Teraz tylko kwiatkowe migawki i idę nadrabiać do Was zaległości...
Ale jeszcze wiadomości trawowe. Wczoraj pytałam co zrobić z tym pakunkiem, który stoi u mnie w biurze i nikt go nie chce...P.Surowińska powiedziała, że może coś się uda uratować, jak nie, to wywalić. To ratujemy...biedne są bardzo, ale żyją...chyba wszystkie nawet...wezmę je do Pszczyny, posadzę, zobaczymy.