Dziękuję wszystkim za jakąkolwiek pomoc słowną w prowadzeniu mojego ogrodu. Dziś jadę posadzę truskawki, które wykopałam z ogródka pod domem. Wczoraj padał deszcz, więc skorzystałam z okazji i wyrwałam truskawki . Poucinałam nożyczkami listki a korzonki zostawiłam, jednym słowem zrobiłam im strzyżone-golone-wyrywane-odrestaurowane. Pojadą skuterkiem na działeczkę.Ciężko jest mi się wybrać, ale muszę to zrobić , puki jest jeszcze wcześnie . Mam nadzieję że znów deszczyk je delikatnie wykąpie i przyjmą się w nowej wypoczętej ziemi.Ale powiem wam tak naprawdę, ze obawiam się , że tam co kolwiek wyrośnie na tym chwastowisku. Czekam jeszcze na dostawę truskawek z allegro, 100sztuk.Tylko nie wiem dlaczego nie doszły do mnie.
Kolejna sprawa to zrezygnowałam z zakupu barakowozu za 3 tysiące używanego i kupiłam na allegro mały domek narzędziowy z promocji za 1750zł , niedługo przywiozą go do mnie i złożą na gruncie przygotowanym przeze mnie. Aaaaaaaa , zapomniałam wam powiedzieć , że podsadziłam bukszpany , i mam zamiar kupić thuje, tylko zastanawiam się nad tym , czy kupować je , bo obsadziłam żywopłotem, a wiem , że żywopłot się przyjmie, a z tuhujami posadzonymi teraz przed zimą to nigdy nic nie wiadomo, czy przezimują i jak zniosą przesadzenie ich do nowej ziemi z warunków szkółki i doniczek. Też bym dostała szoku gdyby ktoś mnie wyrwał żywcem z cieplutkiego korytka , smacznej nawożonej gleby i zakopał do chwastowiska.Co innego wiosnaaaaaaaa, uffffffffffff.... Wiosną każda roślinka chce żyć .