Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Spotkania nieoficjalne 13:50, 02 sie 2013


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
Spotkanie u mnie I wycieczka do Inwałdu
https://www.ogrodowisko.pl/watek/1724-u-sebka-czyli-ogrodowych-rewolucji-ciag-dalszy?page=863

Mój jesienny ogród 13:49, 02 sie 2013


Dołączył: 02 lut 2012
Posty: 1924
Do góry
Witajcie. Jestem po wycieczce w Zoo, zabalowałem tam do 7, byłem pewnie na 12, bo znów robili coś w metrze i był objazd autobusem, ja chciałem być cwańszy i objechałem to metrem ale nic mi to nie dało, gdyż jeszcze trzy stacje były wyłączone, tylko straciłem czas. Zoo ładne, jak by położone w lesie i teren pagórkowaty, więc to wszystko dawało ładny efekt. Zwierząt nie jest dużo ale za to mają super warunki, jest czysto, woda we wszystkich basenach kryształ. Najbardziej podobały mi się pawilony. Ładnie zrobione, w środku bardzo dużo drzew i różnych kwiatów z tropików, jak w palmiarni a ptaki latały tam wolno, super. Oswojone, kręciłem je z metra. Niestety ptaków tez było niewiele. Zoo podzielone jest na strefy, sawanna, tundra, Oceania, Ameryka. Widziałem Pandę, która jest w logoo ogrodu. Nie podobało mi się, że jest tam tyle barów, restauracji i placów zabaw, a najwięcej było sklepów z pamiątkami, przez nie traciłem nie potrzebnie cenny czas, ale tu Ameryka, na wszystkim trza zarobić, gdzie się tylko da a ludzi było dużo. Bilet kosztował mnie 28 $. Jechałem 2 godz. W jedną stronę, całe metro przejechałem i autobus od dechy do dechy. Autobusem nie lubię długo jechać, bo strasznie szarpie, hamuje przed samym przystankiem a rusza że mało siedzeń nie wyrwie, ja wybieram miejsca gdzie siedzi się przodem, bo na tych bocznych aż szyja boli. Wczoraj miałem fajne zdarzenie, byłem na zakupach i wystukało mi 25,50 i zabrakło te 0,50 i facet za mną dopłacił, ja zapomniałem portfela z drobnymi, który został w drugim plecaku po wycieczce do Zoo. Najpierw dokończenie fotek które wysyłałem w poniedziałek i dopiero po nich, Zoo i ciąg dalszy.










Według własnych pomysłów - Ligustr nie tylko jako ogrodzenie 13:48, 02 sie 2013


Dołączył: 09 lip 2013
Posty: 263
Do góry
Jeszcze raz dziękuję i postaram się powoli podzielić swoimi spostrzeżeniami i nabywanym wciąż doświadczeniem. Kiedyś ogrody nie były tak popularne, a rośliny żywopłotowe rosły dziko w niejednym ogrodzie. Ligustr był najłatwiej dostępny i najbardziej znanym.
Sadzę go w jednym rzędzie - nie w szachownicę, bo uważam, że tak jest korzystniej. W szachownicę jedne zagłuszają drugie od wewnątrz, co czyni to moim zdaniem bezcelowe. Druga rzecz - trudniej wygrabiać pozostałości spod krzewów, a to jest ważne, aby nie gniły pozostałości i powodowały pojawiania się grzybów. Niektórzy moim zdaniem tną go zbyt często, co nie pozwala dobrze rozwijać się tym roślinkom. Przycinany co kilka dni ma mało liści i nie rozwija się jak potrzeba. Trzy razy to rozsądne cięcie. Poza tym, co kilka lat należałoby go przycinać o kilkadziesiąt centymetrów, aby ze środka wypuszczał nowe roślinki.
Sadzę go co jakieś 10 cm. Oczywiście niektóre po kilku latach mają "pień" niemal grubości starszego grabu. Łatwiej się go napewno tnie od grabów. Nie wymarza (ligustr pstry - marznie).
Jak szybko rośnie - hm, zależy ile poświęci się mu czasu. Tzn. - jeśli będziemy dbać o glębę na której rośnie, tak jak przy np. grządkach warzywnych i będziemy obficie podlewać wodą urośnie nam szybko. Kiedy osiągnie dwa metry? - ja mam jakby taką zasadę - dwa cięcia pozstawiające po 10 - 15 cm rocznie - czyli przyjmijmy 30 cm na rok. Dlaczego? - aby nie przewracał się pod naporem śniegu kiedy urośnie.
W zapasie mam zawsze kilkadziesiąt sztuk na ewentualne braki, choroby czy inne "upadki" roślin.
Dodatkowo na choroby grzybowe pryskam tak jak inne rośliny, ale tylko w miejscach "podejrzanych" (zaznaczonych wiosną, kiedy nie pojawiają się na nim pąki). Prócz tego robię gnojówkę z pokrzyw, mleczu (mniszka) do podlewania (kategorycznie odradzam azotowe nawozy w granulkach i poganianie roślin, kończy się to bardzo często totalną klęską). Na choroby grzybowe robię gnojówkę ze skrzypu polnego i podlewam podejrzaną glebę w proporcji 1 do 5 (gnojówkaxwoda). Myślę, że najważniejsze rzeczy napisałem. Zawsze służą pomocą, jeśli oczywiście będę znał odpowiedzi. Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
Na fotce kolejne ukochane roślinki - paulownia (również wyhodowana osobiście z nasion)
Anglia czerwiec 2013 13:47, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Spotkania nieoficjalne 13:46, 02 sie 2013


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
Spotkanie u Magdy

https://www.ogrodowisko.pl/watek/2564-ogrod-niby-nowoczesny-ale?page=363

Jurajski Ogród 13:38, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Agnieszko, moje żurawki podobnie...mimo lania!
kotek boski
a zobacz, ja u mnie, wywalam w inne miejsce, o ile jeszcze coś z tego będzie
pozostałe widoki, jak zawsze przepiękne
hortensja Pinky Vinky, schnie na czubku, a dalej tawułki..reszta nie wspomnę..ale też mam jeszcze jakies fajne miejsca
Anglia czerwiec 2013 13:33, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry


a to zdjęcie dla Bogdzi, o ile ten wątek przegląda...ciekawe co za ptaszek, jajeczka tu złożył...śmignął i tyle go widziałam

Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 13:29, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Marysiu, ciągle zmiany planuję pozdrawiam i gdzie byłaś!?

a to z patyczka wsadzona Anabelka i kwitnie
te różowe, to nowe ogrodowe, tak późno posadziłam w grunt, że aż powiędły, trwa akcja ratuj życie


a to rabata co będzie się zmieniać
1. eksmisja liliowce i irysy
2. trawy
3. szałwie
4 zostają hosty, hortensje i żurawki a przeciw chwastom posadzę roślinkę, którą mam w innym miejscu i doskonale zadarnia
Ogród naturalny, pachnący lasem .. 13:29, 02 sie 2013


Dołączył: 26 sty 2013
Posty: 4403
Do góry
Ogród naturalny, pachnący lasem .. 13:26, 02 sie 2013


Dołączył: 26 sty 2013
Posty: 4403
Do góry
Motyl i szczeć:



Anglia czerwiec 2013 12:55, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Anglia czerwiec 2013 12:42, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry

marzą mi się te wilczomlecze, sa wyjątkowe, do wielu roślin pasują, ale nasz klimat im nie służy
Mirkowy ogród (początki) 12:27, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Mirka pozdrawiam, aktualnie zbieram taki pochruszcz po ogrodzie ale powolutku cos będę zmieniać
chcesz szałwię omszoną, kolor wrzos-fiolet?
to jedna tysięczna/
Bajkowy ogród Weroniki 12:25, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Ślicznie wyglądają te rozchodniki mam jedną wielgachną kępę i tę będę dzielić, do tego chcę dołożyć rozplenicę Hamlen i może jakieś niższe rozchodniki; obejrzę sobie fotki z Anglii, tak na spokojnie, bo jeszcze nie miałam kiedy i coś wymyślę
kartka leży pod ręką i notuję, potem będę kreślić, ale coś się z tego wyklaruję

a to moja kępa do dzielenia, pozdrawiam Weroniko

Ogród przy lesie początek 2012/2013 12:22, 02 sie 2013


Dołączył: 26 sie 2012
Posty: 5071
Do góry
Witam dziewczynki,upał,upał.Trawa tragedia ech ,byliny podlewam co 2 dzień jakoś zipią ,mam 2 ogrody pod sobą przez kilka dni ,bo sąsiedzi z dzieciakami w Rabce na badaniach .
Dzieciaki od wczoraj na obozie ,podobno jest super ,ośrodek pełen wypas pokoje 3 os ,basen ,boisko itp do jeziora km ,tam pływają na kajakach.

Kłopoty - problemy z trawnikiem 12:20, 02 sie 2013

Dołączył: 02 sie 2013
Posty: 6
Do góry
Na wstępie witam wszystkich serdecznie - to mój pierwszy post na tym forum

3 tyg. i 2 dni temu wysiałem 1000m2 trawnika (nasiona Barenbrug Solide) 30kg.
Pierwszy tydzien byla pogoda idealna, wiosenna niemal - 20 st i codziennie opady deszczu - na szczeście bez ulew.

Pierwsze kiełki w ziemi pojawiły się po 3-4 dniach, na wierzchu igiełki po 4-5. 2 i 3 tydzień niestety już bez opadów (znaczących) - leje wodę 2x dziennie albo raz wieczorem - wtedy pompa wspomagająca ciśnienie z sieci plus duży zraszacz wahadłowy - godzina nawadniania każdego obszaru gdzie sięga i ziemia trzyma wilgoć nawet przez cały następny dzień przy obecnych temperaturach (w niektóryc miejcach przysycha mocniej nieco, jednak pod cienką suchą skorupką jest wyczuwalnie wilgotna)

Problem w tym, ze trawa wokol domu po tych 3 tyg już nadawała się do koszenia ok 8 -10cm natomiast na placu dalej jest sporo gorzej (nie ma cienia żadnego). Wokol domu wraz z wedrowka slonca trawa nie ma non stop slonca - pewnie dlatego. Do tego może za mało nasion dałem na plac - przy domu dałem delikatnie więcej (łącznie 30kg na +- 950m2 - jak teraz patrze dałbym 40)

Na placu głębiej sa obszary gdzie trawka wykiełkowała ale rośnie strasznie wolno i jest jasno zielona, rzadsza - jakby brakowało jej składników, ma może ze 2-3-4 cm - jest delikatna bardzo - podczas pierwszego koszenia nawet nie została draśnięta a kosić już musiałem, bo w okół domu ok 8-10cm poza tym - chwasty się rzuciły mocno (o tym wiedziałem, nie chciałem szykować ziemi z użyciem rundupu - a ziemia po prostu z pól czyli srednia bardzo o drobnoziarnistej strukturze z tendencją do tworzenia się skorupy na nieporośniętych obszarach)

Liczę, że chwasty powoli wyplenie koszeniem i po zimie też będzie już mniej (czytałem cały ten wątek przed moją przygodą z trawą

Mam tylko pytanie - czy moge po kolejnym koszeniu ( ta mała slabsza trawka nadal nie będzie miała więcej jak 5 cm więc złapie jej moze same czubki) mogę sypnąć nawóz? - oczywiście dam po całości. Jaki, zeby nie spalić tak młodej trawki? Przed sianiem dałem tzw starter 100 dni, ale polowę zalecanej dawki (to drugie podejście do siania - pierwsze spłynęło z ulewami jaka poszły przez pierwsze 2 dni po sianiu - 20-30mm/m2 deszczu w ciągu 2-3 godzin - czekłaem 3 tygodnie, ale wyszła porażka) teren został po tym ponownie przygotowany - gryzienie, grabienie walcowanie, ale myślałem, że poprzedni nawóz - ten sam w pełnej dawce - może sie skumulować i będzie za dużo)

Wiem, że ma być równomiernie - mam siewnik rotacyjny, wiem, że muszę rozpuścić wodą - nie ma problemu - mam przećwiczone podlewanie tych swoich 1000m2 z ręki (1,5 godziny żeby nie było tylko powierzchownie i po sprawie

Wkleję wieczorem może fotki jak skoszę drugi raz dzisiaj - przy okazji wrzucę zdjęcia chwastów które się rzuciły i przerastają trawę szybko - wstępna diagnoza - lebioda - spore połacie tego się rzuciły po 2 tygodniach od wysiania trawy teraz z godziny na godzinę widać przyrosty niemal - pierwsze koszenie jeszcze jej nie złapało - minęły 4 dni i jest 2cm nad trawą. Standardowo chwastnica też jest ale mocna kosiarka dość dobrze zasysa mi jej pędy do góry i wycina - liczę, że zginie po częstym koszeniu ew. po zimie.

Ogólnie to chciałem spytać czy po 3 tyg od wysiania, zastosowaniu nawozu wolnodziałającego podczas siania mogę wspomóc trawę jakimś nawozem szybciej działającym? Chodzi mi o podkarmienie tej trawy poza obrysem domu, głębiej na placu gdzie nie ma wogóle cienia podczas dnia, choć wilgoś w ziemi raczej jest - ona nie schnie, jest soczysta - tylko znacznie mniejsza, rzadsza i bledsza niż wokół domu.

Się rozpisałem - mam nadzieję, że ktoś doczyta do końca

Edit:
Doczytałem w wątku o nawożeniu, że taki powiedzmy już 4 tyg, trawnik można nawozić po skoszeniu i przewija się tu polecany Florovit z zelazem.

Czy to ten nawóz? Czy takie 25kg będzie ok do rozsiania na ok 900-1000m2 (wg instrukcji 30g/m2 ale nie wiem dokładnie ile mam tej trawy czy bliżej 900 czy 1000 - az z tak aptekarską dokładnością chyba nie trzeba do tego podchodzić?). Nie spalę tym młodziutkiej trawy (oczywiście zadbam o rozpuszczenie przez podlewanie)

Czy jeśli nawiozę 5/6 sierpnia taką ilością to np pod koniec sierpnia powtórzyć kolejny raz?



Pozdrawiam
strix




Działka wkoło Lubczyka :) 12:16, 02 sie 2013


Dołączył: 05 kwi 2013
Posty: 3790
Do góry
kitek81 napisał(a)







Kasiu, ja bym 'zerżnęła' żywcem )))
Jest piękna ta kompozycja, tylko zamiast tych niższych tui? posadziłabym jakies liściaste o brązowych liściach. Trawy cudne!
Anglia czerwiec 2013 12:13, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Może niedoskonały ale..... 12:10, 02 sie 2013


Dołączył: 02 paź 2011
Posty: 966
Do góry
dyha napisał(a)
Piękny ogród - róże zachwycają. Miałem ponad sto krzaczków królowych, ale niestety coraz ich mniej. Pozdrawiam

u mnie ponad 200 i teraz muszą przeżyć najsilniejszei

Zakwitła hoja.Kilka kwiatów i wieczorem zapach w całym domu


na słupach u sąsiada usiadły dwa bociany.Miałam widowisko


niestety musiałam iść dalej bo ptaszki chciały karmić małe


i mój Tobi po polowaniu na ...coś w trawie


i widoczek chłodzący,poranny
Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II 12:08, 02 sie 2013


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Irenko a Ty jestes pewna ze to dereń Kousa a nie kalina np japońska bo bardziej mi na to wygląda ale nie ma duzego zdjęcia.
____________________
Rododondrenowy ogród II. Rododendronowy ogród. Wizytówka-rododendronowy ogród

teraz już wiem Bożenko, że nie on, ty masz rację, kousa będzie później i był w ogrodzie z rabatami australijskimi


jak tam rododendrony ?
____________________
zapach-ziemi


Agnieszko, jak miło, masz wątek, niebawem zerknę
rh nawet w nie najgorszej kondycji, M. zdążył tylko podlać i czekają na sadzenie, dopiero w sobotę, wczoraj tak późno wróciliśmy, że nawet padających roślin nie podlałam, nie miałam sił!

oto one, nie wiem, jak je ułożymy?






Weroniko, zaraz biegnę popatrzeć póki, co rozplenica Hameln i rozchodnik okazały jest w moich planach...ale nie jest to do końca zamknięte, więc dzięki za podpowiedź



Mirka, jakbyś teraz wpadła, to za głowę byś się złapała, jak wszystko wygląda,niemniej dziękuję, bo mobilizujesz do zmian...potem pokażę, o które miejsca mi chodzi i co na razie wymyśliłam

Ewelinko, tego i ja prawie..nie uśmiercam
za chwilkę poczytam, jestem go ciekawa


Bociusiu, na tamten już nie mogłam patrzeć
i ja macham, doczytałam u ciebie o eksmisji szałwii, u mnie też tak będzie, ale gdzieś je wcisnę, część już komuś obiecałam


Irenko, ja jak pierwszy raz zobaczyła dereń Causa w gazecie to........ to się w nim tak zakochałam, no i już rośnie u mnie, ale jest jeszcze malutki. A Ty jakiego masz ? Wklej fotkę ....plisssssssssss
____________________
Ewa.piaskownia na zakrecie


Ewa, mój ma 3 rok; po raz drugi zmienił miejsce i dopiero w tym nowym ruszył; sporo urósł i nie wymarzł, to już cieszy, ale przez tę suszę podeschły mu liście mimo podlewania, więc owszem sfocę, ale nieciekawie wygląda, reanimacji potrzebuje, ale żyje
zdjęcie z Anglii, tu masz linko, może coś znajdziesz dla siebie


https://www.ogrodowisko.pl/watek/3422-anglia-czerwiec-2013?page=26#post_5

Anitko, ależ masz kasy na nowe roślinki!!!...my 3 razy tyle wydaliśmy na oprysk, efekt żaden!...no coś mi ostatnio nie do śmiechu



Danusiu, twoja wiedza wciąż mnie zaskakuje

Marzenko, bo za bardzo nie ma co pokazać, bałagan i ciągle to samo...i tak, jak ty nieczasowa, moje kwiaty schną..

no to może coś z limek dla ciebie


Ula, w Anglii, w czerwcu
tymi makami byłam zachwycona, szkoda, ze nasiona jeszcze nie były dojrzałe, może bym pozbierała


ale u mnie lilie choć zachwycają, zwłaszcza te z lekko różowym brzegiem



Kindziu, ja już ci zazdroszczę, może i ja coś od Alinki wyproszę

Grażynko, mieszam kolorami, bo lato, dzięki
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies