No ryję, ryję ale jak zryję to już nie będę
Nawet w miarę sprawnie idzie, ziemia tutaj jest bardziej przepuszcalna i luźna. Miejscami to chwastów więcej niż trawy i pędraki też są.
Za to graby się prezentują super lubię je, ciekawe kiedy zacznę żałować posadzenia tylu drzew.
Hortensje odchorowują przesadzanie, usychają niestety.
No niby przymrozków nie było tylko 0 stopni. Ale szare trawniki przez to juz były.
I koleusy w ogrodzie i kilka dali zostało czerkniete.
Ale na trasie koloeuski trzymają się jeszcze dobrze.
W październiku taka temperatura to rozumiem. Ale nie pamiętam aby taka niska temperatura była we wrześniu.
Ano mam tylko jedną werbenę. Nie wiem czemu jako snie chcą u mnie rosną A tak mi się one w większej ilości podobają
Róża Emilien Guillot wcześniej rosła w innym miejscu i taka nijak była.
To wkurzyłam się i przesadziłam ją na wiosnę. I odżyła na nowej bardziej słonecznej miejscówce. Ona mi nie podmarzła nigdy. Ale wymuszała jeden czy 2 pędy i tylko po 2 kwiatki. Teraz jak widać jest zupełnie inaczej.
Chyba jeszcze na wiosnę przesadzę 2 inne róże.
Dzisiaj mam w końcu deszcz. Charolotka w kroplach deszczu
Pięknie Jolu.
Jak już widziałam na żywo twój ogród to zupełnie inaczej go odbieram.
Tak jakoś lepiej , głębiej, bo nawet kojarzę gdzie to jest
A ten twój puchaty rudy kwiatek jest najfajniejszy.
Pozdrawiam
Dzień dobry,
kupiłam działkę z wieloletnimi jodłami, sztuk 11, ich wysokość to około 10m. Trzy z nich mają na pniach biały nalot, na gałęziach jakiś grzyb. Mam nadzieję, że jest to dobrze widoczne na zdjęciach. Jak ratować (i czy w ogóle jest to możliwe) tak wysokie drzewa? Działka z dwóch stron sąsiaduje z lasem mieszanym (brzozy, sosny, modrzewie) i te jodły pięknie się z nim komponują. Nie znam się na tym zupełnie, dopiero zaczynam w ogrodniczkowanie. Proszę o pomoc:
1) Czym je traktować, kiedy i jak często?
2) Czy o te zdrowie również należy jakoś zadbać (oprysk)?
A może nie warto walczyć z wiatrakami i chore egzemplarze należy usunąć?
Dzień dobry,
kupiłam działkę z wieloletnimi jodłami, sztuk 11, ich wysokość to około 10m. Trzy z nich mają na pniach biały nalot, na gałęziach jakiś grzyb. Mam nadzieję, że jest to dobrze widoczne na zdjęciach. Jak ratować (i czy w ogóle jest to możliwe) tak wysokie drzewa? Działka z dwóch stron sąsiaduje z lasem mieszanym (brzozy, sosny, modrzewie) i te jodły pięknie się z nim komponują. Nie znam się na tym zupełnie, dopiero zaczynam w ogrodniczkowanie. Proszę o pomoc:
1) Czym je traktować, kiedy i jak często?
2) Czy o te zdrowie również należy jakoś zadbać (oprysk)?
A może nie warto walczyć z wiatrakami i chore egzemplarze należy usunąć?
Zabieram się za słoneczną rabatę w przedogróku pod oknem. Szukam pomysłu na coś zimozielonego, (ewent. bordowego), w wersji karłowatej lub szczepionej (żeby utrzymać w ryzach rozmiarowo), co będzie ładnie wyglądało na tle jasnej ściany przy jej końcu.
Poza tym będzie jeżówka, jakaś trawa, rozchodnik, chyba sosna z takich karłowatych, mały bordowy berberys.
Jakieś pomysły dla mnie, PLS?
Dziękuję za podpowiedzi. Chyba jednak zdecyduję się na rozplenicę, ewentualnie inną odmianę niż hammeln, która znam i mam.
Tak wygląda rabata w przedogródku, która planuję właśnie z m.in. jeżówka i trawą (tam gdzie żółta trawa do usunięcia) A że to wątek o jeżówkach to i dodam tą, którą już mam (sensation pink)