Przy takiej okropnej wiośnie, to się cieszę, że mam tyle tulipanów, bo to jedyna radość.
Z frontem udało nam się złapać dwa dni bez deszczu przed świętami i jakoś poszło. Wiesz, w puste rabaty to się szybko sadzi. Gorsze są przeróbki
Brzozy musiałam sama odkupić, bo kogo winić, że zalęgły się w nich robale?
Robota nie zając, a za to jaką piękną wycieczkę miałaś!
To zdjęcie zostało zrobione tuż przed 18 koleżanki. Matura na szcezescie dopiero za rok.
Ja żałuje, ze tych tulipanów jest tak tak niewiele. Zauważyłem, ze przy brzozami im bardzo pasuje. Brzozy osuszają teren wiec cebulki nie są tak narażone na choroby grzybowe a do tego maja gorzej "schodzić" coraz niżej bo taka gleba jest dość twarda.
Inne czerwone, sadzone w normalnym miejscu już potrzebują wykopania i posadzenia na nowo.
No i placyk. Wymaga jeszcze korekty, ale z grubsza tak póki co wygląda. Do moich wizji mu baaaaaardzo daleko. Proszę, powiedzcie, że rośliny szybko urosną Generalnie nie ma być widać gleby. Bukszpany jeszcze dosadzę, żeby wykończyć obwódkę, jednak cały czas myślę czy te darowane mają tu zostać.
Karol - czy ty masz w tym roku maturę że avatarek taki galowy?
Powiem szczerze, że brzozy i tulipany żółte to genialne połączenie. Od razu zamarzyła mi się taka rabatka. I do tego trawy i gdzieniegdzie kulki z bukszpanu. Ech, tak jeszcze z 300 metrów działki mieć...
Plan jest taki jak na 1 fotce, ale mam wątpliwości czy nadal nie będzie ciemno. Założenie jest takie, że chciałam zagospodarować to co mam i co leży w poczekalni. Na fotce są: brabanty jako żywopłot, hortensje Vanille Fraise (14 sztuk), przed nimi białe azalie, które już tam rosną + ew. dokupię, bordowe żurawki i sesleria sadleriana. Pod śliwą mają być różowe azalie. W okolicach obecnego szmaragda - miskanty. Obok rośnie magnolia. Do całości miały iść jeszcze 3 śliwy wiśniowe Nigra.
Bordowe żurawy giną niestety na tle kory. Czy sesleria nie będzie się z nimi gryźć?
Drugi plan, póki co w głowie, to podmianka Vanille Freisie na Limelight i brzozy Doorenbos, wyrzucenie wszystkiego co bordo i różowe, dosadzenie sesleri i hakone + limonkowe/białe jeżówki w kulkowisko.
Oferta aktualna. Przekazywanie roślin jest jak domino i już piszę dlaczego.
Pokażę rabatę w innej części ogrodu, która jest w trakcie tworzenia.
To część, o której pisałam wcześniej, bardziej geometryczna, z żywopłotami ale ze swobodną dzikawą rabatą
Co tam już rośnie opowiem innym razem.
Tymczasem ślę pozdrowienia i całuski w stronę Vity z wzdłuż ścieżki... i Agaty z ogrodu w cieniu brzozy oraz Anki z "kiedyś tu będzie ogród" a także Gosi z ogrodu do kapitalnego remontu - to one są matkami chrzestnymi tej rabaty, podzieliły się ze mną tym co mają w swoich ogrodach.
Wiesz, ze ja jestem "nieco" do tyłu z wiadomościami Powiedz, jak tam te Twoje brzozy, które sadziłaś w zeszłym roku? Chodzi mi o te kopane od kogoś z działki (chyba). Wszystkie się przyjęły??? Czy były takie co tej operacji nie przeżyły?
Kasia ja tez lubię brzozy za siatką, dlatego nie planuję tam ich zasłaniać. Zimą są piękne, a latem uzupełniają się z bylinowa rabatą. Są coraz większe i mają już piękne białe pnie, las robi się świetlisty, słonko pięknie w nim operuje o wschodzie słonka. Kawa wtedy smakuje najlepiej
Róż i purpura to moje ulubione kolory wiosna, latem, jesienią ...
Oj wczoraj ulewne deszcze zatrzymały się przed Łodzią, U nas lało a w Mazowieckim piekna pogoda, jawna niesprawiedliwośc a jeszcze w okolicahc Sieradza wycieraczki nie dawały sobie rady z wodą
Ależ cudnie ! Tylko tulipany świadczą o tym, że to jeszcze wiosna. Łódzka wiosna sporo w tyle. Na tym zdjęciu widać jak mocno brzozy zmężniały. Piękne som Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że różu w ogrodzie wiosną nigdy nie za wiele.
Adelo czy ty widzisz nad moim skalniakiem te brzozy? Kazda jesien nawet i wiosna odkurzam ten zwir odkurzaczem do lisci bez tego ani rusz.
Jak widzisz mam duzo tego zwiru wiec odkurzacz jest niezbedny.
Gdzie sa liscie tam sa smieci. Tam gdzie mam azalie sa znowu sosny smieca iglami wiec posadzilam barwinek i aby igly wpadaly w te liscie barwinka.
Co bys nie posadzila jakie podloze bys nie dala to zawsze cos nawieje na dzielke. Mam łąki dokola dzialki wiec jak zaczna mlecze przekwitac to wszedzie pelno.
Jak nie moje liscie to liscie sasiada. Na to nie ma rady narobic sie trzeba.
U mnie rosnie na słońcu i daje radę , liscie ma przez cały sezon ale na pewno piękniejsze by było w pólcieniu. Pod brzoza warunki ekstremalne , nie wiem czy da rade , chyba ze nawadnianie założysz bo inaczej to chyba nie poradzi sobie.Gdzies widziałam zdjecie epimedium pod drzewem ale to nie było duże drzewo.
Bogdzia... napisz coś o epimedium.. mrozoodporne musi być, do cienia jest.. wytrzyma na suchym?? jak wygląda w sezonie?? Kawałek od brzozy bym posadziła i nich zadarni wszystko w koło.. da radę?
Kochni, dziękuję.
Dzisiaj dla "odmóżdżenia" styrałam się w ogródku.
Nowe brzozy posadzone na miejsce chorych. Przybył jeszcze tulipanowiec. Miejsce, gdzie był jarząb czeka na grujecznika, chyba.
Odchwaszczone z grubsza, zasypane na ślimaki i mrówki. Zrobiony oprysk HT.
Tulipany z dnia na dzień rozkwitają
Gienia daje radę
Jutro może jakieś szersze kadry będą, bo dziś bałagan straszny zrobiłam.