U mnie co prawda poczatek kwitnienia, ale za to jaki szybki We wtorek kupiłem sadzonki, w środe posadziłem a dziś juz zakwitły w moich nowych oczkach.
Jestem bardzo zadowolony z nowych nabytków bo sadzonki silne, dorosłe i od razu kwitnące.
Pochodzą ze sklepu
www. liliewodne. com. pl
a potem zabrał się za przygotowanie linii kroplujacej na rabacie
Wituś ubija, potem grabi
Grześ przyszpila linię,
a reszta ekipy pracuje na tyłach domu
Basia ja też przychodzę z gratulacjami i różyczką
Wszystkiego dobrego
To jedna z pierwszych róż w moim ogrodzie
Pięknie będzie z różą i lawendą U siebie robię włąśnie taką rabatę tylko murku nie mam Dlatego szukałam w szkółce The fairy ale chyba zamówię wysyłkowo na Rosarium.
Pozdrawiam
Aniu to jest ta lawenda, która ja mam nie w łanie tylko w tej mniejszej kupce od wschodu tarasu (kiedyś tarasu uściślając) ... ona jest dobra ... moim zdaniem ... choć to ta co po zimie "nie wygląda" ... tak ma ... za to dużo wcześniej wypuszcza nowe gałązki i wcześniej kwitnie a jej kwiat jest krótszy i wyraźniejszy ... mając obie obok siebie u siebie (no pięknie to ujęłam ) tak to widzę ... ja tę przycinam mocniej ... (bo tej drugiej od łana prawie nie przycinam wcale ))) ) ... moim zdaniem ta jest bardziej ułozona a ta druga poczochrana ... jako miłośniczki trawek skłąniamy siem jakoś machinalnie w stronę poczochrania ... ))))))))) ... troszkę ułożenia nie zaszkodzi
Witaj Zbyszku. Ta niebieska hortensja jest od Ciebie, dostałam ją 3 lata temu i w tym samym roku przesadziłam do ogrodu. W ubiegłym roku zakwitła mi na różowo, więc w tym roku na wiosnę podsypałam jej dużo kwaśnego torfu i podlewałam deszczówką w której rozpuszczałam specjalny nawóz do hortensji niebieskiej. Jeszcze ma trochę taki kolor różowo - niebieski, ale jutro znów ją podleję tym nawozem / można co 2 tygodnie /.Mam również różową, z której zrobiłam latem ubiegłego roku 5 zaszczepek i ukorzeniałam w gruncie, przyjęły się wszystkie. Jesienią czekam do pierwszego przymrozku i jeżeli liście nie opadły, to je obrywam. Wszystkie gałązki zawiązuję sznurkiem do kupy, ostrożnie żeby nie połamać gałązek. Dookoła wbijam gałązki świerka i też obwiązuję. Na o nakładam taki kaptur z włókniny zimowej. W Sopexie można kupić jesienią takie kapturki różnych rozmiarów.Na początku maja ściągam i zakładam same kapturki tylko jak są spodziewane przymrozki.Pozdrawiam Ciebie i Krysię.