrze wysokości, a wysokie były na około 2,20-2,50m.). Jesienią dokupiłam jeszcze jedną za 30zł. Zwykłe też mi się bardzo podobają ale mam je za płotem; w ogrodzie, zwłaszcza takim minimalistycznym jak Twój, lepiej wybierać raz a dobrze, i same cacuszka. Wcale nie musi być bardzo drogo. Lepiej po jednej sztuce i z cierpliwością niż niecierpliwie a więcej. Piękna jest też Brzoza albosinensis 'Fascination". Je też znalazłam w podobnej cenie. Brzozy szybko rosną, w sieci można znaleźć niewielkie sadzonki.
Chciałam Ci też bardzo podziękować, że wytrwale zaglądasz do mojego wątku. Zawsze miłe są Twoje wpisy.
Pozdrawiam i mam nadzieję być teraz bardziej na bieżąco
Wśród brzóz i dębów 01:18, 08 lip 2017


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5606
Do góry
Dotarłam, obejrzałam i spodobało mi się Potencjał, jak piszą dziewczyny, potencjałem, ale... ogród już ma charakter. Fajnie dopasowujesz go do okolicy. Brzozy – świetne i miałaś genialnie prosty pomysł na wycięcie części i stworzenie alejki.

Mam podobne problemy ogrodowe jak Ty, tzn. myślę o czasie, bo też najmłodsza nie jestem. Będę zaglądać i może czasem coś sensownego podpowiem, np. o trawach
Przeczytałam, że myślisz o nich. Trochę wiem o trawach i myślę, że to świetny pomysł. Trawy, a między nimi byliny. To trąci trochę ogrodami takich projektantów jak Piet Oudolf. Mam na Pintereście tablicę, gdzie zgromadziłam nieco zdjęć z ogrodów jego projektu (https://pl.pinterest.com/pestka56/garden-by-piet-oudolf/). Mam też inną tablicę wyłącznie poświęconą trawom (https://pl.pinterest.com/pestka56/garden-green-green-grasses/). Może znajdziesz tam inspirację na trawy.
Poleciłabym ci szczególnie śmiałki darniowe. To pancerne trawy, częściowo zimozielone. Nie wymagające. Pięknie wyglądają, gdy kwitną i znakomicie dopełniają różne bylinowe nasadzenia. Ładne są posadzone pojedyńczo, ale najpiękniej prezentują się w masie.
Świetne są trzcinniki i turzyce. Tych ostatnich – też są po części zimozielone – jest taka mnogość odmian, że można by cały ogród tylko nimi obsadzić i nie byłby nudny. Pod brzozami mogłaby rosnąć kłosownica leśna, ale trzeba by jej dostarczyć nieco wody.
Za brzozami możesz posadzić derenie w kilku odmianach. Bardzo je lubię, bo są bezproblemowe, nie chorują i żadne robactwo się ich nie ima. Np. dereń sibirica ma młode pędy ogniście czerwone. Pięknie komponują się z białymi pniami brzóz. Do tego turzyce jako najniższe piętro i gotowe

Mój ogród nie ma klasycznego ogrodzenia. Długo nie miał żadnego i świetnie nam z tym było, bo obok przestrzeń podleśnej łąki, a z 2 stron duże puste działki. Jednak ze względu na zwierzęta (sarny, łosie) posadziłam płot naturalny, wierzbowy. Drugim i ważniejszym powodem takiego wyboru była prędkość uzyskania ogrodzenia przy minimalnych kosztach, bo potrzebowałam obsadzić 200 mb. Jest przy nim trochę pracy, bo wymaga częstszego strzyżenia niż inne żywopłoty. Za to w ciągu 2 lat zyskaliśmy osłonę, która z roku na rok coraz mniej pozwala, nawet zimą podglądać wnętrze ogrodu. Może wykorzystasz ten pomysł do zasłonięcia widoków na szklarnie choć strzyżenie może odstraszać.

To się rozpisałam, a zapomniałam o linku do wiedzy o trawach
http://www.trawyozdobne.com/poradnik-o-trawach-2/82-poradniki/o-trawach.html?layout=blog&limitstart=0
Znajdziesz tu krótkie artykuliki o trawach polskich, trawach tolerujących suszę, niedobór światła, słabe gleby. Jest też podział na zimozielone, niskie, wysokie.... Kompendium informacji w pigułkach.


Rozpoznawanie chorób i szkodników 22:57, 07 lip 2017


Dołączył: 23 cze 2017
Posty: 91
Do góry
RATUNKUUUUUUU !!!!!! Coś "żółci" liście moich brzóz Jest lipiec..przecież nie powinny jeszcze żółknąć.

Brzozy posadzone wiosną 2015r. Tak ładnie urosły i nagle...ZONG

W jednym rzędzie rosną 3 brzozy, liście żółkną "tylko" na tych dwóch prawych. Ta lewa jest jeszcze zielona.

To zdjęcia z dzisiaj (7 lipca)











Mam wrażenie, że 2 dni temu nie było żółtych liści prawie wcale (to zdjęcia z 5 lipca):





Przez kilka dni wiał u nas bardzo mocny wiatr. Te brzozy są dość mocno smagane wiatrem (widać to w ułożeniu łodyg i liści na jedną stronę). Może to przez ten wiatr?...czy jednak jakiś grzybek nam się wprowadza (nieeeeeee!!!!!)?

Pomóżcie proszę!!! Co robić???
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies