Z bliska: bez czarny Black Lace Eva, róża Alden Biesen, ciemiernik i rozplenica nn. Muszę trochę porozsadzać towarzystwo, bo za ciasno nie wierzyłam, że ten bez się tak rozrośnie.
Tnę ją wyjątkowo delikatnie (jak na mnie). Przycinam jej jedynie końcówki pędów i wycinam ze środka to, co ją tam niepotrzebnie zagęszcza plus najstarsze pędy (1-2).
Kiedy nabędziesz prawa do emerytury, to wybierz się do ZUS-u i poproś o wyliczenie emerytury, która by Ci wychodziła teraz i w opcji, że będziesz pracować jeszcze trzy lata. Zobaczysz, czy w Twoim przypadku to dobra decyzja.
W pracy ogrodowej to będzie krótka chwila wytchnienia. Wkrótce trzeba będzie wycinać jarzmianki, ciąć tawuły japońskie i przycinać róże po pierwszym kwitnieniu.
Pięknie kwitną lawendy.
Alden Biesen i Elmshorn
Po prawej Bonica, na wprost Rozarium Uetersen
Po lewej stronie pergoli dopiero teraz pierwszy kwiatek pokazuje przycięta do ziemi Laguna.
Tak myślałam że to jazz… myślę o niej od 2015 roku ale nie mam na nią już miejsca
W ogóle u mnie już kiepskie warunki dla roz
Alden Biesen Też by mi pasowała
Wszystkie cudne
U mnie Leonardo wydaje się bardziej łososiowy
Jego wyjątkowo nie lubię
Podpisałam
Po kolei:
Jazz - pierwszy rok, ale już kocham jej zmienność i różnorodność kwiatów
Novalis - coraz bardziej mi się podoba
Alden Biesen - piżmówka, jest cudowna. Mam już trzy sztuki
Fortuna - ma być niewysoka i tak się zapoiada
Pomponella
Pashmina - królowa mojego ogrodu
NN.
Magarku! Dobrze, że się skusiłaś na róże, są takie piękne. Ja też się ich trochę bałam, ale jakoś rosną, raz lepiej, raz gorzej, ale mnie cieszy każdy kwiat.
Muszę zrobić zdjęcia różom na leśnej rabacie, posadziłam tam róże piżmowe Alden Biesen, Ballerinę i Sibeliusa, właśnie zaczęły kwitnąć.
Hania, Alden Biesen mam od lat i muszę przyznać, że to żelazna róża. U mnie rośliny muszą mieć naprawdę mocne nerwy i ona właśnie do takich należy. Ze słońcem szału nie ma, ziemia też jest jaka jest, a mimo to AB pięknie rośnie. Mało tego, kiedyś zakwitła po dość niezręcznym przesadzeniu! Myślałam, że róża zmarnowana, a ona tymczasem wyprodukowała te swoje kwiatuszki. Uwielbiam ją!
Plaisanterie mam krócej, lecz róże piżmowe sprawują się u mnie dobrze, więc pokładam w niej duże nadzieje.
Do paproci to tylko głośno wzdycham. Uwielbiam je, ale warunków do ich sadzenia brak. Dobrze, że można je pooglądać u Ciebie.
Serce skradł mi Mozart. Cudownie kwitnie. Będę go miała w pamięci, jeśli jakaś róża mi wypadnie.
Zauważyłam na zdjęciach Alden Biesen i Plaisanterie. Zakupiłam je rok temu pod wpływem zdjęć z ogrodu Brzozowej Agaty. Zadowolona z nich jesteś? Ja tak. Zwłaszcza z Alden Biesen. Bardzo obficie mi kwitnie w półcieniu. Plaisanterie ma uroczo zmienne kwiatki, ale jest ich zdecydowanie mniej.
Ostatnie dni mam bardzo pracowite. W niedzielę zerwałam czarne porzeczki, a w poniedziałek zrobiłam z nich kwaskowy dżemik. Wyszło 16 słoików. To w tym sezonie będą jedyne przetwory z własnych owoców, bo przymrozki spowodowały spory nieurodzaj. Jeśli obrodzą dynie, to może jesienią zrobię dżem dyniowy.
Wczoraj zaczęłam cięcie żywopłotu bukowo-grabowego. To ładnych kilkadziesiąt metrów zielonej ściany, którą trzeba ciąć z dwóch stron i od góry. Dobrze, że ma jedynie ok. 150 cm wysokości i cięcie można wykonać z poziomu ziemi. Akumulatorowe nożyce o sporej długości ostrza bardzo ułatwiają prace. Wczoraj cięłam od strony zapłocia, a dzisiaj zaczęłam od strony ogrodu. Na szczęście ścinki ładnie się da rozdrobnić kosiarką i nie trzeba poświęcać zbyt wiele czasu na sprzątanie.
czytam na bieżąco o tym, co się dzieje w Waszych ogrodach. Nie zawsze starcza mi czasu i sił, żeby zostawić ślad swojego pobytu. Postaram się to nadrobić.
Teraz w ogrodzie najbardziej przyciąga wzrok rabata zachodnia, w której centrum rośnie brzoza Doorenbos. Stworzyła się poniekąd sama. Moim udziałem było tylko wsadzenie róży Alden Biesen i ciemnolistnych penstemonów . Firletka omszona i naparstnice wysiały się same.
Ku memu zdziwieniu dostałam alert o spodziewanych burzach. Póki co jest spokojnie. Niebo się zachmurzyło i popadało 5 minut. Musiałam przerwać tetrisowanie.
Czy też macie takie wrażenie, że w ogrodzie jest koniec czerwca? Ja mam.
Comte de Chambord kwitnie nawet obficie jak na te różne perypetie pogodowe.
Alden Biesen
Mary Rose i Rhapsody in blue z pojedynczymi kwiatkami
Haniu, w szkółkach róże są przeważnie dość mocno pędzone. Pierwszy rok mogą jeszcze z tego korzystać. Tak samo jest z ich przyszłymi chorobami. Jeżeli mają wyjść, to przeważnie dopiero w drugim roku po posadzeniu. To z moich osobistych doświadczeń
Alden Biesen kwitnie zawsze tak super - mam 2szt i obie są niezawodne w tej i innych kwestiach
Podczas fali przymrozków mocno zapączkowana była rugosa i z nią przymrozek obszedł się najokrutniej. Pozostałe róże odtwarzały masę po uszkodzeniach pozimowych. Dopiero teraz na niektórych widać pączki. Nie jest ich dużo, ale zawsze to coś. O dziwo najwięcej kwiecia jest na ubiegłorocznych nówkach. Alden Biesen będzie kwitł obficie.
Są rugosy, inne dzikuski jak rubrifolia, canina, moyesii. Mam tam też mieszańce rugosy(Dr Eckener) i piżmowe(Alden Biesen, biała nn, Elizabeth Oberle) a bliżej starej różanki róże historyczne.
Wiktorio! Dziękuję za miłe słowa. W tej części ogrodu drzewa poszły w górę i na dole zrobiło się sporo miejsca do zagospodarowania, to po pierwsze, a po drugie jestem w końcu na emeryturze i mam więcej czasu na ogród. Nie wiem, jak mi to wyjdzie, ale sprawia mi to przyjemność. Obok ławki rośnie dzika biała róża multiflora, właściwie cała ta część rabatki przed ławką byłą nią zarośnięta, wykarczowanie jej zajęło mi dwa dni. Oprócz róży mam tam paprocie, hosty, jarzmiankę, epimedium, żurawki, trawy, no i róże piżmowe (Ballerina, Sibelius i Alden Biesen).
W donicach mam łącznie 7 róż. Nie mogłam się oprzeć zakupom rok temu
w gruncie rosną 3 sztuki: dwie czerwone rabatówki nn w przedogródku i Alden Biesen na rabacie z klonem, widać ją na ostatnich zdjęciach na prawo od białych tulipanów.
Mój placyk też jest pod basen, ale aktualnie nie mamy basenu ma być otoczony rabatami mniej więcej wg tego projektu: przed placykiem brzozy, obok placu rabata ze świdośliwa, a z tyłu zywoplocik cisowy.